#it
emu
psy
syn

Facet nar─ůbany w knajpie...

Facet nar─ůbany w knajpie - postanowi┼é kupi─ç sobie jeszcze ─çwiarteczk─Ö do chatki. By┼éo p├│┼║no, wi─Öc chcia┼é cichaczem wej┼Ť─ç do domu, ┼╝eby nie zbudzi─ç ┼╝ony. Przed domem wsadzi┼é sobie ─çwiarteczk─Ö do tylnej kieszeni w spodniach, a ┼╝e by┼é tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potkn─ů┼é si─Ö i wypieprzy┼é.
Rozbi┼é flaszk─Ö - pokaleczy┼é sobie ty┼éek, wi─Öc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do ┼éazienki zrobi─ç opatrunek, ┼╝eby nie zakrwawi─ç po┼Ťcieli. ┼Üci─ůgn─ů┼é spodnie wypi─ů┼é zakrwawiony ty┼éek w stron─Ö lustra i robi opatrunek. Zak┼éada plastry - jeden drugi itd.... i po┼éo┼╝y┼é si─Ö cichutko do ┼é├│┼╝ka.
Rano ┼╝ona z mord─ů budzi go:
- Ty prostaku, pijaku pieprzony! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze ca┼éa ko┼édra we krwi! A ju┼╝ nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzykleja┼ée┼Ť!

Co to jest bigamia?...

Co to jest bigamia?
- Jak si─Ö ma o jedn─ů ┼╝on─Ö za du┼╝o.
- A monogamia?
- To samo.

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů...

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů ┼╝on─Ö i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu do┼é─ůczy┼é do nich. Chcia┼é szybko uprawia─ç seks ze swoj─ů ┼╝on─ů.
- Nie, kochanie, nie mo┼╝emy, dziecko patrzy.
- Masz racj─Ö, chod┼║my na pla┼╝─Ö.
Po chwili uprawiaj─ů seks na pustej pla┼╝y. Nagle pojawia si─Ö policjant.
- Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie!
- Racja - powiedzia┼é m─ů┼╝ - to by┼é moment s┼éabo┼Ťci. Nie widzieli┼Ťmy si─Ö przez tydzie┼ä. Widzisz, jestem policjantem i by┼éoby bardzo dziwnie, gdyby┼Ť mnie ukara┼é.
- Nie martw si─Ö, jeste┼Ť koleg─ů po fachu i to jest tw├│j pierwszy raz. Ale ju┼╝ trzeci raz w tym tygodniu z┼éapa┼éem t─Ö szmat─Ö uprawiaj─ůc─ů seks na pla┼╝y i tym razem zap┼éaci.

Rozmawia dw├│ch kumpli:...

Rozmawia dw├│ch kumpli:
- Wiesz co? Chyba rozwiod─Ö si─Ö z ┼╝on─ů. Zrobi┼éa si─Ö strasznie marudna. Od kilku miesi─Öcy zanudza mnie o to samo.
- A czego chce?
- ┼╗ebym rozebra┼é choink─Ö i wyni├│s┼é j─ů na ┼Ťmietnik.

M─ů┼╝ pojecha┼é na wczasy. ...

M─ů┼╝ pojecha┼é na wczasy.
┼╗ona w domu, on si─Ö bawi.
Mijaj─ů trzy dni, a┼╝ tu telegram:
- Sprzedaj radio, przy┼Ťlij mi dwa miliony.
Żona zrobiła co jej kazał.
Mijaj─ů dwa dni, a tu telegram:
- Sprzedaj TV, przy┼Ťlij mi 10 milion├│w.
Cóż było robić - sprzedała, wysłała.
Tydzień później telegram:
- Sprzedaj meble, przy┼Ťlij mi 15 milion├│w.
Sprzeda┼éa i to, wys┼éa┼éa i my┼Ťli - jak on si─Ö ma dobrze bawi─ç, to ja te┼╝.
M─ů┼╝ wraca, a ona jedzie na swoje wczasy.
Po paru dniach telegram:
- Przesyłam 3 miliony, kup radio.

Małżeństwo z dwudziestoletnim...

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem.
┼╗ona krz─ůta si─Ö w kuchni, m─ů┼╝ co┼Ť naprawia.
W pewnej chwili m─ů┼╝ wo┼éa:
- Stara! Chod┼║ na chwil─Ö!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

Kierownik domu pogrzebowego...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wczorajszej nocy kochałem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kobieto! Chcesz, ┼╝eby...

Kobieto! Chcesz, ┼╝eby tw├│j m─ů┼╝ szybko wr├│ci┼é z pijanki z kolegami? Wy┼Ťlij mu SMS-a o tre┼Ťci ''Bierz wino i przyje┼╝d┼╝aj, m├│j idiota wr├│ci jutro'' - a potem wy┼é─ůcz telefon.

Noc po┼Ťlubna....

Noc po┼Ťlubna.
On pyta j─ů:
- Kochanie du┼╝o ich by┼éo przede mn─ů?
Mija godzina, ona dalej milczy.
- Kochanie gniewasz si─Ö na mnie?
- Cicho licz─Ö.