Dw贸ch policjant贸w stoi...

Dw贸ch policjant贸w stoi z psem. Podchodzi do nich pijany facet, k艂adzie si臋 na ziemi pod psa i ogl膮da go od do艂u.
- Panie, co pan robisz, pyta si臋 jeden z policjant贸w.
- Bo mnie kumpel powiedzia艂, 偶e tu stoi pies z dwoma chu..mi!

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

Policjant po kr贸tkim...

Policjant po kr贸tkim po艣cigu zatrzymuje malucha. Kierowca gramoli si臋 z niego b臋d膮c w stanie lekko nie艣wie偶ym. Policjant pyta:
- Co... By艂o par臋 kielonk贸w, nieprawda偶?
- Panie w艂adzo, nic w ustach nie mia艂em. Moja 偶ona zrobi艂aby mi awantur臋.
- A czy pan wie, 偶e 偶ona panu wypad艂a z samochodu dwie przecznice temu?
- Wypad艂a? Dzi臋ki Bogu, a ja ju偶 my艣la艂em, 偶e nagle straci艂em s艂uch.

SPOS脫B REALIZACJI...

SPOS脫B REALIZACJI

Us艂yszane na spotkaniu nieco wy偶szego szczebla ni偶 kierownik pokoju. Dotyczy pewnego zam贸wienia w naszej fabryce...:
Firma. Sporawsza. Zam贸wienia w t膮 i we w t膮, faxy, telefony, mejle. Od naszych rodak贸w Anglik贸w przysz艂o zam贸wienie:
鈥瀋a艂y kontener fib藕dziga艂ek鈥
Handlowcy my艣l膮 - ok. Zapytali logistyki wst臋pnie ile i jak, i przedstawili ofert臋 na 30 fib藕dziga艂ek. Kontrahent pomy艣la艂 - ok. i machina ruszy艂a. Handlowcy zadowoleni, 偶e jednym kontenerem za艂atwili 1/3 bud偶etu na rok, przekazali spraw臋 do logistyki.
Logistyka my艣li - ok. Wyt臋偶yli wszystkie obwody nerwowe, po艂amali 10 o艂贸wk贸w, zu偶yli 2 ostrzynki, wypili 43 piwa, zmarnowali 80 kartek A4, przesiedzieli 67 godzin przed AUTOcad鈥檈m, chcieli powo艂ywa膰 komisje i budowa膰 laboratorium, ale obyli si臋 bez tego i rozrysowali 艂adnie fib藕dziga艂ki tak, 偶eby wszystko cacy si臋 zmie艣ci艂o i nie na chama. Zrobili zam贸wienie na 30 szt. i przekazali dalej na produkcj臋.
Produkcja my艣li - ok. Zrobili fib藕dziga艂ki szt. 30 bez wi臋kszych opor贸w tak ze strony ludzkiej, jak i materii nieo偶ywionej. Zadowoleni przekazali wyprodukowane fib藕dzika艂ki na magazyn.
Magazyn my艣li - ok. Za艂adowali kontener, ale zamiast 5 fib藕dziga艂ek w s艂upku zapakowali bez opor贸w ze strony materii 10 fib藕dziga艂ek w s艂upku. Zaj**i艣cie zadowolony magazyn wys艂a艂 kontener za艂adowany do po艂owy do Anglii.
Wszyscy s膮 zadowoleni, a jak wyspiarze otworzyli kontener to dostali piany. W ten spos贸b powsta艂 dowcip o Polakach w Anglii:
鈥濲ak chcesz zam贸wi膰 jeden kontener u Polak贸w, to zam贸w dwa a przy艣l膮 jeden.鈥

Pewnego s艂onecznego dnia...

Pewnego s艂onecznego dnia bezrobotny Mietek postanowi艂, 偶e tak d艂u偶ej nie mo偶e 偶y膰, wi臋c pojecha艂 do Warszawy do urz臋du pracy z pro艣b膮 o stanowisko, niestety mia艂 pecha bo nie by艂o kierownika, wi臋c powiedzieli mu ze wy艣l膮 mu telegram, czy dosta艂 t臋 prac臋, czy nie. Po tygodniu przychodzi telegram: 鈥濸.P.P.P.P鈥. Zdenerwowany Mietek nie mia艂 poj臋cia co to za telegram, wi臋c odes艂a艂: 鈥濪.U.P.A鈥. Po 2 dniach dostaje wezwanie z urz臋du pracy. Oczywi艣cie pojecha艂 i rozmawia z szefem:
-Prosz臋 pana my tu do pana grzecznie napisali艣my: 鈥濸rosz臋 Pana Prosimy Przyjecha膰 Poci膮giem鈥, a pan nam tu takie 艣wi艅stwa wypisuje!
Na to Czerwony Mietek po d艂ugim namy艣le:
-No tak, a ja grzecznie odpisa艂em: 鈥濪zi臋kuje Uprzejmie Przyjad臋 Autobusem鈥.

NIECIERPLIWY...

NIECIERPLIWY

Pracuj臋 na Infolinii pewnego Banku. Oczywi艣cie jak w ka偶dej pracy z lud藕mi mo偶na by tomik 艣miesznych autentycznych opowiada艅 napisa膰. Ale jeden klient bardzo utkwi艂 mi w pami臋ci. A raczej dodzwoni艂 si臋 do mojego kolegi na zmianie. K - Kolega X - Klient
[K] - (po ca艂ej procedurze aktywacji karty) - Kod Pin zostanie do Pana wygenerowany w ci膮gu kilku dni roboczych.
[X] - Dobrze, jako艣 prze偶yj臋
[K] - (Lekka Konsternacja...) - Rozumiem
[X] - To ja lec臋 do bramy na tego listonosza czeka膰.
[K] - (...) Ale prosz臋 Pana tak jak m贸wi艂em zajmie to kilka dni nim zostanie do pana dostarczony kod pin...
[X] - Nic nie szkodzi, wezm臋 kanapki.

Rodzice zrobili mi awantur臋...

Rodzice zrobili mi awantur臋 o to jak mog艂am napisa膰 w swoim pami臋tniku, 偶e naruszaj膮 moj膮 prywatno艣膰. YAFUD

Wpada s膮siad do s膮siada...

Wpada s膮siad do s膮siada
-Podobno 偶onka skasowa艂a ci tego nowiutkiego Merca?
-Taaa
-Nic jej si臋 nie sta艂o?
-Nie, jeszcze nic, zamkn臋艂a si臋 w 艂azience...

ETAPY 呕YCIA KOBIETY...

ETAPY 呕YCIA KOBIETY

Urodzinki si臋 mia艂o, impreza by艂a, ludzi si臋 nazje偶d偶a艂o itd. A poimprezowo sp臋dzi艂am troch臋 czasu w towarzystwie przyjaci贸艂 oraz mojego ojca. Jako艣 uda艂o im si臋 par臋 wsp贸lnych temat贸w znale藕膰, a mi臋dzy innymi obgadywali mnie. A偶 mnie w ko艅cu ojciec podsumowa艂:
- Takie 艂adne dziecko z niej by艂o... Taka 艂adna kobieta z niej jest... I pomy艣le膰, 偶e to te偶 kiedy艣 b臋dzie te艣ciowa...
艁adn膮 mi tatu艣 "reklam臋" robi...

Do stoj膮cego na ulicy...

Do stoj膮cego na ulicy policjanta podchodzi kobieta i wskazuj膮c na nieznajomego m臋偶czyzn臋 m贸wi:
- Panie w艂adzo! Tamten pan zaczepia mnie i m贸wi, 偶e je艣li mu si臋 oddam, to da mi za to pieni膮dze.
- Prosz臋 si臋 nie denerwowa膰. Zaraz zwr贸c臋 mu uwag臋.
Policjant podchodzi do m臋偶czyzny i m贸wi:
- Obywatelu! Nie rozumiecie, 偶e tamta pani nie chce od was pieni臋dzy?