emu
psy
syn

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni...

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni przyjaciele od dzieci艅stwa. Jednak jeden z nich niestety jest cz臋艣ciowo sparali偶owany, potrzebuje troch臋 pomocy w codziennym 偶yciu. Pewnego dnia siedz膮 u niego na werandzie, sparali偶owany m贸wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawd臋 jeste艣 moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy si臋 od dziecka, wiesz, ze zrobi艂bym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m贸j przyjacielu, wiem. Mia艂bym wiec do ciebie ma艂膮 pro艣b臋 czy
przyni贸s艂by艣 mi z pi臋tra skarpetki? Robi si臋 troch臋 ch艂odno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobi膰.
- Stary, w og贸le nie ma o czym m贸wi膰. Skoczy艂bym dla ciebie w ogie艅.
- Dzi臋kuje ci m贸j przyjacielu.
Facet idzie na pi臋tro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemia艂y. Przed oczami rozpo艣ciera mu si臋 cudowny widok - dwie c贸rki jego przyjaciela, m艂ode, pi臋kne jak marzenie, ubrane jedynie w bielizn臋. Facet nie mo偶e oderwa膰 wzroku, targaj膮 nim wyrzuty sumienia - w ko艅cu to
c贸rki jego najlepszego przyjaciela, jednak w ko艅cu poddaje si臋 instynktom i m贸wi:
- Wasz ojciec przys艂a艂 mnie, 偶ebym si臋 z wami przespa艂.
- Niemo偶liwe! - m贸wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m贸wi druga.
- No c贸偶, je艣li mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni臋.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi臋ki, stary!

- Widzisz?! To fifka,...

- Widzisz?! To fifka, kt贸ra by艂a pod twoj膮 szaf膮!
Kiedy ty sko艅czysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie pozna艂em zmieni艂em si臋, zerwa艂em ze swoja przesz艂o艣cia, jeste艣 jedyna kt贸r膮 kocham.
- Synu! To ja - tw贸j ojciec!

podoba艂 mi si臋 taki jeden...

podoba艂 mi si臋 taki jeden znajomy mojego kolegi, Piotra. kt贸rego艣 dnia ogl膮dali艣my razem film na DVD. Piotr poszed艂 po popcorn a ja skorzysta艂am z okazji i poca艂owa艂am tego ch艂opaka. on si臋 na mnie spojrza艂 zdziwiony i powiedzia艂: ja jestem gejem. wydawa艂o mi si臋 偶e si臋 przes艂ysza艂am i zapyta艂am: s艂ucham? a on do mnie: ja i Piotr chodzimy ze sob膮.

Pewnego dnia synek przy艂apa艂...

Pewnego dnia synek przy艂apa艂 tat臋 w toalecie, jak trzyma艂 w r臋ku swojego ma艂ego i szybko nim poruszaj膮c szepta艂 zmys艂owo:
- Chc臋 kobiety,chc臋 kobiety...
Drugiego dnia sytuacja si臋 powt贸rzy艂a i znowu ch艂opak patrzy, jak ojciec onanizuj膮c si臋 szepcze:
- Chc臋 kobiety, chc臋 kobiety....
Trzeciego dnia ch艂opaczka zaskoczy艂y dziwne d藕wi臋ki wydobywaj膮ce si臋 z sypialni ojca. Zagl膮da, a tam ojciec z wyrazami szcz臋艣cia na twarzy g艂aszcze jak膮艣 m艂od膮 panienk臋. Synek nie namy艣laj膮c si臋 d艂ugo polecia艂 do 艂azienki, wzi膮艂 ma艂ego w r臋k臋 i szybko nim poruszaj膮c powiedzia艂:
- ...chc臋 rower, chc臋 rower....

Prosto z mostu...

Prosto z mostu

Stoi facet na mo艣cie i robi sobie dobrze. Przychodzi turystka i zdziwiona m贸wi:
- Co pan robi?!
A on odpowiada:
- Wal臋 prosto z mostu!

Do przedzia艂u wagonu...

Do przedzia艂u wagonu kolejowego wchodz膮 trzy osoby: kobieta, m艂ody m臋偶czyzna i ksi膮dz. Zaczyna si臋 d艂uga podro偶, wiec aby skr贸ci膰 czas wszyscy wyjmuj膮 gazety, traf chcia艂, ze takie same i zaczynaj膮 rozwi膮zywa膰 krzy偶贸wk臋 W pewnej chwili odzywa si臋 kobieta:
- Czy kt贸ry艣 z pan贸w mo偶e wie, co to mo偶e by膰: 7 pionowo, cze艣膰 cia艂a kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pi臋ta - odpowiada ch艂opak.
- Eeee... czy kto艣 z pa艅stwa ma gumk臋? - pyta ksi膮dz.

Dziadek pyta babci czy...

Dziadek pyta babci czy chce i艣膰 z nim do 艂贸偶ka.
Babcia nie zgodzi艂a si臋.
Dziadek na to:
- dam ci 100 z艂
Babcia si臋 zgodzi艂a.
P贸藕niej dziadek po艂o偶y艂 100 z艂 na stoliku.
Babcia zapala lampk臋 i m贸wi:
- ale to jest stare 100 z艂
- stara d*pa stara st贸wa!

Pewna m艂oda kobieta,...

Pewna m艂oda kobieta, przeprowadziwszy si臋 na wie艣 (moda na eko, slow food slow life i te sprawy), postanowi艂a za艂o偶y膰 ma艂膮 hodowl臋 kur. Zapyta艂a s膮siada:
- Ile mam kupi膰 niosek, 偶eby starczy艂o jaj dla ca艂ej rodziny?
- Prosze kupi膰 15 niosek i jednego koguta - radzi s膮siad.
Po paru dniach s膮siad przychodzi w odwiedziny do m艂odej gospodyni i
widzi, 偶e obok ka偶dej kury kr臋c膮 si臋 koguty.
- Ile pani tych kogut贸w kupi艂a?! - pyta zaskoczony.
- Tyle, ile jest kur - odpowiada kobieta.
- Ale po co? Wystarczy艂by jeden, no mo偶e dwa!
Na to kobieta karc膮cym g艂osem:
- To panu si臋 tak wydaje! Prezentuje Pan typowo m臋ski punkt widzenia...

Na ton膮cym okr臋cie spanikowany...

Na ton膮cym okr臋cie spanikowany pasa偶er podbiega do kapitana i pyta:
- Panie kapitanie, a daleko st膮d do najbli偶szego l膮du.
- Uuuu! B臋dzie jakie艣 dwa kilometry.
- Dwa kilometry? Hmm. W kt贸r膮 stron臋 mam p艂yn膮膰?
- W d贸艂.

-Jagna przejd藕 do nas...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.