- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣...

- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣 pewno艣膰, 偶e twoja nowa 偶ona by艂a przed 艣lubem eee... nieruszana?
- A wiesz, m贸wi艂em jej, 偶e 藕le gotuje, fatalnie prasuje, nie ma wyczucia, a ona wszystko przyjmowa艂a z pokor膮. I ju偶 wiem - jest dziewic膮.
- Ale sk膮d ta pewno艣膰?
- Widzisz, prawdziwa cnota krytyk si臋 nie boi.

Pewien facio codziennie...

Pewien facio codziennie odwiedza艂 kiosk Ruchu i CODZIENNIE kupowa艂 Gazet臋 Wyborcz膮. Codziennie otwiera艂 j膮 na pierwszej stronie i zaraz, przy kiosku, gni贸t艂 gazet臋 w kulk臋 (nie jest to 艂atwe) i wrzuca艂 w ca艂o艣ci do kosza obok. Sprzedawca nie reagowa艂 przez d艂uuuugi czas, ale w ko艅cu nie wytrzyma艂 i kt贸rego艣 dnia pyta: Czego Pan tam szuka (na pierwszej stronie)?
Nekrologu !!!
Ale偶 nekrologi s膮 na ostatnich stronach ... !!!
TEN b臋dzie na PIERWSZEJ stronie.

- Dzie艅 dobry....

- Dzie艅 dobry.
- Dzie艅 dobry, panie doktorze.
- No dobra, pos艂uchamy. Pali pan?
- Nie ca艂kiem...
- Nie ca艂kiem? Jak to?
- Jestem biernym palaczem. Inni pal膮, a ja oddycham.
- A, rozumiem. No to idziemy dalej. Seks pan uprawia?
- Nie ca艂kiem....

Gej po 艣mierci trafia...

Gej po 艣mierci trafia do bram nieba. Piotr po przegl膮dzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz p贸jdziesz za mn膮.
Przeszli spory kawa艂ek, doszli nad olbrzymi kanion, przez kt贸ry prowadzi艂 most. Weszli na most, a na jego 艣rodku Piotr zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- Teraz masz tu nar偶n膮膰 do tego kanionu!
Gejowi opad艂a szczena, ale skoro Piotr tak ka偶e...
Kucn膮艂, zrobi艂 swoje.
Id膮 dalej. Kolejny kanion, Piotr zn贸w ka偶e robi膰 to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu wali艂em klocka! Nie dam teraz rady!
- Czy艅 swoj膮 powinno艣膰 m贸wi臋! - zagrzmia艂 Piotr.
Gej si臋 troch臋 wystraszy艂, przykucn膮艂, post臋ka艂, poj臋cza艂 i w ko艅cu wydusi艂 kilka bobk贸w.
Id膮 dalej. Kolejny kanion. Gej ju偶 z tak膮 nieciekaw膮 min膮 wchodzi na most i oczywi艣cie Piotr zn贸w swoje...
Na to gej:
- S艂uchaj. Ja nie wiem czy to jaki艣 rodzaj czy艣膰ca czy co, ale na prawd臋 nie dam ju偶 rady. Poprzednim razem wyrzuci艂em z siebie resztki. Prosz臋, zlituj si臋!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsy艂am Ci臋 do piek艂a!
Gej ze zmarnowan膮 min膮 przykuca, st臋ka, j臋czy, st臋ka, m臋czy si臋... 15 minut, 30 minut, godzin臋, w ko艅cu uda艂o mu si臋 zrobi膰 jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczy艂 powiedzia艂 do Geja:
- I zapami臋taj sobie, ze w艂a艣nie do tego s艂u偶y dupa!

- Co ty taka smutna?...

- Co ty taka smutna?
- Facet wyjecha艂 ode mnie...
- Oho... Faktycznie nie za weso艂o... A gdzie pojecha艂?
- Do 偶ony i dzieci...

- Halo, czy to firma...

- Halo, czy to firma "艢wi臋ta na telefon"?
- Tak.
- Co mo偶na u was zam贸wi膰?
- Miko艂aja, 艢nie偶ynk臋, elfy, renifery, prezenty...
- To poprosz臋 trzy 艢nie偶ynki i dwa litry w贸dki.

Urz臋dnik do interesanta:...

Urz臋dnik do interesanta:
- Codziennie panu m贸wi臋, 偶eby pan przyszed艂 jutro, a pan zawsze przychodzi dzisiaj!!!

Szanowna redakcjo!...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Franek! A ty to jeste艣...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.