Dw贸ch facet贸w wpada na...

Dw贸ch facet贸w wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapi艂em si臋, bo wie pan, szukam tu mojej 偶ony.
- Ach tak? Ja te偶 szukam swojej 偶ony. A jak pa艅ska 偶ona wygl膮da?
- Wysoka, w艂osy p艂omienny kasztan, 艣ci臋te na okr膮g艂o z ko艅c贸wkami
podwini臋tymi do twarzy. Doskona艂e nogi, j臋drne po艣ladki, du偶y biust. By艂a w sp贸dniczce mini i bluzeczce z pi臋knym dekoltem. A pa艅ska?
- Niewa偶ne! Szukajmy pa艅skiej!

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym...

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym g艂osem:
- We藕 mnie! We藕 mnie!
A m膮偶 na to:
- Dok膮d przecie偶 nigdzie nie id臋...

Trzech facet贸w rozmawia...

Trzech facet贸w rozmawia o tym, jakie pochwy maj膮 ich 偶ony. Por贸wnuj膮 je do miast. Pierwszy m贸wi, 偶e jego 偶ona ma jak Pary偶. Dlatego, 偶e taka jest wspania艂a, t臋tni膮ca 偶yciem. Drugi m贸wi, 偶e jak Londyn. Zawsze taka mokra, troszk臋 tajemnicza. A trzeci, 偶e jego 偶ony jest jak... Bydgoszcz!
- Dlaczego?! Pytaj膮 tamci. A on na to:
- Dziura... po prostu dziura!

Wigilijny poranek. 呕ona...

Wigilijny poranek. 呕ona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam mas艂a. S艂yszysz?
- A co ja na to poradz臋.
- Ubieraj si臋 i id藕 do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie mas艂o. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy s膮 lod贸wki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej mas艂o, id藕. Stefan wsta艂, ubra艂 si臋 poszed艂 do sklepu. Przeszed艂 obok kas, podszed艂 do lod贸wki, wyj
膮艂 mas艂o i poszed艂 zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka. Stefan troch臋 z ni膮 pogada艂, po偶artowa艂, a laska niespodziewanie zaproponowa艂a aby poszli do niej. Poszli i troszk臋 potentegowali. Po upojnym popo艂udniu Stefan budzi si臋 i widzi 偶e jest przed 20.00. Wyskakuje z 艂贸偶ka i m贸wi do laski
- Masz m膮k臋?
- Mam.
- To przynie艣 szybko i posyp mi r臋c臋.
Laska zdziwiona przynoszi m膮k臋 i posypuje r臋ce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera 偶ona.
- Stefan gdzie艣 ty by艂, rodzina si臋 zjecha艂a, zjedli艣my kolacj臋 bez mas艂a.......Gdzie by艂e艣?
- Skarbie, jestem ci winny wyja艣nienie. Ot贸偶 poszed艂em do sklepu, z lod贸wki wyj膮艂em mas艂o i poszed艂em zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka, troch臋 z ni膮 pogada艂em, po偶artowa艂em, a ona mnie zaprosi艂a do siebie a u niej troch臋 zabradzia偶yli艣my Obudzi艂em si臋 i szybko przyjecha艂em do domu.
呕ona wys艂ucha艂a wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w g艂osie powiedzia艂a:
- Poka偶 r臋ce.
Stefan pokaza艂 obsypane w m膮ce r臋ce, na co 偶ona:
-Pie****sz, Stefan, znowu by艂e艣 na kr臋glach!

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni...

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni m膮偶 k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka m贸wi do 偶ony:
- Dobranoc matko o艣miorga wrzeszcz膮cych bachor贸w.
Na to 偶ona nie pozostaj膮c d艂u偶na odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.

M膮偶 pok艂贸ci艂 si臋 z 偶on膮...

M膮偶 pok艂贸ci艂 si臋 z 偶on膮 przy 艣niadaniu. Wstaj膮c w艣ciek艂y od sto艂u
rzuci艂 na odchodnym:
- W 艂贸偶ku te偶 jeste艣 do niczego - i wyszed艂 do pracy.
Po jakim艣 czasie zrobi艂o mu si臋 g艂upio i dzwoni do domu, 偶eby przeprosi膰.
呕ona d艂ugo nie odbiera telefonu...
W ko艅cu jednak podnosi s艂uchawk臋.
- Czemu tak d艂ugo nie odbiera艂a艣? - pyta facet z lekka wkurzony.
- By艂am w 艂贸偶ku.
- Co robi艂a艣 o tej porze w 艂贸偶ku?
- Zasi臋ga艂am niezale偶nej opinii.

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze...

M臋偶owi ko艅cz膮 si臋 pieni膮dze na wczasach, a chcia艂by jeszcze troch臋 zosta膰. Wysy艂a wi臋c depesz臋 do 偶ony:
- Przy艣lij mi 1000z艂, to mi przed艂u偶膮.
Za tydzie艅 przychodzi odpowied藕:
- Wysy艂am 2000z艂. Niech Ci te偶 pogrubi膮.

Trzech policjant贸w (w...

Trzech policjant贸w (w tym jeden pjany)poszli do domu publicznego. Dwaj policjanci zam贸wili sobie normalne a pjany gumow膮. Po nocy wszyscy trzej rozmawjaj膮 o przebytej nocy.
Pierwszy m贸wi:
- Ja mia艂em tak膮 z wielkimi cyckami!
- A ja mia艂em z d艂ugimi nogami - chwali si臋 drugi.
- A ja, gdy j膮 ugryz艂em w pipke to zacze艂a lata膰 po pokoju! - m贸wi pjany.

Dw贸ch peda艂贸w leci samolotem!...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi nastolatka...

Przychodzi nastolatka do matki na pla偶y
Mamo widzia艂a艣 jak da艂am nurka?
Nie m贸wi si臋 nurka tylko nurkowi i zeby mi to by艂o ostatni raz