#it
emu
psy
syn

Kowalski przychodzi do...

Kowalski przychodzi do Jasi┼äskiego i widzi, ┼╝e tamten przewi─ůzuje si─Ö w pasie sznurem.
- co pan robi panie Jasiński ?
- Chce si─Ö powiesi─ç.
- To zawi─ů┼╝ pan sobie sznur na szyj─Ö.
- Próbowałem, ale nic z tego, duszę się.

Kobieta twierdzi przed...

Kobieta twierdzi przed s─ůdem, ┼╝e by┼éa wprawdzie trzy razy zam─Ö┼╝na, ale nadal jest dziewic─ů. S─Ödzia pyta, jak to by┼éo mo┼╝liwe.

- M├│j pierwszy m─ů┼╝ by┼é impotentem, drugi homoseksualist─ů, a trzeci funkcjonariuszem partyjnym.
- I co z tego? - dziwi si─Ö s─Ödzia.

- Ten trzeci tylko obiecywał i obiecywał...

Na ulicy:...

Na ulicy:
- Kolego!
- Nie jestem twoim koleg─ů!
- Obywatelu!
- Obywatel to był za komuny, co to za zwrot!
- Go┼Ťciu!
- Czy nie umiesz si─Ö poprawnie zwr├│ci─ç?!
- Szanowny panie!
- No w ko┼äcu czego┼Ť si─Ö nauczy┼ée┼Ť! S┼éucham?
- Czy szanowny pan widzi tamtego motocyklist─Ö, kt├│ry w┼éa┼Ťnie odje┼╝d┼╝a?
- Widz─Ö. Co to ma do rzeczy?
- Gdy jeszcze byli┼Ťmy przy koledze, szanowny panie, ten motocyklista wyj─ů┼é szanownemu panu laptopa z teczki....

Umiera stary Gruzin....

Umiera stary Gruzin. Przy ┼éo┼╝u ┼Ťmierci siedzi jego wnuk. Umieraj─ůcy m├│wi:
- Kiedy┼Ť, gdy umar┼é Lenin, umar┼é i leninizm... Kiedy umar┼é Stalin, umar┼é stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

Przed jaskini─ů rozmawia...

Przed jaskini─ů rozmawia dw├│ch jaskiniowc├│w.
? Pijemy krystalicznie czyst─ů wod─Ö, oddychamy nieska┼╝onym powietrzem, jemy organiczne jedzenie ? m├│wi jeden.
? Dlaczego wi─Öc do cholery umieramy w trzydziestym roku ┼╝ycia? ? dziwi si─Ö drugi.

Generał wraca z imprezy...

Generał wraca z imprezy fest zalany, posiakał sie i wstyd mu było się przyznać ordynansowi z takiego przebiegu sprawy.
Wchodzi do kwatery i z progu wo┼éa: Te, ordunans, przebieraj mnie, bo jaka┼Ť ┼Ťwinia na imprezie mnie osika┼éa.
Ordynans przebiera i po chwili m├│wi tak:
Panie generale, ale to musia┼éa by─ç straszna ┼Ťwinia, bo nawet w spodnie Panu nasra┼éa.

Blondynka znalazła na...

Blondynka znalaz┼éa na brzegu z┼éota rybk─Ö.Z┼éota rybka prosz─ůc blondynk─Ö,o to aby ta wypu┼Ťci┼éa j─ů do wody,zaproponowa┼éa jej jedno ┼╝yczenie.
Blondynka odparła:
-Dobrze w takim razie spraw abym by┼éa inteligentn─ů blondynka z kawa┼é├│w...

Niecodzienne zdarzenie....

Niecodzienne zdarzenie.

S─ůsiad zadzwoni┼é do moich drzwi o trzeciej nad ranem.Tak si─Ö wystraszy┼éem,┼╝e wiertarka wypad┼éa mi z r─ůk.

Na imprezie s─ů trzy kredki...

Na imprezie s─ů trzy kredki i trzy o┼é├│wki. Po tygodniu czasu jedna kredka m├│wi do drugiej:
- jestem w ci─ů┼╝y!!
Na to kredka:
- A z kt├│rym?
Kredka:
- Jak to z kt├│rym, z tym bez gumki.

Przychodzi facet do apteki,...

Przychodzi facet do apteki, wyci─ůga r─Öke do aptekarza i prosi:
- pi─Öc tabletek viagry!
- panie, a┼╝ pi─Ö─ç???
- tak, pi─Ö─ç kobitek dzi┼Ť do mnie przychodzi!
Nast─Öpnego dnia ten sam go┼Ť─ç znowu pojawia si─Ö w aptece i wyci─ůga do aptekarza obie r─Öce.
Aptekarz pyta:
- Co, dzisiaj 10 tabletek???
- Nie, ma┼Ť─ç do r─ůk, kobitki nie przysz┼éy.....