#it
emu
psy
syn

Siedzi dw贸ch policjant贸w...

Siedzi dw贸ch policjant贸w nad brzegiem rzeki i si臋 opala. Podje偶d偶a ch艂op traktorem i pyta:
- Panie w艂adzo, przejad臋 t臋dy?
- A pewnie, 偶e pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Ch艂op wje偶d偶a do rzeki i si臋 topi. Na to jeden policjant m贸wi ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz, on si臋 utopi艂, a kaczce do brzucha si臋ga艂o...

Do policjanta na skrzy偶owaniu...

Do policjanta na skrzy偶owaniu podchodzi ch艂opaczek z czapk膮 policyjna.
- Czy to pana czapka?
Policjant 艂apie si臋 za g艂ow臋 i m贸wi:
- Nie, ja swoj膮 zgubi艂em.

Podczas szkolenia policjant贸w...

Podczas szkolenia policjant贸w prelegent pyta jednego z nich:
- Je艣li ma pan po lewej r臋ce zach贸d, po prawej r臋ce wsch贸d, a z przodu p贸艂noc, to co ma pan z ty艂u?
- Powiedzia艂bym - odpowiada policjant - ale si臋 wstydz臋...

Rozmowa dw贸ch kumpli:...

Rozmowa dw贸ch kumpli:
-Pami臋tasz Ziutka?
-Tego co mieszka艂 naprzeciwko wi臋zienia? Co u niego?
-Mieszka naprzeciwko swojego domu...

Id膮 sobie dwaj policjanci. ...

Id膮 sobie dwaj policjanci.
Nagle jeden mowi:
P1: Ej stary, co tam lezy na ulicy?
Podchodza do tajemniczego obiektu.
P2: To jest g贸wno.
P1: Nie to nie jest g贸wno.
Zeby rozwiac watpliwosci postanowili zbadac obiekt poprzez dotyk.
P2: Tak, to z pewno艣ci膮 g贸wno.
P1: Ja jednak s膮dze, 偶e to nie jest g贸wno.
P2: W takim razie pow膮chajmy to.
W膮chaja...
P2: M贸wie Ci, to jest g贸wno, poznaje po zapachu!
P1: Nadal my艣le, 偶e to nie jest g贸wno!
W ko艅cu postanowili posmakowa膰 domniemane g贸wno.
P1: Hmm. Masz racj臋 to jest g贸wno.
P2: Tak, dobrze 偶e w nie nie wdepn臋li艣my.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje furmank臋.
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Ch艂op my艣li: "Wioz臋 glin臋, ale jak powiem 偶e wioz臋 glin臋, to policjant pomy艣li, 偶e robi臋 z niego jaja."
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Ca艂y w贸z policjant贸w, panie w艂adzo!

Trzech policjant贸w (w...

Trzech policjant贸w (w tym jeden pjany)poszli do domu publicznego. Dwaj policjanci zam贸wili sobie normalne a pjany gumow膮. Po nocy wszyscy trzej rozmawjaj膮 o przebytej nocy.
Pierwszy m贸wi:
- Ja mia艂em tak膮 z wielkimi cyckami!
- A ja mia艂em z d艂ugimi nogami - chwali si臋 drugi.
- A ja, gdy j膮 ugryz艂em w pipke to zacze艂a lata膰 po pokoju! - m贸wi pjany.

Do gabinetu komisarza...

Do gabinetu komisarza wchodzi policjant.
- Melduj臋, 偶e podczas patrolu znale藕li艣my plastikowy worek, a w nim po膰wiartowane cia艂o m臋偶czyzny.
- Czy macie jakie艣 wst臋pne wnioski?
- Tak. Wykluczyli艣my ju偶 mo偶liwo艣膰 samob贸jstwa.

Telefon na policj臋:...

Telefon na policj臋:
- M膮偶 mnie uderzy艂!
- I co, mamy go aresztowa膰?!
- Nie, reanimowa膰!

Na komisariat policji...

Na komisariat policji przychodzi roztrz臋siona kangurzyca. Policjant pyta:
- Co si臋 pani sta艂o?
- Wyrwali mi torb臋 w autobusie.