Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla 偶ony. Nast臋pnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr贸ci膰.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda膰 te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si臋 owszem mieszcz膮, ale raj ju偶 nie wejdzie...

Ma艂gosia siedzi z Jasiem...

Ma艂gosia siedzi z Jasiem na Polanie.
Po pewnym czasie Ma艂gosi si臋 znudzi艂o to siedzenie, wi臋c zapyta艂a Jasia:
- Mo偶e w co艣 zagramy?
Ja艣 na to:
- Zagrajmy w g艂uchy telefon.
- Ale jak w to si臋 gra.
- To proste, Ty le偶ysz, a ja wykr臋cam Ci numerek.

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:
- Wiesz, moja droga, mam taki problem - wyobra藕 sobie, 偶e m贸j m膮偶 podczas delegacji zatrzyma艂 si臋 w Warszawie. M贸wi艂, 偶e nocowa艂 u kolegi i 偶eby go sprawdzi膰 wys艂a艂am do wszystkich jego pi臋ciu przyjaci贸艂 listy z zapytaniem, czy to jest prawda.
- I co?
- No i przysz艂o pi臋膰 odpowiedzi, 偶e nocowa艂.

Wiekowy rolnik i jego...

Wiekowy rolnik i jego 偶ona opieraj膮 si臋 o 艣cian臋 chlewu, kiedy kobieta t臋sknie przypomina, 偶e za tydzie艅 b臋dzie z艂ota rocznica ich 艣lubu.
- Zr贸bmy przyj臋cie, Stefan - zasugerowa艂a - Zabijmy 艣wini臋.
Rolnik podrapa艂 si臋 w siw膮 g艂ow臋:
- Rany, Elka - w ko艅cu odpowiedzia艂 - Nie widz臋 powodu, 偶eby 艣winia ponosi艂a odpowiedzialno艣膰 za co艣, co sta艂o si臋 50 lat temu.

Moja 偶ona tak lubi seks,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn膮 r臋k膮 zmywam, drug膮 gotuj臋, trzeci膮 ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu艂y g艂os m臋偶czyzny mojego, kt贸ry wyleguje si臋 na kanapie:
- S艂onko moje ty 艣liczne, chod藕 na chwilk臋!
No i biegn臋, mo偶e chce si臋 zreflektowa膰 za ostatnie przewinienia (lub co艣 r贸wnie nierealnego).
- No co chcia艂e艣, mi艣ku?
- Nie mog臋 patrze膰 jak tak tyrasz, zaharowujesz si臋 dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z 艂aski swojej, zamknij drzwi od kuchni, prosz臋...

Co to jest mi艂o艣膰?...

Co to jest mi艂o艣膰?
- 艢wiat艂o 偶ycia.
A ma艂偶e艅stwo?
- Rachunek za to 艣wiat艂o.

Pewien go艣ciu chcia艂...

Pewien go艣ciu chcia艂 przyszpanowa膰 przed dziewczyn膮, 偶e zna angielski mimo, 偶e zna艂 ledwie kilka liczebnik贸w, zwroty typu i love you, good morning i te powszechnie uwa偶ane, za niekulturalne. Tak wi臋c poszed艂 do dziewczyny do domu. Siedz膮 sobie. W ko艅cu on zbiera si臋 na odwag臋 i m贸wi jej:
- I Love You.
na to panna (poniewa偶 by艂 ca艂kiem ca艂kiem ... )
- I Love You too
A na to go艣ciu lekko zaskoczony odpowiada:
- I Love You three.

- Puk, puk....

- Puk, puk.
- Czy to ty, kochanie ?
- Nie, to ja, tw贸j m膮偶.