#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Dwaj marynarze siedz膮...

Dwaj marynarze siedz膮 w barze.
Jeden m贸wi do drugiego:
- Czy wiesz, 偶e m贸j kumpel ma z艂oty kibel?
- Chyba za du偶o wypi艂e艣 - odpowiada drugi.
- Nie wierzysz? No to ci poka偶臋.
Id膮 do kumpla.
Pukaj膮 do drzwi.
Otwiera im ma艂y ch艂opiec i wo艂a:
- Tato! Przyszed艂 ten pan co Ci wczoraj w puzon narobi艂!

Do knajpy portowej wpada...

Do knajpy portowej wpada podpity marynarz. Idzie, zataczaj膮c si臋, prosto do baru i krzyczy:
- Kiedy ja pij臋, to wszyscy pij膮!
Na to has艂o rzuci艂a si臋 do baru ca艂a sala: prostytutki, orkiestra, go艣cie, kelnerzy. Wszyscy przepijaj膮 zdrowie marynarza, 偶ycz膮c mu wszystkiego najlepszego. Kiedy wypito pierwsz膮 kolejk臋, marynarz wo艂a:
- Kiedy ja pij臋 drug膮 kolejk臋, to wszyscy pij膮 drug膮 kolejk臋. Oczywi艣cie, z takiej okazji znowu skorzysta艂a ca艂a obecna klientela. Nawet zacz臋li przybywa膰 ch臋tni z zewn膮trz, a za drug膮 kolejk膮 idzie trzecia, czwarta, pi膮ta. Wreszcie pijany, jak sto tysi臋cy ba艂wan贸w, marynarz wyci膮ga z kieszeni dolara, rzuca ostentacyjnie na bufet i wo艂a:
- Kiedy ja p艂ac臋, to wszyscy p艂ac膮!

Jak zmusi膰 pijaka, 偶eby...

Jak zmusi膰 pijaka, 偶eby po艂o偶y艂 10 z艂. na tac臋 w ko艣ciele?
Powiedzie膰, 偶e to zrzuta na w贸dk臋.

Jedzie nar膮bany go艣膰...

Jedzie nar膮bany go艣膰 tramwajem i stoi obok grubej baby. Baba trzyma si臋 g贸rnej rurki, a spod pachy wystaj膮 jej czarne, g臋ste w艂osy. Go艣膰 be艂kocz膮c m贸wi:
- Te, baletnica, t臋 nog臋 to we藕 troch臋 ni偶ej...

W izbie wytrze藕wie艅 lekarz...

W izbie wytrze藕wie艅 lekarz m贸wi do zatrzymanego kierowcy:
- W pa艅skiej krwi stwierdzili艣my zawarto艣膰 jednego i p贸艂 promila alkoholu!
- Cholera - klnie kierowca. - Musieli t臋 w贸dk臋 porz膮dnie rozcie艅czy膰. Zawsze przy takiej samej dawce mia艂em nie mniej jak dwa promile!

Pukanie do drzwi. Otwiera...

Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, a za progiem 偶ebrak.
- Ach czego wam trzeba, biedny cz艂owieku?
- Kawa艂ek chleba, szanowna pani, gdyby si臋 znalaz艂, by艂bym nad wyraz zobowi膮zany.
- Ach, dobry cz艂owieku, macie szcz臋艣cie. Mieli艣my wczoraj ma艂膮 uroczysto艣膰 i sporo tortu zosta艂o!
- Alez szanowna pani zbyt 艂askawa! Tylko kawa艂ek chleba!
- Ach, dobry cz艂owieku, to 偶aden k艂opot.
Pani domu przynosi spory kawa艂 tortu i wr臋cza go 偶ebrakowi. Ten, chc膮c nie chc膮c, przyjmuje go i odchodz膮c szepcze pod nosem:
- Chole*a! Jak ja teraz przez to dziadostwo mam denaturat przes膮czy膰?!

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego...

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego s艂onia?
-Nie, ja tak du偶o nie pij臋鈥

Dwaj pijacy id膮 po torach....

Dwaj pijacy id膮 po torach. Nagle jeden m贸wi:
- Strasznie d艂ugie te schody.
Potem dopowiada:
- A jak nisko por臋cze.
A drugi m贸wi:
- Wiesz, nawet s艂ycha膰 jak winda jedzie.

Dw贸ch bezdomnych podczas...

Dw贸ch bezdomnych podczas przeczesywania okolicznych kontener贸w natrafi艂o na butelk臋 w贸dki. Ucieszyli si臋,ale po chwili jeden z nich gdzie艣 tam doczyta艂 " alkohol metylowy ".
Na to drugi :
- No to co,偶e metylowy?
- No co Ty,nie wiesz? Po metylowym traci si臋 wzrok.
I siedli tacy za艂amani przy tej flaszce i my艣l膮 i my艣l膮. W ko艅cu po pi臋tnastu minutach jeden z nich :
- Wiesz stary,bo w sumie to my艣my ju偶 wszystko widzieli.

Idzie pijak i be艂kocze:...

Idzie pijak i be艂kocze: Litr na siedmiu, litr na siedmiu. - Jak to mo偶liwe, 偶e jeste艣 taki pijany, skoro w siedmiu wypili艣cie tylko jeden litr? - Sze艣ciu nie przysz艂o.