Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si臋, na piwie by opi膰 narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si臋 ciesz膮 i 艣wi臋tuj膮 tylko 艣wie偶o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodzi艂 ci si臋 syn, to przecie偶 wspaniale - m贸wi jeden z koleg贸w.
- No wiem, ale jeszcze musz臋 o tym 偶onie powiedzie膰.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Bra艂e艣 dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak co艣 ginie w tym domu zawsze jest na mnie!!

- Czy oskar偶ony jest 偶onaty?...

- Czy oskar偶ony jest 偶onaty?
- Nie, prosz臋 wysokiego s膮du. Ja tylko tak g艂upio wygl膮dam.

Marynarz wraca wcze艣niej...

Marynarz wraca wcze艣niej z rejsu w czasie gdy 偶ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po艣piechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m臋偶a, podaje mu kolacj臋. Jako, 偶e jest zima a mieszkanie na 10 pi臋trze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by艂em w艂a艣nie u s膮siadki na g贸rze, kiedy wr贸ci艂 jej m膮偶. Zeskoczy艂em na wasz balkon. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Panie, my m臋偶czy藕ni musimy sobie pomaga膰. Po偶yczy艂 facetowi swoje ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem w贸dki. Wieczorem k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka nagle si臋 zamy艣li艂:
- Mary艣ka, albo ty jeste艣 ku**a, albo nam pi臋tro dobudowali.

M膮偶 pojecha艂 na wczasy. ...

M膮偶 pojecha艂 na wczasy.
呕ona w domu, on si臋 bawi.
Mijaj膮 trzy dni, a偶 tu telegram:
- Sprzedaj radio, przy艣lij mi dwa miliony.
呕ona zrobi艂a co jej kaza艂.
Mijaj膮 dwa dni, a tu telegram:
- Sprzedaj TV, przy艣lij mi 10 milion贸w.
C贸偶 by艂o robi膰 - sprzeda艂a, wys艂a艂a.
Tydzie艅 p贸藕niej telegram:
- Sprzedaj meble, przy艣lij mi 15 milion贸w.
Sprzeda艂a i to, wys艂a艂a i my艣li - jak on si臋 ma dobrze bawi膰, to ja te偶.
M膮偶 wraca, a ona jedzie na swoje wczasy.
Po paru dniach telegram:
- Przesy艂am 3 miliony, kup radio.

Kobieto! Chcesz, 偶eby...

Kobieto! Chcesz, 偶eby tw贸j m膮偶 szybko wr贸ci艂 z pijanki z kolegami? Wy艣lij mu SMS-a o tre艣ci ''Bierz wino i przyje偶d偶aj, m贸j idiota wr贸ci jutro'' - a potem wy艂膮cz telefon.

Wczoraj siedzimy z 偶on膮...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮 w pokoju go艣cinnym i gadamy o r贸偶nych rzeczach. Stopniowo zesz艂a rozmowa na temat 偶ycia i 艣mierci. M贸wi臋: "Nie dopu艣膰 kochana do sytuacji, bym by艂 w po艂o偶eniu "ro艣linki", zale偶nym od aparat贸w i kropl贸wek 艣ciekaj膮cych z butelki. I je偶eli znajd臋 si臋 w takim stanie 鈥 od艂膮cz mnie od tych przyrz膮d贸w, kt贸re podtrzymuj膮 we mnie 偶ycie".
Nagle ona wsta艂a, wy艂膮czy艂a telewizor i wyrzuci艂a na 艣mietnik moj膮 butelk臋 z piwem.

Babcia wysy艂a dziadka...

Babcia wysy艂a dziadka na zakupy:
- Pami臋taj, masz kupi膰 dwie rzeczy, chleb i mas艂o! Tylko dwie i nic wi臋cej.
Dziadek:
- Dobra, dobra.
A babcia ca艂y czas swoje dwie rzeczy:
- Chleb i mas艂o, chleb i mas艂o.
Dziadek w ko艅cu poszed艂, a babcia krzycza艂a za nim z okna:
- Dwie rzeczy pami臋taj, dwie rzeczy.
Dziadek wraca po dw贸ch godzinach z wiadrem farby, a babcia:
- Oj ty ty, przecie偶 m贸wi艂am dwie rzeczy! Gdzie masz p臋dzel?!

- Dlaczego Kowalski pozuje...

- Dlaczego Kowalski pozuje na znacznie starszego, ni偶 jest w istocie?
- On to robi przez wzgl膮d na 偶on臋, kt贸ra chce wygl膮da膰 mlodo.

Trzech facet贸w jest w...

Trzech facet贸w jest w szpitalu i opowiadaj膮 jak si臋 tam znale藕li. M贸wi pierwszy:
- Przychodz臋 z pracy, patrz臋 a 偶ona go艂a le偶y w 艂贸偶ku. To ja cap lod贸wk臋 i za okno. Ale by艂a tak ci臋偶ka, 偶e naderwa艂em sobie 艣ci臋gna.
M贸wi drugi:
- Opalam si臋 spokojnie na balkonie a tu jaki艣 dure艅 rzuca na mnie lod贸wk臋.
M贸wi trzeci:
- Siedz臋 sobie spokojnie w lod贸wce...