- Fabian, co twoja 偶ona...

- Fabian, co twoja 偶ona m贸wi, jak chce seksu?
- 呕e chce seksu.
- A jak tobie si臋 chce?
- 呕e musz臋 d艂u偶ej zosta膰 w pracy.

Jak szcz臋艣liwie 偶yliby...

Jak szcz臋艣liwie 偶yliby niekt贸rzy, gdyby o sprawy innych ludzi tak samo ma艂o troszczyli si臋, jak o swoje w艂asne.

Oscar Wilde

Na 艂awce w parku siedzi...

Na 艂awce w parku siedzi staruszek i strasznie p艂acze. Podchodzi do niego
przechodzie艅 i zapytuje:
- Dlaczego p艂aczesz?
- Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu o偶eni艂em si臋 z najseksowniejsz膮 lask膮 w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy si臋 kiedy chc臋, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pami臋tam gdzie mieszkam!

Je艣li masz przepi臋kn膮...

Je艣li masz przepi臋kn膮 偶on臋, odlotow膮 kochank臋, super bryk臋, nie masz k艂opot贸w z urz臋dem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulic臋 艣wieci s艂o艅ce i wszyscy si臋 do ciebie u艣miechaj膮 - narkotykom powiedz NIE!

Niewidomemu w nocy zachcia艂o...

Niewidomemu w nocy zachcia艂o si臋 pi膰.
Wchodzi do kuchni i macaj膮c wszystkie kuchenne przedmioty chce znale藕膰 kubek.
Nagle natyka si臋 na tark臋, tak j膮 dok艂adnie maca opuszkami palc贸w i zaczyna si臋 g艂o艣no 艣mia膰 i m贸wi:
- Takich g艂upot to ju偶 dawno nie czyta艂em

SZKO艁A JEST JAK FILM...

SZKO艁A JEST JAK FILM I TELEWIZJA!
Geografia - Discovery Channel
WF - Szko艂a przetrwania
Religia - Dotyk anio艂a
Chemia - Szklana pu艂apka
Fizyka - E=mc2
Historia - Sensacje XX-wieku
J.Polski - Magia liter
Muzyka - Jaka to melodia?
Lekcja wychowawcza - Na ka偶dy temat
Poprawka - Stawka wi臋ksza ni偶 偶ycie
Nowy w klasie - Kosmita E.T
Ostatnia 艂awka - R贸bta co chceta
Pan konserwator - McGyver
Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto
Wywiad贸wka - Z archiwum X
Wakacje z rodzicami - Familiada
Wo藕ny - Stra偶nik Teksasu
Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa
Powr贸t taty z wywiad贸wki - Wej艣cie smoka
Szko艂a - 艢wiat wed艂ug Kiepskich

- Powiedz, Wasia, czego...

- Powiedz, Wasia, czego najbardziej nie lubisz w kobietach w 艂贸偶ku?
- Kiedy chrapi膮.
- Ale mnie chodzi w czasie seksu.
- Zw艂aszcza, jak chrapi膮 w czasie seksu.

Przy kraw臋偶niku stoi...

Przy kraw臋偶niku stoi facet i macha r臋k膮 na przeje偶d偶aj膮c膮 tax贸wke.
Taryfa si臋 zatrzyma艂a, gostek wsiad艂, a szofer zagaja:
- Idealnie 偶e艣 pan na mnie trafi艂. Zupe艂nie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity go艣膰, zawsze wszystko robi艂 porzadnie i na czas. Potrzebowa艂e艣 pan tax贸wki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przeje偶d偶a艂em. Heniek taki fart to mia艂 za ka偶dym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla He艅ka nie istnia艂y "przypadki". On wszystko robi艂 profesjonalnie i perfekt. Spokojnie m贸g艂by grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysi艂ku, jako gwiazda programu, 艣piewa膰 w operze albo ta艅czy膰 w balecie.
- Hmm... to musia艂 by膰 wybitnie uzdolniony cz艂owiek!
- 呕eby艣 pan wiedzia艂! Mia艂 niesamowit膮 pami臋膰, pami臋ta艂 daty urodzin i imienin wszystkich cz艂onk贸w swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzia艂 wszystko o winach, no wiesz pan, kt贸re winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umia艂 wszystko naprawi膰 sam, lod贸wk臋, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienia艂em bezpiecznik to na ca艂ej ulicy by艂o zaciemnienie.
- Mmm... jako艣 nie mog臋 skojarzy膰 tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotka艂em.
- Jak to? To sk膮d pan tyle o nim wie?!
- O偶eni艂em si臋 z wdow膮 po nim...