#it
emu
psy
syn

Dziki Zach├│d. Do saloonu...

Dziki Zachód. Do saloonu wchodzi kowboj i woła:
- Poka┼╝─Ö sztuczk─Ö, jak mi kto┼Ť postawi whiskey!
Kto┼Ť mu postawi┼é. Facet wypi┼é, podrzuca szklaneczk─Ö w powietrze, wyci─ůga kolta, mierzy w ni─ů i krzyczy:
- St├│j!
Szklanka zawis┼éa w powietrzu. Facet po chwili gwizdn─ů┼é i szklanka upad┼éa.
Z oniemiałego tłumu wychodzi oldboy i mówi:
- Synku! Jestem w takim wieku, ┼╝e ju┼╝ nie staje, a viagr─Ö za sto lat z ok┼éadem wymy┼Ťl─ů. Pom├│┼╝ staremu!
Kowboj wymierzył w dziadkowy interes i woła:
- St├│j!
Dziadkowi wyr├│s┼é namiot. Po chwili ten┼╝e dziadek wyci─ůga kolty i krzyczy do t┼éumu:
- Id─Ö teraz do naszej k***y Mary. A jak kto┼Ť gwizdnie - zabij─Ö!

Mężczyzna kłamie dwa...

M─Ö┼╝czyzna k┼éamie dwa razy w ┼╝yciu. M├│wi─ůc:

- B─Öd─Ö ci─Ö kocha┼é a┼╝ do ┼Ťmierci.
- Zo┼Ťka, Zo┼Ťka. Jak b─Öd─Ö dochodzi┼é, to ci powiem!

Klient restauracji patrzy...

Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie w├│dki - 15PLN,
Sałatka - 8PLN,
Je┼Ťli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "je┼Ťli przejdzie"?
- Ehh, no nie przeszło...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z 4 siekierami w plecach.
- Co pani dolega? - pyta lekarz.
A baba na to:
- Por─ůba┼éo mnie...

W 2014 roku id┼║ do przodu...

W 2014 roku id┼║ do przodu krok po kroku.
Niech Ci─Ö nadmiar kasy m─Öczy,
niechaj fiskus Ci─Ö nie dr─Öczy.
Niech rodzina ┼╝yje w kupie,
resztę miej głęboko w...

S.Z.K.O.Ł.A. - Specjalny...

S.Z.K.O.┼ü.A. - Specjalny Zak┼éad Karno Opieku┼äczy ┼ü─ůcz─ůcy Analfabet├│w

Zaprosił Zenek kolegę...

Zaprosi┼é Zenek koleg─Ö do domu na wsp├│lne ogl─ůdanie meczyku. ┼╗ona jak─ů┼Ť mich─Ö postawi┼éa. Waln─Öli kilka piwek i Zenusiowi filmik si─Ö w pewnym momencie urwa┼é. Budzi si─Ö pod wiecz├│r i pierwsze o co si─Ö pyta ma┼é┼╝onki to jaki by┼é wynik czyli ile goli pad┼éo?
- 3 do 0. Odpowiada małżonka.
- Ale kto strzelił?
- Go┼Ťcie 3 gospodarze 0...

Dyrektor zakładu karnego...

Dyrektor zak┼éadu karnego o┼Ťwiadcza wi─Ö┼║niom:
- Jutro we wszystkich celach ma by─ç idealny porz─ůdek. Do wi─Özienia przyjedzie minister.
Jeden z wi─Ö┼║ni├│w pyta:
- A na czym go złapali?

Spotyka si─Ö 2 kumpli,...

Spotyka si─Ö 2 kumpli, "co robi┼ée┼Ť w weekend?"
- na ┼Ťlubie by┼éem
- no i jak było?
- no, jak to na ┼Ťlubie... Zobacz, obr─ůczk─Ö tak─ů dosta┼éem...