psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Dow贸dca podczas zbi贸rki...

Dow贸dca podczas zbi贸rki postanowi艂 sprawdzi膰 jak uk艂ada si臋 偶ycie seksualne jego 偶o艂nierzy. Podchodzi do pierwszego rekruta:
- Z kim mieli艣cie ostatnio stosunek?
- Melduj臋 pos艂usznie, 偶e z wiewi贸r膮.
- Zboczeniec! A wy?
- Te偶 z wiewi贸r膮.
- Zbocze艅cy! Jak mo偶na tak haniebnie m臋czy膰 zwierz臋ta! - zwraca si臋 do stoj膮cego pod koniec szeregu 偶o艂nierza - Wy pewnie te偶 ostatnio mieli艣cie stosunek z wiewi贸r膮?
- Melduj臋 pos艂usznie, 偶e nie.
- Oto jest wzorowy 偶o艂nierz, wz贸r dla was! Powiedzcie, jak si臋 nazywacie?
- Wiewi贸ra.

Dw贸ch genera艂贸w - desantowiec...

Dw贸ch genera艂贸w - desantowiec i czo艂gista, przechwala si臋, kt贸ry ma odwa偶niejszych 偶o艂nierzy, w ko艅cu jeden z nich m贸wi:
- No dobra, to ja Ci poka偶臋, 偶e u mnie, w desancie s膮 najodwa偶niejsze ch艂opaki, patrz:
- Szeregowy!
Podbiega jaki艣 kole艣, salutuje i krzyczy:
- Tak jest!
- Widzicie ten czo艂g?
- Tak jest!
- Powstrzymajcie go w艂asnym cia艂em!
- Po***a艂o Ci臋? Przecie偶 by mnie ku**a zmia偶d偶y艂!
A Genera艂 obraca si臋 do kumpla i m贸wi:
- Niez艂e co? Jak膮 odwag臋 trzeba mie膰, aby tak odpowiedzie膰 genera艂owi!

Nowa ameryka艅ska rakieta...

Nowa ameryka艅ska rakieta by艂a testowana na poligonie w Polsce. Niestety,
zboczy艂a z kierunku i spad艂a gdzie艣 w g贸rach. Ekipa ratownicza wys艂a艂a
samolot, a potem helikopter, 偶eby znale藕膰 zagubiony pocisk. Ameryka艅scy
wojskowi wysiadaj膮 ze 艣mig艂owca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety.
Widz膮 bac臋 siedz膮cego na kamieniu i pal膮cego fajk臋. Jeden z 偶o艂nierzy
pyta:
- Baco, a nie widzieli艣cie gdzie艣 tutaj przelatuj膮cego takiego ognistego
kija?
- Ni, nie widzio艂em...
Wojskowi zbieraj膮 si臋 do odej艣cia, a baca dodaje:
- Ale wicie, panocku, tutej co艣 ciekawego musi si臋 dzio膰. Najsampierw
przelecio艂 BGM-109 Tomahawk Criuse Missile i spad艂 za tamto g贸rkom. Potem
przelecio艂 F-15E Strike Eagle. Teroz wy wyl膮dowali艣cie HS-60 Seahawk...
ale ognisty kij...? Niii..... nie widzio艂em...

W knajpie pu艂kownik zagaduje...

W knajpie pu艂kownik zagaduje R偶ewskiego:
- Poruczniku, jak wy to robicie, 偶e praktycznie ca艂y miesi膮c dzie艅 w dzie艅 wieczorem przesiadujecie w knajpie, pijecie na um贸r i ca艂y czas macie pieni膮dze? Mi ledwo na kilka dni starcza.
- A co pu艂kownik robi, jak wyp艂at臋 dostaje?
- No, normalnie przynosz臋 do do domu i daj臋 偶onie, a ona mi cz臋艣膰 wydziela.
- Eee... to 偶adna polityka. Nie macie podej艣cia do swojej 偶ony. Wr贸膰cie do domu. Podejd藕cie do niej od ty艂u, klepnijcie w zadek, ugry藕cie lekko w szyj臋 i z艂apcie za cycki, to gwarantuj臋, 偶e wam da jak膮艣 kas臋 na w贸dk臋. Kobiety w ka偶dym wieku to lubi膮...
Pu艂kownik ucieszy艂 si臋 z rady. Wraca do domu. 呕ona zmywa. Podchodzi do niej o ty艂u. Prask j膮 w zadek, gryzie w szyj臋 i 艂apie za cycki, a ona na to:
- Co tam, poruczniku? Pieni臋dzy znowu wam potrzeba?

Genera艂owi urodzi艂 si臋...

Genera艂owi urodzi艂 si臋 wnuk i wys艂a艂 zwiadowc臋, 偶eby si臋 dowiedzia艂 jak wygl膮da.
- Podobny do Pana genera艂a.
- Czyli jaki?
- Ma艂y, 艂ysy i ci膮gle drze mord臋.

Rozmawiaj膮 dwaj dow贸dcy:...

Rozmawiaj膮 dwaj dow贸dcy:
- Trzeba jako艣 delikatnie powiedzie膰 Kazikowi, 偶e mu ojciec umar艂...
- Nie ma sprawy! Rekruci, baczno艣膰! Ci co maj膮 ojca wyst膮p! Kazik, a gdzie ty si臋 k.... pchasz?!

呕o艂nierz pisze z koszar...

呕o艂nierz pisze z koszar list do ojca, ze dosta艂 syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja si臋 tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale no艣 to z honorem".

Afganistan. G贸ry. Ma艂y...

Afganistan. G贸ry. Ma艂y oddzia艂 偶o艂nierzy radzieckich zosta艂 okr膮偶ony przez miejscowych partyzant贸w. Dow贸dca zarz膮dza:
- Musimy zostawi膰 kogo艣, kto b臋dzie pozosta艂ych os艂ania艂. W ten spos贸b mamy szans臋 dotrze膰 do swoich. Temu kto si臋 zg艂osi na ochotnika, zostawimy he艂m, trzy granaty i automat. Je偶eli trzeba b臋dzie wyprawimy potem uroczysty pogrzeb, damy po艣miertnie odznaczenia bojowe... Kto艣 na ochotnika?
Zg艂asza si臋 Gruzin:
- Zostan臋 ale pod warunkiem, 偶e nie zostawicie mi jednego he艂mu i trzech granat贸w, a trzy he艂my i jeden granat.
Zgodzili si臋, zostawili Gruzina z trzema he艂mami i jednym granatem i odpe艂zli niepostrze偶enie ku swoim. Min臋艂a godzina a nie us艂yszeli 偶adnego wystrza艂u ani 偶adnego wybuchu. Zdziwieni wr贸cili z powrotem, patrz膮: siedzi Gruzin, wok贸艂 niego pe艂no broni, mundur贸w, suchego prowiantu. Opodal siedz膮 na wp贸艂 goli partyzanci a Gruzin mieszaj膮c he艂mami krzyczy:
- Prawo, lewo, g贸ra, d贸艂 - kto powie gdzie jest granat?

- Jak brzmi definicja...

- Jak brzmi definicja wojskowa ka艂u偶y?
- Jest to niewielki zbiornik wodny o ma艂ym znaczeniu strategicznym...

Wiosna, las, ptaszki....

Wiosna, las, ptaszki. Gaw臋dzi student (po nieudanej sesji) z dziewczyn膮:
- Nie wiem, co si臋 ze mn膮 dzieje? Chcia艂bym ulecie膰 daleko - daleko, schowa膰 si臋 g艂臋boko - g艂臋boko, zaszy膰 si臋 gdzie艣 cicho - cicho. Czy偶by to mi艂o艣膰?
- Nie, kolego. To zacz膮艂 si臋 wiosenny pob贸r do wojska.