psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Dow贸dca na odprawie:...

Dow贸dca na odprawie:
-Niekt贸rzy z was u偶ywaj膮 s艂贸w, kt贸rych nie rozumiej膮, i potem lidzie si臋 z nas 艣miej膮!
-Czy to alibi do mnie? 鈥 pyta jeden z 偶o艂nierzy.

Co ma zrobi膰 偶o艂nierz...

Co ma zrobi膰 偶o艂nierz w bezpo艣redniej blisko艣ci wybuchu j膮drowego?
Ma zamieni膰 si臋 w py艂 radioaktywny i skutecznie razi膰 si艂y nieprzyjaciela.

Ostatni spadochroniarz...

Ostatni spadochroniarz wraca do Stanow z wojny w zatoce.
Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka b臋dzie pierwsza rzecz, ktor膮 zrobi, gdy znajdzie si臋 ju偶 w domu.
- Jest to bardzo osobiste pytanie - m贸wi 偶o艂nierz - Mam pi臋kn膮, m艂od膮
偶on臋, kt贸rej nie widzia艂em od o艣miu miesi臋cy.
- No tak rozumiem - odpowiada reporter - w takim razie jaka b臋dzie
druga rzecz, kt贸r膮 zrobisz?
- C贸偶 my艣l臋, 偶e zdejm臋 spadochron.

Inspekcja genera艂a w...

Inspekcja genera艂a w koszarach.
Przy wej艣ciu stoi m艂ody 偶o艂nierz, czapka przekrzywiona, zasalutowa艂 niedbale a genera艂:
- 呕o艂nierzu, zamie艅my si臋 rolami, poka偶臋 Wam, jak powinno si臋 wita膰 genera艂a w jednostce.
No to m艂ody si臋 zamieni艂, wyszed艂 z pomieszczenia i wchodzi tak jak przed chwil膮 genera艂.
Genera艂 stan膮艂 jak struna na baczno艣膰, zasalutowa艂 a偶 by艂o 艣wist powietrza s艂ycha膰.
- Panie generale, melduj臋 pos艂usznie, 偶e...
A na to m艂ody klepie go w rami臋 i m贸wi:
- Dajcie spok贸j z tym genera艂em, ja te偶 kiedy艣 by艂em zwyk艂ym, m艂odym szeregowcem...

Genera艂 pyta Kowalskiego:...

Genera艂 pyta Kowalskiego:
- Kowalski, wiecie co to jest ojczyzna?
- Yyyyy.... nie.
- Malinowski, a Wy wiecie?
- Tak obywatelu Generale, ojczyzna to moja matka!
- No, Kowalski, teraz wiecie co to jest ojczyzna?
- Tak jest! Ojczyzna to matka Malinowskiego.

Oficer m贸wi do sier偶anta: ...

Oficer m贸wi do sier偶anta:
- Sier偶ancie, prosz臋 delikatnie powiadomi膰 Kowalskiego, 偶e straci艂 ojca.
Sier偶ant odpowiada:
- Tak jest sir.
Sier偶ant krzyczy:
- Kompania zbi贸rka. Ka偶dy kt贸ry ma ojca wyst膮p.Te Kowalski baranie, a ty gdzie si臋 pchasz!

Pu艂kownik do majora:...

Pu艂kownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
- Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
- Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia...

Komisja wojskowa....

Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w d贸艂 i pochyli膰 si臋!
Rekrut pos艂usznie pochyli艂 si臋 i czeka.
Lekarz katem oka zerkn膮艂 i dalej wype艂nia formularz
- Podnie艣cie jajka!
Poborowy pochylony, zacisn膮艂 z臋by, poczerwienia艂, z pod 艣ciany doszed艂 go delikatny chichot siedz膮cych piel臋gniarek.
- Jajka podnie艣cie!
Zacisn膮 pi臋艣ci, a偶 k艂ykcie pobiela艂y, zsinia艂 z wysi艂ku, i ci臋偶ko pocz膮艂 oddycha膰.
- Nie mog臋! - wycharcza艂 ostatkiem si艂.
Lekarz popatrzy艂 zza okular贸w
- R臉KOMA!

Odbywa si臋 szkolenie....

Odbywa si臋 szkolenie. Kapral daje komend臋:
- Maski za艂o偶y膰!
- Maski zdj膮膰!
- Maski za艂o偶y膰!
- Maski zdj膮膰!
- Kowalski, dlaczego nie zdj膮艂e艣 maski?
- Zdj膮艂em, obywatelu kapralu!
- Ale morda...

Facet na rozmowie o prace:...

Facet na rozmowie o prace:
- Gdzie Pan wczesniej pracowal?
- Sluzylem w armii. Bylem w marines.
- Uczestniczyl Pan w jakims konflikcie wojskowym?
- Owszem. bylem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzyl mi sie maly wypadek...
- To znaczy?
- Granat urwa艂 mi jaja...
- W porz膮dku. Zatrudniam Pana. Prosz臋 przyj艣膰 w poniedzia艂ek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko b臋dzie ju偶 gotowe...
- Na 10:00? Tak p贸藕no? Wie Pan, nie chce by膰 faworyzowany ze wzgl臋du na moje kalectwo. Inni tez pracuj膮 od 10:00?
- Wie Pan, w zasadzie zaczynamy prace od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy si臋 tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacz膮膰...