#it
emu
psy
syn

Dyrektor firmy potrzebował...

Dyrektor firmy potrzebowa┼é nowego pracownika. Da┼é wi─Öc og┼éoszenie do prasy. Po dokonaniu preselekcji przez dzia┼é personalny wybrano czterech kandydat├│w, kt├│rych dyrektor postanowi┼é przeegzaminowa─ç osobi┼Ťcie. Wezwa┼é ich wi─Öc do swojego gabinetu i posadzi┼é obok siebie. Pierwszego z nich spyta┼é:
"Co wed┼éug pana jest najszybsze na ┼Ťwiecie"
Facet pomy┼Ťla┼é chwil─Ö i m├│wi "To my┼Ťl. Wpada do g┼éowy, nic jej nie poprzedza po prostu jest."
"Świetnie" komentuje naprawdę zadowolony z odpowiedzi dyrektor i zwraca się z tym samym pytaniem do drugiego kandydata.
"Mrugnięcie" odpowiada kandydat "Mruga się okiem cały czas, a nawet tego nie zauważamy."
"Bardzo dobrze" m├│wi dyrektor i pyta trzeciego.
Ten mia┼é wi─Öcej czasu wi─Öc starannie przygotowa┼é odpowied┼║ "No wi─Öc w domu mojego ojca jak si─Ö wyjdzie na zewn─ůtrz budynku to jest tam taki mur. Jest na nim przycisk a jak si─Ö go wci┼Ťnieto momentalnie zapala si─Ö ┼Ťwiat┼éo na ca┼éej posesji. Nie ma nic szybszego ni┼╝ w┼é─ůczenie ┼Ťwiat┼éa."
"Doskonale!, a pan?" pyta czwartego kandydata.
"Według mnie najszybsza jest biegunka."
"Co?!" pyta zdziwiony dyrektor.
"Spokojnie wyja┼Ťni─Ö. Widzi pan przedwczoraj ┼║le si─Ö poczu┼éem i pobieg┼éem do kibla. Ale zanim zd─ů┼╝y┼éem pomy┼Ťle─ç, mrugn─ů─ç czy w┼é─ůczy─ç ┼Ťwiat┼éo zesra┼éem si─Ö w gacie."

Archeologom udało się...

Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno:
"Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd."

Na ┼éawce siedz─ů dwaj...

Na ┼éawce siedz─ů dwaj staruszkowie a obok nich przechodzi pi─Ökna m┼éoda
dziewczyna. Nagle jeden do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Nie, ja bym jeszcze trochę posiedział.

Słyszałem, że seks pod...

S┼éysza┼éem, ┼╝e seks pod prysznicem jest ┼Ťwietny. I tu pytanie do was, co robicie, ┼╝eby nie zamoczy─ç laptopa?

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda,...

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda, ale nie umia┼é na nim je┼║dzi─ç. Podchodzi do Araba i pyta si─Ö jakie komendy ma wydawa─ç. No wi─Öc Arab m├│wi:
- Cho - idzie wolno.
- Cho Cho - idzie szybko.
- Amen - zatrzymuje si─Ö.
No wi─Öc Polak wsiada na wielb┼é─ůda i m├│wi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho Cho.
Wielb┼é─ůd zaczyna biec. Polak zapomnia┼é jak wielb┼é─ůda zatrzyma─ç, wi─Öc zaczyna si─Ö modli─ç. Modli si─Ö, modli na koniec powiedzia┼é:
- Amen.
Wielb┼é─ůd zatrzyma┼é si─Ö przed wielk─ů przepa┼Ťci─ů.
- O Cho Cho, ale by┼Ťmy wpadli!

Spotyka paj─ůk paj─ůka....

Spotyka paj─ůk paj─ůka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Sk─ůd masz?
- A, ┼Ťci─ůgn─ů┼éem sobie z sieci...

Siedzi dw├│ch facet├│w...

Siedzi dw├│ch facet├│w i popijaj─ů w├│deczk─Ö:
- E, Stachu, co to za w├│dka?
- Nie wiem, jaka┼Ť nowa... "Joanna DÔÇÖArc"
- Dobra, przepalana...

- Arcymagu! Arcymagu!...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.