Wątrobę żółć zalewała. Nerki oblały się strachem. Gardło nerwowo przełykało ślinę. Żołądek coś gryzło na samą myśl. Nogi i język niedługo miały zacząć się plątać. Serce krew zalewała. I tylko mózg się cieszył, że nadchodzi PIĄTEK!
- W jaki sposób podejść niedźwiedzia? - Od tyłu. - Jesteś zoologiem? - Nie, zoofilem...