#it
emu
psy
syn

Facet odkrył nowe prezerwatywy...

Facet odkrył nowe prezerwatywy: Olimpijskie. Kupił zestaw i pokazuje go w domu żonie.
- Dlaczego te kondomy nazywaj─ů si─Ö Olimpijskie?- pyta si─Ö ┼╝ona.
- S─ů w trzech kolorach, jak medale: z┼éoty, srebrny i br─ůzowy- wyja┼Ťnia m─ů┼╝.
- A jaki dzi┼Ť za┼éo┼╝ysz?- zalotnie pyta ┼╝ona.
- Jasne, że złoty- pręży się facet.
- Tak, my┼Ťla┼éam. Za┼éo┼╝y┼éby┼Ť srebrny i cho─ç raz doszed┼éby┼Ť drugi, co?

- Przepraszam kochanie,...

- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
- Na wieczorach kawalerskich zawsze jakie┼Ť dz***i s─ů!
- Nie, mylisz si─Ö, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wst─Öp wzbroniony...
- Nie k┼éam! My┼Ťlisz, ┼╝e ja na wieczorach kawalerskich nie bywa┼éam, czy co?

M─ů┼╝ wr├│ci┼é z pracy i...

M─ů┼╝ wr├│ci┼é z pracy i zobaczy┼é, jak tr├│jka jego dzieci siedzia┼éa przed domem, ci─ůgle ubrana w pi┼╝amy i bawi┼éa si─Ö w b┼éocie w┼Ťr├│d pustych pude┼éek po chi┼äszczy┼║nie, porozrzucanych po ca┼éym ogr├│dku. Drzwi do auta ┼╝ony by┼éy otwarte, podobnie jak drzwi wej┼Ťciowe do domu i nie by┼éo najmniejszego ┼Ťladu po psie. M─Ö┼╝czyzna wszed┼é do domu i zobaczy┼é jeszcze wi─Ökszy ba┼éagan. Lampa le┼╝a┼éa przewr├│cona, a chodnik by┼é zawini─Öty pod sam─ů ┼Ťcian─Ö.
Na ┼Ťrodku pokoju g┼éo┼Ťno gra┼é telewizor na kanale z kresk├│wkami, a jadalnia by┼éa zarzucona zabawkami i r├│┼╝nymi cz─Ö┼Ťciami garderoby. W kuchni nie by┼éo lepiej: w zlewie sta┼éa g├│ra naczy┼ä, resztki ┼Ťniadania by┼éy porozrzucane po stole, lod├│wka sta┼éa szeroko otwarta, psie jedzenie by┼éo wyrzucone na pod┼éog─Ö, st┼éuczona szklanka le┼╝a┼éa pod sto┼éem, a przy tylnych drzwiach by┼éa usypana kupka z piasku.
M─Ö┼╝czyzna szybko wbieg┼é na schody, depcz─ůc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zwa┼╝a┼é na to, tylko szuka┼é swojej ┼╝ony. Zaniepokoi┼é si─Ö, ┼╝e mo┼╝e jest chora, albo ┼╝e sta┼éo si─Ö co┼Ť powa┼╝nego. Zobaczy┼é, ┼╝e spod drzwi do ┼éazienki wyp┼éywa woda. Zajrza┼é do ┼Ťrodka i zobaczy┼é mokre r─Öczniki na pod┼éodze, rozlane myd┼éo i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego le┼╝a┼éy porozwijane mi─Ödzy tym wszystkim, a lustro i ┼Ťciany by┼éy wymalowane past─ů do z─Öb├│w.
Przyspieszy┼é kroku i wszed┼é do sypialni, gdzie znalaz┼é swoj─ů ┼╝on─Ö, le┼╝─ůc─ů na ┼é├│┼╝ku w pi┼╝amie i czytaj─ůc─ů ksi─ů┼╝k─Ö. Spojrza┼éa na niego, u┼Ťmiechn─Ö┼éa si─Ö i zapyta┼éa jak mu min─ů┼é dzie┼ä. Popatrzy┼é na ni─ů z niedowierzaniem i zapyta┼é:
- Co tu się dzisiaj działo?
U┼Ťmiechn─Ö┼éa si─Ö ponownie i odpowiedzia┼éa:
- Pami─Ötasz, kochanie, ┼╝e codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dzi┼Ť robi┼éam?
- Tak - odpowiedzia┼é z niech─Öci─ů.
- Wi─Öc dzi┼Ť tego nie zrobi┼éam.

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů...

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů i znajduj─ů na niej lusterko. Pierwszy patrzy i m├│wi:
- Ty ja chyba tego idiot─Ö sk─ůd┼Ť znam.
Po chwili drugi patrzy i m├│wi:
- Ty durniu to przecie┼╝ ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje┼╝d┼╝a radiowozem komendant i m├│wi:
- Poka┼╝cie co tam macie.
Po chwili komendant m├│wi:
- Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa┼é lusterko i uda┼é si─Ö w stron─Ö domu. B─Öd─ůc w domu c├│rka przeszuka┼éa mu kieszenie i znalaz┼éa lusterko spojrza┼éa i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochank─Ö!!!
- Poka┼╝ mi to!!!
┼╗ona po chwili m├│wi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet by─ç o co zazdrosna!!!

Dzisiaj podczas kolacji...

Dzisiaj podczas kolacji podchodzi do mnie moja młoda żona.
Ja jak zawsze tylko w samych gaciach przed telewizorem.
Obejmuje mnie od tyłu i łapie za "klatę" i rzecze:
-Uuuu mojemu misiaczkowi troszku się przytyło, masz już takie cycki, że za niedługo będzie trzeba stanik kupić...
Ja zonk! Ale ze stoickim spokojem odpowiadam:
-Tak masz racj─Ö! Bo wszystkie twoje s─ů za ma┼ée...

Idzie Czerwony Kapturek...

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzak├│w wyskakuje wilk i krzyczy:
- ┼Üci─ůgaj!
- Ale wilku, ja jestem bardzo ma┼é─ů dziewczynk─ů...
- ┼Üci─ůgaj!
- Ale wilku, ja mam dopiero 11 lat..
- ┼Üci─ůgaj m├│wi─Ö!
Kapturek ze ┼ézami w oczach podci─ůgn─ů┼é sukienk─Ö i zacz─ů┼é ┼Ťci─ůga─ç majteczki.
- Co, sra┼éa b─Ödziesz? Zegarek ┼Ťci─ůgaj!

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

Żona informatyka wysyła...

Żona informatyka wysyła go po zakupy:
- Kup par├│wki, a jak b─Öd─ů jajka, to kup dziesi─Ö─ç. Ch┼éopina po wej┼Ťciu do sklepu pyta:
- Czy s─ů jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poprosz─Ö dziesi─Ö─ç par├│wek.

Jasiu podchodzi do taty...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Stary dziadek ożenił...

Stary dziadek o┼╝eni┼é si─Ö z m┼éod─ů dziewczyn─ů. Min─Ö┼éa noc po┼Ťlubna, rano dziewczyna jest wniebowzi─Öta:
- Nie wiedziałam, że w Twoim wieku można tyle razy!
- A ile było?
- Siedem.
- O rany, ja przez t─Ö skleroz─Ö to si─Ö kiedy┼Ť zarypi─Ö na ┼Ťmier─ç.