#it
emu
psy
syn

Dwie młode blondynki...

Dwie m┼éode blondynki rozmawiaj─ů ze sob─ů:
- Jaki pi─Ökny ┼éa┼äcuszek! Ile da┼éa┼Ť za niego?
- A, z pi─Ö─ç razy...

Blondynka chwali si─Ö...

Blondynka chwali si─Ö kole┼╝ance:
-dostałam od chłopaka DVD.
-ojejku, to zara┼║liwe?

Stoi facet na parapecie...

Stoi facet na parapecie jedenastego pi─Ötra z zamiarem skoku, ale stwierdzi┼é, ┼╝e jest za wysoko, chcia┼é si─Ö wycofa─ç i niechc─ůcy wypad┼é. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

Mietek, dzielnicowy z...

Mietek, dzielnicowy z D─ůbrowy G├│rniczej, postanowi┼é co┼Ť zmieni─ç w mieszkaniu i wytapetowa─ç sobie du┼╝y pok├│j w swoim M3. Jak postanowi┼é, tak zrobi┼é. Po remoncie przyszed┼é do niego Staszek, s─ůsiad z g├│ry:
- Miecio, ale┼Ť fajnie sobie urz─ůdzi┼é pokoik, naprawd─Ö mi si─Ö podoba, te┼╝ sobie tak zrobi─Ö! Powiedz mi tylko, ile kupi┼ée┼Ť rolek tapety?
- Dwana┼Ťcie Staszku.
- To te┼╝ wezm─Ö dwana┼Ťcie.
Staszek poszed┼é do Castoramy, kupi┼é dwana┼Ťcie rolek tapety o g┼éadkiej teksturze, w kolorze mu┼Ťlinowego turkusu, wr├│ci┼é do mieszkania i rozpocz─ů┼é tapetowanie. Po jakim┼Ť czasie, gdy ju┼╝ sko┼äczy┼é, poszed┼é do Mietka:
- No, Mieciu, powiem ci, ┼╝e sko┼äczy┼éem, ┼éadnie to wygl─ůda, ale co┼Ť mi si─Ö nie zgadza. Mamy taki sam metra┼╝, powiedzia┼ée┼Ť, ┼╝e kupi┼ée┼Ť dwana┼Ťcie rolek, ja zrobi┼éem to samo, tyle ┼╝e mi zosta┼éo jeszcze pi─Ö─ç.
- No, mi te┼╝.

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:
- Cze┼Ť─ç stary. Co s┼éycha─ç?
- A, w sobot─Ö na ┼Ťlubie by┼éem.
- I jak było?
- No fajnie. O... Tak─ů obr─ůczk─Ö mi dali.

Trzech starszych pan├│w...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Cicha, zabita dechami...

Cicha, zabita dechami mie┼Ťcina na Dzikim Zachodzie.
Do saloonu wchodzi chudy cz┼éowiek, zanim ktokolwiek zd─ů┼╝y┼é mrugn─ů─ç wyci─ůgn─ů┼é rewolwer i wystrzeli┼é wszystkim kufle z r─ůk.
- I am Billy the Kid!
Powiedzia┼é i usiad┼é przy stoliku w k─ůcie.
Po chwili wchodzi indianiec, wyci─ůga tomahawk i celnym rzutem odcina barmanowi krawat nie czyni─ůc mu krzywdy.
- I am Sitting Bull!
Powiedzia┼é i usiad┼é przy stoliku w innym k─ůcie.
Po chwili wpada spocony chudzielec, wyjmuje rewolwer, strzela do flaszek, a jedn─ů kul─Ö ┼éaduje barmanowi mi─Ödzy oczy.
- I am sorry.
Powiedział i wyszedł.

Płynie Prosiaczek z Puchatkiem...

P┼éynie Prosiaczek z Puchatkiem ┼é├│dk─ů po jeziorze.
Zach├│d s┼éo┼äca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki ┼Ťpiewaj─ů,
kwiatki na brzegu kwitn─ů, a Puchatek nagle ┼üUP! Prosiaczka
w ryjek. Prosiaczek rymn─ů┼é na dno ┼é├│dki i skamle przez wybite
z─ůbki:
- Za co? Za co?
- Bo co┼Ť, kurde, za pi─Öknie by┼éo...

Dlaczego tort nie mo┼╝e...

Dlaczego tort nie może mieć małych torcików?
-Bo ma roztrzepane jaja.

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa...

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa w sprawie malwersacji. Na kolejnego ┼Ťwiadka zostaje wezwana sekretarka szefa ÔÇô m┼éoda, urocza blondynka.
-Czy wie pani, co pani grozi za sk┼éadanie fa┼észywych zezna┼ä? ÔÇô pyta s─Ödzia po przes┼éuchaniu kobiety?
-Tak ÔÇô odpowiada z u┼Ťmiechem dziewczyna. ÔÇô Szef mi co┼Ť wczoraj wspomina┼é o dwustu tysi─ůcach dolar├│w i futrze z norek.