emu
psy
syn

Dzwoni telefon, odbiera...

Dzwoni telefon, odbiera ojciec dorastaj─ůcych c├│rek. S┼éyszy w s┼éuchawce:
- Halo, to ty ┼╝abciu?
- Nie - odpowiada ojciec - w┼éa┼Ťciciel stawu!

- Słuchaj! Wiesz, jak...

- S┼éuchaj! Wiesz, jak m├│j dzieciak ┼Ťwietnie klnie?
- No co Ty? A ile ma lat?
- No cztery.
- A umie si─Ö modli─ç?
- Co Ty? Takie małe dziecko?!

Ma┼éy Ja┼Ť pyta si─Ö mamy: ...

Ma┼éy Ja┼Ť pyta si─Ö mamy:
- Mamo! Co to znaczy gdy kto┼Ť si─Öga dna?
- To znaczy, ┼╝e jak kto┼Ť pije i upada to potem si─Ö nie podnosi np. jak tw├│j tatu┼Ť!

Do szkoły podstawowej...

Do szko┼éy podstawowej na lekcje j─Özyka polskiego zapowiedzia┼é si─Ö Minister O┼Ťwiaty Roman G., z wizytacj─ů. Pani Kasia lekko zdenerwowana my┼Ťli co tu zrobi─ç, by ca┼éa klasa "zab┼éyszcza┼éa" intelektem, a przy okazji by nie okry┼éa si─Ö ha┼äb─ů. Wi─Öc wymy┼Ťli┼éa, ┼╝e ka┼╝de dziecko wypowie s┼éowo na kolejn─ů liter─Ö alfabetu, a ┼╝eby unikn─ů─ç kl─Öski ze strony Jasia (kt├│ry strasznie przeklina┼é), Ja┼Ť po prostu zacznie (no bo jakie przekle┼ästwo jest na A?!). Nastaje s─ůdny dzie┼ä, Roman Edukator zasiad┼é w ostatniej ┼éawce..
Pani Kasia m├│wi do Jasia:
- Jasiu, powiedz słowo na literkę A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamień spadł z serca... i mówi do Małgosi:
- Małgosiu, powiedz słowo na literkę B.
A w tym momencie wstaje Giertych i m├│wi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego słowa?
A Jasiu na to:
- Oczywi┼Ťcie! Za┼é├│┼╝my, ┼╝e Pana matka, jest ku**─ů! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!

Stoi babka na przystanku...

Stoi babka na przystanku a obok niej łepek, na oko 11 lat.
Zawia┼é wiatr, babce podwia┼éo sukienk─Ö a ona b┼éyskawicznie j─ů z┼éapa┼éa i opu┼Ťci┼éa.
- niezły mam refleks,co? - mówi do dzieciaka
- no mo┼╝e by─ç, ale my na to m├│wimy ci**.

P├│┼║ny wiecz├│r. Nowakowie...

P├│┼║ny wiecz├│r. Nowakowie przy┼éapali syna, jak wymyka┼é si─Ö z domu z wielk─ů latark─ů w d┼éoni.
- Dok─ůd to?! - pytaj─ů.
- Na randkę - przyznał syn.
- Jak ja chodziłem na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
- No i popatrz, na co trafi┼ée┼Ť

Krzysiek pisze SMSa do Mamy:...

Krzysiek pisze SMSa do Mamy:
- Cze┼Ť─ç Mamusiu, o kt├│rej b─Ödziesz? Bardzo si─Ö martwi─Ö Smile
-Nie zd─ů┼╝ycie, b─Öd─Ö za 5 minut, pozdr├│w Karolin─Ö.

Małżeństwo zaplanowało...

Ma┼é┼╝e┼ästwo zaplanowa┼éo sobie wieczorne wyj┼Ťcie. A ┼╝e byli niezwykle ostro┼╝ni w┼é─ůczyli nocne o┼Ťwietlenie, ustawili automatyczn─ů sekretark─Ö, przykryli klatk─Ö z papug─ů i zamkn─Öli kotk─Ö w piwnicy. Nast─Öpnie zadzwonili po taks├│wk─Ö. Para postanowi┼éa poczeka─ç na taks├│wk─Ö przed domem. Otworzyli drzwi by wyj┼Ť─ç z domu. Tymczasem kotka wylaz┼éa z piwnicy przez uchylone okno i tylko czeka┼éa na otwarcie drzwi, by w┼Ťlizn─ů─ç si─Ö do mieszkania. Nie chc─ůc, by kotka buszowa┼éa po domu, m─ů┼╝ wr├│ci┼é do ┼Ťrodka. Zwierzak wbieg┼é po schodach na g├│r─Ö, m─Ö┼╝czyzna pobieg┼é za nim. Kobieta wsiad┼éa do taks├│wki, kt├│ra w┼éa┼Ťnie nadjecha┼éa. Nie chc─ůc, by kierowca domy┼Ťli┼é si─Ö, ┼╝e dom b─Ödzie pusty i bez opieki, wyja┼Ťni┼éa ┼╝e m─ů┼╝ w┼éa┼Ťnie m├│wi "dobranoc" jej matce i za chwil─Ö zejdzie.
Kilka minut p├│┼║niej m─ů┼╝ wsiad┼é, a kierowca przekr─Öci┼é kluczyk w stacyjce. Tymczasem m─ů┼╝ zacz─ů┼é si─Ö usprawiedliwia─ç:
- Przepraszam, ┼╝e zaj─Ö┼éo mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowa┼éa si─Ö pod ┼é├│┼╝kiem. Szturcha┼éem j─ů par─Ö minut wieszakiem spieprzy┼éa do ┼éazienki i wcisn─Ö┼éa si─Ö pod wann─Ö i jak dosta┼éa z buta to wreszcie wylaz┼éa! Potem zawin─ů┼éem j─ů w koc, ┼╝eby mnie nie podrapa┼éa i zwlok┼éem jej t┼éust─ů dup─Ö po schodach i wrzuci┼éem z powrotem do piwnicy!

Tatusiu, wczoraj byłam...

Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... opowiada 17-latka.
- Ta...
- No i ta┼äczyli┼Ťmy tam do p├│┼║na, pili┼Ťmy drinki...
- No i...?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie...
- Tak...?
- Zaszli┼Ťmy, jego rodzic├│w nie by┼éo w domu...
- No i co dalej...?
- W┼éodzimierz w┼é─ůczy┼é nastrojow─ů muzyk─Ö... zgasi┼é ┼Ťwiat┼éo... pili┼Ťmy
szampana... poszli┼Ťmy do sypialni...
- S┼éuchaj, Patrycja id┼║ i opowiedz dalszy ci─ůg mamie, bo mi ju┼╝ stoi.

Młody mężczyzna mówi...

Młody mężczyzna mówi do ojca własnej dziewczyny:
- Wiem, ┼╝e to tylko zwyk┼éa formalno┼Ť─ç, ale chcia┼ébym prosi─ç o r─Ök─Ö pa┼äskiej c├│rki.
- Kto ci kurna powiedzia┼é, ┼╝e to jest tylko zwyk┼éa formalno┼Ť─ç?
- Ginekolog.