Syn po zdanej maturze...

Syn po zdanej maturze zwraca si臋 do ojca o spe艂nienie danej mu wcze艣niej obietnicy. Ojciec bez s艂owa przekazuje mu kluczyki od samochodu. Obserwuje t臋 scen臋 przepe艂niona dum膮 matka. Po jakim艣 czasie syn oddaje rodzicom kluczyki, zwracaj膮c si臋 do ojca:
- Musisz uzupe艂ni膰 kondomy w schowku. Zu偶y艂em 2 ostatnie...

Po艣pieszny z wagonem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kto jest najgorszym pracowniki...

Kto jest najgorszym pracownikiem? Penis bo:
-Trzeba go pcha膰 do pracy.
-Stoi przy robocie.
-Pluje na miejsce pracy.
-8 godzin nie wytrzyma
-A po robocie 艣pi na workach!

Marzenie...

Marzenie

Gdy kt贸ra艣 jest w moim gu艣cie,
Zaraz marz臋 o rozpu艣cie.
(Jan Sztaudynger)

Osio艂 pyta lwa:...

Osio艂 pyta lwa:
- Lew, czemu ty jeste艣 kr贸lem zwierz膮t, a nie ja?
- No, bo mam grzyw臋!
- Ja te偶 mam.
- I mam taki p臋dzelek na ko艅cu ogona!
- I ja te偶 mam.
Lew zamy艣li艂 si臋 i kontruje:
- A ja d艂u偶ej od ciebie seks uprawiam, zanim sko艅cz臋!
- Nie wierz臋!
- A chod藕, sprawdzimy!
- Ok, sprawdzajmy!
- Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw si臋 i mierz czas.
Lew zabra艂 si臋 za os艂a i po 21 minutach sko艅czy艂. Teraz kolej os艂a鈥
Lew le偶y, kontroluje czas, min臋艂o 15 minut, a osio艂 ani my艣li ko艅czy膰.
Lew zatem si臋ga po kom贸rk臋, dzwoni do lwicy i pyta:
- Kochanie, co ty robisz, 偶ebym ja szybciej ko艅czy艂?
- No, Lewku, na przyk艂ad pup膮 kr臋c臋.
Lew zacz膮艂 wierci膰 pup膮, osio艂 jakby poczerwienia艂, ale dalej robi
swoje. Lew znowu dzwoni do lwicy:
- S艂uchaj, a co jeszcze robisz?
- No, miziam ci臋 pazurami po jajeczkach.
Lew zacz膮艂 mizia膰 os艂a i osio艂 w 20 minucie finiszuje i pada wyczerpany.
Lew dumnie pyta:
- No i co, teraz przyznasz, 偶em jest kr贸lem zwierz膮t?
Osio艂, z wci膮偶 zamkni臋tymi z rozkoszy oczami:
- Lew, ty艣 nie kr贸l鈥 ty艣 B脫G!

Kolacja, normalna chrze艣cija艅s...

Kolacja, normalna chrze艣cija艅ska rodzina. Nagle dwunastoletnia dziewczynka odzywa si臋
- Nie jestem ju偶 dziewic膮...
Cisza. Kilka d艂uuugich minut podczas kt贸rych mo偶naby us艂ysze膰 jak mucha si臋 drapie po ty艂ku. Nagle rozpocz臋艂o si臋 piek艂o.
Ojciec zacz膮艂 wrzeszcze膰 na starsz膮 z si贸str.
- To twoja wina! Non stop si臋 pie*****sz z tym swoim ch艂opakiem na kanapie w salonie a ma艂a to widzi!
Matka nie pozosta艂a d艂u偶na.
- Tak?! Jej wina?! To ty latasz za sp贸dniczkami na ulicy w bia艂y dzie艅, to ty pieprzysz si臋 z ka偶d膮 sekretark膮, wci膮偶 znajduje na twoim ko艂nie偶u szmink臋 i kobiece w艂osy, a Zuzia to wszystko widzi!
-Taaak?! Nie powiem kto ubiera si臋 jak k***a, kto prowokuje przechodni贸w! Jeste艣 zwyk艂膮 suk膮 a nie matk膮!
Matka nie s艂ucha艂a, zwr贸ci艂a si臋 do ma艂ej Zuzi.
- No cukiereczku, kiedy to sie sta艂o? Kto ci to zrobi艂?
Ma艂a spogl膮da艂a na to wszystko z szeroko otwartymi oczami i wyduka艂a
- Pani w szkole powiedzia艂a 偶e nie b臋de gra膰 na przedstawieniu Dziewicy tylko Pastereczk臋...

Biznesmen skar偶y si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Podczas zaj臋膰 z polskiego...

Podczas zaj臋膰 z polskiego nauczycielka pyta ucznia:
- Jakiego rodzaju jest s艂owo 鈥渂ud偶et鈥?
- 呕e艅skiego, prosz臋 pani.
- Jeste艣 przekonany?!
- Tak, bo ma dziur臋!

Dwie ma艂e c贸reczki, pisz膮...

Dwie ma艂e c贸reczki, pisz膮 z obozu letniego list do mamy:
"Kochana Mamusiu,
Bawimy si臋 jak damy,
a jak nie damy to si臋 nie bawimy..."

Syn rozmawia z matk膮...

Syn rozmawia z matk膮 na temat kandydatki na 偶on臋:
- Mamo jak znale藕膰 t膮 jedyn膮?
- S艂uchaj synu... zr贸b tak - we藕 dziewczyn臋 艣ci膮gnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b臋dzie wiedzia艂a to to bedzie ta jedyna
Syn pos艂ucha艂 matki. Wzi膮艂 pierwsz膮 dziewczyn臋 i pyta si臋:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka艂 si臋 z ni膮 juz wi臋cej. P贸藕niej tak bra艂 jedn膮 po drugiej, ale ka偶da dawa艂a t膮 sam膮 odpowied藕. A偶 w ko艅cu 艣ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My艣li sobie to jest ta jedyna. Wzi膮艂 j膮 pod r臋ke i si臋 z ni膮 o偶eni艂. No, ale matka doradzi艂a mu, 偶e musi j膮 u艣wiadomi膰 i wyt艂umaczy膰 kilka spraw podczas nocy po艣lubnej, bo jeszcze si臋 wyg艂upi kiedy艣 w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos艂ucha艂 matki. 艢ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
呕ona zaczyna si臋 艣miac i m贸wi:
- To Ty 偶e艣 chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia艂!!