emu
psy
syn

Dzisiaj s─ů moje urodziny....

Dzisiaj s─ů moje urodziny. Zadzwoni┼é do mnie m├│j prze┼Ťladowca z liceum, aby przypomnie─ç mi, ┼╝e zawsze mo┼╝e mnie znale┼║─ç i zrobi─ç ze mn─ů co chce. Robi to co roku. Ko┼äcz─Ö dzisiaj 34 lata. YAFUD

ZWIERZENIA INTERNAUTY...

ZWIERZENIA INTERNAUTY

Niniejszy list był zaadresowany do operatora "xxx":
"Od roku jestem u┼╝ytkownikiem Waszej "wspania┼éej" us┼éugi blue connect. Szybko┼Ť─ç dost─Öpu do zasob├│w internetu jak─ů oferujecie spowodowa┼éa, ┼╝e sta┼éem si─Ö zupe┼énie innym cz┼éowiekiem. Zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e wiele spraw mo┼╝na od┼éo┼╝y─ç na p├│┼║niej, nawet wiele p├│┼║niej, ┼╝e jutro te┼╝ jest dzie┼ä. Zacz─ů┼éem dostrzega─ç wok├│┼é mnie ┼Ťwiat, o kt├│rym w codziennej har├│wce na cudze marzenia ju┼╝ dawno zapomnia┼éem.
Przesta┼éem warcze─ç na ludzi i zauwa┼╝a─ç ich problemy. W trakcie otwierania si─Ö stron, kt├│re cz─Östo z powodu wolnego transferu wygasaj─ů, mam czas na rozmow─Ö z dzie─çmi, zauwa┼╝am pi─Ökno przyrody przechadzaj─ůc si─Ö po balkonie, noc─ů podziwiam konstelacje, obserwuj─Ö ┼Ťpi─ůc─ů ┼╝on─Ö wspominaj─ůc studenckie czasy (Ona ma szybki internet). Pocz─ůtki tej "terapii" by┼éy bardzo trudne.
By┼éem bliski rezygnacji, ale Wasza wiara w pacjenta, przepraszam klienta, ┼╝e da sobie rad─Ö umocnia zapisem w dobrowolnej umowie o mo┼╝liwo┼Ťci utraty 1200,00 z┼é za dezercj─Ö doda┼éa mi otuchy. Tak, przyznaj─Ö by┼éem uzale┼╝niony od 512 kb/s. Wolniejszy transfer powodowa┼é, ┼╝e zachowywa┼éem si─Ö jak w ataku bia┼éej gor─ůczki. Pada┼éy s┼éowa goryczy pod adresem operatora i supportu. Grozi┼é mi nawet rozpad domowego ogniska. Ale po roku zmaga┼ä, konsekwentnej pracy nad zrozumieniem istoty us┼éugi tylko za ok 100,00 z miesi─Öcznie mog─Ö powiedzie─ç jak na terapii grupowej: jestem u┼╝ytkownikiem blue connect, zmieni┼éem si─Ö, dzi─Ökuj─Ö, kocham Was.
P.S. zastanawiam si─Ö czy jak net przyspieszy dotrzymam mu tempa?"

BRZYDKIE SŁOWO...

BRZYDKIE SŁOWO

Ustroi┼éam dom wielkanocnie. Miedzy innymi zawiesi┼éam na plecionej lampie kolorowe kurczaki. No i dopiero z pod┼éogi zobaczy┼éam, ze wygl─ůdaj─ů jak banda durnych wisielc├│w.
- Jezu, te kury wisz─ů idiotycznie - m├│wi─Ö troch─Ö do siebie, a troch─Ö do dzieciaka
- Mamo - odezwa┼é si─Ö dzieciak znad komiksu - Uwa┼╝am, ┼╝e nie powinna┼Ť przy mnie u┼╝ywa─ç takich s┼é├│w jak k***iszon.

NA KRECH─ś...

NA KRECH─ś

Ostatnio znajomi wybierali si─Ö w g├│ry na narty (po raz pierwszy), a przed wyjazdem spotkali si─Ö ze swoimi znajomymi, kt├│rzy w┼éa┼Ťnie z nart wr├│cili. No i dwie kobietki nawi─ůza┼éy rozmow─Ö na temat pobytu w g├│rach. Ta, kt├│ra wr├│ci┼éa, opowiada┼éa, ┼╝e ludzie, kt├│rzy z ni─ů byli, to w zasadzie je┼║dzili ca┼éy czas na krech─Ö. Na co ta druga, wielce zdziwiona:
- To jak to, pieni─Ödzy nie mieli?

W MOIM ŚNIE......

W MOIM ŚNIE...

Mój najgłupszy sen był taki:
M├│j pies - jamnik (przebywaj─ůcy ju┼╝ w krainie wiecznych ┼éow├│w) biega┼é sobie po trawniku, a tu nagle uliczka nadje┼╝d┼╝a nowiutki, czarny mercedes i m├│j jamnik wybiega na t─ů uliczk─Ö i usi┼éuje w┼éo┼╝y─ç ┼éap─Ö pod ko┼éo. Ja do niego krzycz─Ö:
- Max! Nie!
A on odwraca do mnie głowę i ludzkim głosem odpowiada:
- Będzie skur... płacił odszkodowanie.

Podczas uroczystego obiadu...

Podczas uroczystego obiadu z moim narzeczonym i jego rodzicami, m├│j luby dyskretnie w┼éo┼╝y┼é mi r─Ök─Ö pod sp├│dnic─Ö i pogilgota┼é mnie. W bezwarunkowym odruchu szarpn─Ö┼éam nog─ů i kopn─Ö┼éam mojego przysz┼éego te┼Ťcia z ca┼éej si┼éy w nog─Ö, z kt├│rej dopiero co zdj─Öto mu gips. YAFUD

ZNA SWOJE MIEJSCE...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W mie┼Ťcie Tucson le┼╝─ůcym...

W mie┼Ťcie Tucson le┼╝─ůcym w stanie Arizona kobiety nie mog─ů nosi─ç spodni.
Z jednej strony to g┼éupie ale z drugiej? Temperatura tam nie spada z tego co wiem raczej poni┼╝ej zera, wi─Öc pewnie to jaki┼Ť facet postulowa┼é, dba┼é o dobry wygl─ůd ulic, no bo kobiety dobrze wygl─ůdaj─ů w sp├│dniczkach i sukienkach, prawda?
PS Ciekawe czy leginsy te┼╝ s─ů zabronione?

ZAGRO┼╗ONY...

ZAGRO┼╗ONY

Mam w pracy koleg─Ö, kt├│ry niedawno dowiedzia┼é si─Ö, ze zostanie ojcem (po raz n-ty). Jego ┼╝ona (szeroka walijska baba) pluje tymi dzie─çmi jak pestkami ze ┼Ťliwek, pomimo tego zafundowali sobie nowe telefony TYLKO do rozm├│w miedzy sob─ů w razie ekstremalnej sytuacji. No i ona wybra┼éa mu specjalny dzwonek na jej po┼é─ůczenia przychodz─ůce. Sytuacja wygl─ůda┼éa tak:
Kolega stoi przy automacie z napojami dobrych kilka metr├│w od naszych biurek. W tym czasie jego specjalny telefon, le┼╝─ůcy na biurku, zaczyna podrygiwa─ç i wydaje z siebie komunikat:
- UWAGA! Musisz niezw┼éocznie odebra─ç to po┼é─ůczenie! W przeciwnym razie tw├│j zwi─ůzek ulegnie zniszczeniu w trzy... Dwa... Jeden...
Zd─ů┼╝y┼é, na szcz─Ö┼Ťcie okaza┼éo si─Ö, ┼╝e to tylko ─çwiczenia.

PRZED U┼╗YCIEM PRZECZYTAJ...

PRZED U┼╗YCIEM PRZECZYTAJ ULOTK─ś

Pachol─Öciem b─Öd─ůc mia┼éem dziwne schorzenie. Nie wiedzie─ç czemu, ropia┼éy mi oczy. Nie bola┼éo, troch─Ö przeszkadza┼éo, ale wygl─ůda┼éo fatalnie. Mama moja wyczerpawszy wszystkie inne sposoby postanowi┼éa zabra─ç mnie do lekarza-homeopaty. Pani dokt├│r przepisywa┼éa co raz to nowe tabletki po kt├│rych to by┼éo troch─Ö lepiej, albo i nie. Jednym s┼éowem by┼éem kr├│likiem do┼Ťwiadczalnym.
Za kt├│rym┼Ť razem przepisa┼éa mi krople. Przybywszy kilka tygodni p├│┼║niej na konsultacje, paskudztwo z oczu znik┼éo. Pani dokt├│r zapyta┼éa jak kuracja, wi─Öc skwapliwie odpowiedzia┼éem, ┼╝e jak wida─ç nie┼║le, tylko troch─Ö oczy szczypa┼éy. Wielkie to zdziwienie w pani wywo┼éa┼éo, dopytywa┼éa wi─Öc kiedy bola┼éo, jak d┼éugo i czy smak mi nie przeszkadza┼é.
W tym momencie jednog┼éo┼Ťnie z mam─ů zapytali┼Ťmy:

- To tego nie trzeba było wkrapiać do oczu?!