- Dostaniesz, jak b臋dziesz...

- Dostaniesz, jak b臋dziesz grzeczny
M贸wi chirurg przed operacj膮.
- Do kogo pan to m贸wi, doktorze ? - pyta pacjent.
- Do tego kota, kt贸ry siedzi pod krzes艂em...

Leje dw贸ch pijak贸w pod...

Leje dw贸ch pijak贸w pod p艂otem, jeden pyta drugiego. Co tak cicho lejesz? A bo to po spodniach. Nie szkoda ci spodni? Nie bo to po twoich...

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Gdzie by艂e艣 ca艂膮 noc?!
- W pubie "U Edka".
- By艂am tam i nie by艂o tam ciebie!!!
- A sprawdza艂a艣 pod sto艂ami?

Podchodzi pijak do prostytutki...

Podchodzi pijak do prostytutki i pyta sie co moze zrobic za 5 zloty, prostytuka odpowiada, ze tylko wlozyc i wyciagnac... No to pijak wsadza i mija tak z 5min i dalej nie wyciaga, na to zdenerwowana dziewczyna pyta czemu nie wyciaga, a on: Mam tylko 2.50..

Dw贸ch kumpli-meneli spotka艂o...

Dw贸ch kumpli-meneli spotka艂o si臋 pod monopolowym.
- Mam flaszk臋.
- To dawaj, pijemy.
- Ale miarki nie mamy.
- Miark臋 to ja mam w g臋bie, dawaj.
No to pierwszy menel podaje drugiemu flaszk臋, a ten otwiera i duszkiem wychyla ca艂膮. Pierwszy menel na to:
- W贸dki to ja ci nie 偶a艂uj臋, ale t膮 miark臋 b臋d臋 ci musia艂 roztrzaska膰.

Nie mog臋 pi膰 w贸dki, bo...

Nie mog臋 pi膰 w贸dki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj si臋, ja te偶 mam nerwow膮 偶on臋.

Na 艂awce,na jednym z...

Na 艂awce,na jednym z peron贸w dworca PKP w np. Lublinie,艣pi mocno nawalony
go艣c. W pewnym momencie przez megafon rozlega
si臋 kobiecy, mi艂y g艂osik :
- Poci膮g osobowy do Warszawy odjedzie z toru przy peronie drugim.
Go艣c otwiera oczy i be艂kocze :
- Powt贸rz kuuuuurfa.
G艂os z megafonu :
- Powtarzam, poci膮g osobowy do Warszawy odjedzie...

Le偶y pijak na 艂awce w...

Le偶y pijak na 艂awce w parku, podchodzi do niego policjantka i m贸wi:
- Do poloneza prosz臋 obywatelu.
A pijak na to zachrypni臋tym g艂osem:
- Z kur**mi nie ta艅cz臋.

Przychodzi chwiejnym...

Przychodzi chwiejnym krokiem m膮偶 nad ranem do domu.
Widzi go zdenerwowana 偶ona i krzyczy:
- B臋dziesz jeszcze pi艂?
- Ale tylko p贸艂 mi kochanie nalej.

IMPREZA RODZINNA...

IMPREZA RODZINNA

Lata osiemdziesi膮te, sklep chemiczny przy ul. Ko艣ciuszki w Gda艅sku.
Kolejka niewielka, para przede mn膮 - 偶ulik i jego przecudnej urody lady - z wielkiej torby turystycznej wyci膮ga ze 30 pustych flaszek po dykcie i grzecznie prosz膮 o wymian臋 na pe艂ne. Na to sprzedawczyni z paskudnym wyrazem twarzy:
- Coo, weselisko?