psy
emu
#it
syn
fut
hit

Jedzie nar膮bany go艣膰...

Jedzie nar膮bany go艣膰 tramwajem i stoi obok grubej baby. Baba trzyma si臋 g贸rnej rurki, a spod pachy wystaj膮 jej czarne, g臋ste w艂osy. Go艣膰 be艂kocz膮c m贸wi:
- Te, baletnica, t臋 nog臋 to we藕 troch臋 ni偶ej...

Widz膮c pijaka siedz膮cego...

Widz膮c pijaka siedz膮cego nad butelk膮 w贸dki, kto艣 pogardliwie zapyta艂:
- Czy to jest pa艅ska jedyna pociecha 偶yciowa?
- Nie. Mam w szafie jeszcze cztery butelki!

Siedzi dw贸ch pijak贸w...

Siedzi dw贸ch pijak贸w przed barem.
Jeden m贸wi:
- Wiesz, 偶e w Ameryce, to co trzeci cz艂owiek umiera z pija艅stwa.
- To nic, ale nas jest tylko dw贸ch.

呕ona zmusi艂a Kowalskiego...

呕ona zmusi艂a Kowalskiego do przysi臋gi:

-Tu kl臋kaj i przysi臋gaj, 偶e ju偶 wi臋cej pi膰 nie b臋dziesz.

-Kl臋czy Kowalski i przysi臋ga:

-Ju偶 wi臋cej pi膰 nie b臋d臋, ale mniej te偶 nie...

Wchodzi pijak na dworzec...

Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma du偶ego wyboru, wi臋c siada obok ksi臋dza. Ksi膮dz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazet臋 i czyta. Po chwili zwraca si臋 do ksi臋dza z pytaniem:
- Mo偶e mi ksi膮dz powiedzie膰 co powoduje artretyzm?
Ksi膮dz pomy艣la艂: no! teraz mu paln臋 kazanie! - i zaczyna:
- Je偶eli nadu偶ywasz alkoholu, papieros贸w, prowadzisz 偶ycie niemoralne: cudzo艂o偶ysz, kradniesz, nie szanujesz warto艣ci - to B贸g zsy艂a artretyzm!
Pijak pokiwa艂 ze zdziwieniem g艂ow膮, zakry艂 si臋 gazet膮 i czyta dalej. Po chwili ksi臋dzu g艂upio si臋 zrobi艂o, 偶e tak z g贸ry potraktowa艂 bli藕niego, zaczyna w pojednawczym tonie:
- Przepraszam, wiem 偶e tak nie powinienem, a jak d艂ugo pan ma ten artretyzm?
- Kto? Ja? - dziwi si臋 pijak - ja nie mam, w艂a艣nie czytam, 偶e papie偶 ma!.

- Cze艣膰, jestem Darek....

- Cze艣膰, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszed艂em tutaj, bo podobno rozwi膮zujecie problemy zwi膮zane z alkoholem.
- Oczywi艣cie. Powiedz nam, jak mo偶emy Ci pom贸c?
- Brakuje mi 1,50 z艂.

Wchodzi do baru facet...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pi膮tek wiecz贸r....

Pi膮tek wiecz贸r.
Przychodzi facet do baru:
- Co poda膰?
- 3 piwa. Wszystkie jednocze艣nie.
- Jednocze艣nie? O co chodzi, chcesz si臋 szybciej upi膰, zaimponowa膰 komu艣?
- Nie, to tradycja. Kiedy艣 razem z moimi bra膰mi chodzili艣my razem do baru na piwo w ka偶dy pi膮tkowy wiecz贸r, a teraz, kiedy si臋 przeprowadzi艂em, podtrzymuj臋 tradycj臋 i wypijam piwa za nich.
Mija tydzie艅, do baru wchodzi ten sam go艣膰:
- Co poda膰?
- 3 piwa. Wszystkie jednocze艣nie.
- Pami臋tam ci臋, to ty pijesz za swoich braci.
- Dok艂adnie tak, trzeba podtrzyma膰 tradycj臋.
Mija kolejny tydzie艅, do baru wchodzi ten sam go艣膰, barman go rozpoznaje:
- 3 piwa, standardowo?
- Nie nie, dzi艣 niestety tylko 2.
- Co艣 si臋 sta艂o? Czy kt贸ry艣 z twoich braci umar艂?
- Co? .. aa nie, nie.
Po prostu rzuci艂em picie.

W 艣rodku nocy do domu...

W 艣rodku nocy do domu szefa sklepu monopolowego dzwoni telefon:
- Panie,o kt贸rej pan otwierasz sklep?
- Co za bezczelno艣膰 dzwoni膰 o tej porze! - odpowiada w艂a艣ciciel sklepu i odk艂ada s艂uchawk臋.
Dwie godziny p贸藕niej telefon dzwoni ponownie:
- Panie kochany, to jak b臋dzie z otwarciem tego mi艂ego sklepu?
- Nich mi pan da spok贸j, ja chc臋 spa膰! - rzuca s艂uchawk臋 szef sklepu.
Po godzinie telefon ponownie dzwoni:
- Paaaanie, kkkierowniku, oooo kkt贸reej paaan ootwiera teen wsspania艂y ssklep?
- Ty pijaku jeden, ty ochlapusie pieprzony, ty... O dziesi膮tej, ale i tak ci臋 nie wpuszcz臋!
- Wcaaalee mmnie paan niee mmmusi wwpuszczaa膰, ja chccc臋 st膮膮d wyj艣艣膰!

艢rodek nocy, z baru wychodzi...

艢rodek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce i艣膰 do domu, jednak nogi odmawiaj膮 mu pos艂usze艅stwa. Pod barem stoi jedna taks贸wka, wi臋c facet sprawdza sw贸j portfel i wylicza 偶e ma 15z艂. Podchodzi wi臋c do taks贸wkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie op艂aca mi si臋 silnika odpala膰.
- Panie niech Pan si臋 zlituje, p贸藕no jest, zimno, ja jestem wci臋ty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi g艂owy.
Wi臋c nie by艂o wyj艣cia facet poszed艂 na pieszo do domu.
Nast臋pnego dnia idzie ten sam facet ulic膮 i widzi d艂ug膮 kolejk臋 taks贸wek a na samym ko艅cu kolejki stoi ten niemi艂y taks贸wkarz. Facet podchodzi wi臋c do pierwszej taks贸wki i m贸wi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowal臋.
Facet podchodzi do 2 taks贸wki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie r臋cz臋 za siebie.
Facet podchodzi艂 do ka偶dej taks贸wki i sytuacja powt贸rza艂a si臋.
Podchodzi do ostatniej taks贸wki - tej spod baru - i m贸wi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taks贸wkarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale pod warunkiem 偶e ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich koleg贸w taks贸wkarzy... - zgodzi艂 si臋!