psy
emu
#it
hit
syn
fut

Facet skar偶y si臋 lekarzowi:...

Facet skar偶y si臋 lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam prace, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Licz臋 barany.

Dziewczyna kaza艂a mi...

Dziewczyna kaza艂a mi wyj艣膰 i wr贸ci膰 z czym艣 co sprawi, 偶e b臋dzie wygl膮da艂a bardziej seksownie.
Wr贸ci艂em pijany.

- Wyjdziesz za mnie?...

- Wyjdziesz za mnie?
- Nie.
- Prosz臋, wyjd藕 za mnie!
- Zastanowi臋 si臋...
- B艂agam, wyjd藕!
- Dobra. Ju偶 wychodz臋....

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skie...

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skiego Idaho: eks-policjant, by艂y stra偶ak i pracownik prosektorium wspominaj膮 dawne dzieje.
- Jak to mia艂em kiedy艣 przygod臋! ? m贸wi eks-policjant. ? Otoczyli艣my band臋 gangster贸w, ze 20 ch艂opa ich by艂o. Wyci膮gam colta i zaczynam strzela膰. Bach, bach... Zabrak艂o mi naboi. Wi臋c jeb, jeb! Pistoletem ut艂uk艂em ze trzech. Ostro by艂o, nie?
- Nooooo...
- A ja kiedy艣 gasi艂em p艂on膮cy akademik 偶e艅ski ? wspomina by艂y stra偶ak. ? Ogie艅, dym, po偶oga... Z okien skacz膮 nagie laski i ja je zacz膮艂em 艂apa膰. Za艂apa艂em chyba ze 30. Ostro by艂o, nie?
- Noooo...
- A mnie kiedy艣 wys艂ali po trupa do murzy艅skiego bloku ? opowiada by艂y pracownik prosektorium. ? Wchodz臋, a tam le偶y kole艣 wielki jak w贸艂. I stoi mu ku..s! Te偶 wielki, jak to u Murzyn贸w. Kurna, my艣l臋, przecie偶 nie b臋d臋 ni贸s艂 zw艂ok ze stercz膮cym ku....m. Wzi膮艂em sekator, ciach!...
- No, ale o co w tej historii chodzi? - dziwi膮 si臋 policjant i stra偶ak. - W czym tkwi haczyk?
- Pomyli艂em numer mieszkania.

Walentynki u Szwagra

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Halo. Czy to Stacja...

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie . Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomy艂ka.
- Nie szkodzi. Du偶o si臋 pani nie pomyli艂a.

Urodziny killera. Zebrali...

Urodziny killera. Zebrali si臋 koledzy z bran偶y, siedz膮, pij膮, jedz膮 ciasteczka, wymieniaj膮 do艣wiadczenia zawodowe. Przysz艂a pora wr臋czania prezent贸w. Wstaje najlepszy kumpel solenizanta i powiada:
- Mowa moja b臋dzie kr贸tka, super z ciebie go艣膰, my艣my si臋 z kolegami z艂o偶yli - i podaje solenizantowi pi臋kny sk贸rzany futera艂.
Solenizant otwiera, w 艣rodku najnowszy krzyk mody w dziedzinie karabin贸w snajperskich - z lazernym celownikiem, cynglem-sznellerem, 艂adowark膮 i wygrawerowan膮 dedykacj膮.
- Nooo, ch艂opaki! - wzruszy艂 si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko - musisz go wypr贸bowa膰 - tu wr臋czaj膮 mu kontrakt na kropni臋cie klienta za milion zielonych.
- Takiego prezentu jak 偶yj臋 nie dosta艂em - rozczula si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko!
Prowadz膮 go do ogrodu, a tam do drzewa przywi膮zany facet z workiem na g艂owie.
- To jest ten klient, co go masz kropn膮膰!
Killer rozklejony zupe艂nie, 艂zy wzruszenia mu si臋 do oczu cisn膮, tymczasem jeden z go艣ci podchodzi do klienta z workiem na g艂owie, 艣ci膮ga worek, a facio dr偶膮cym g艂osem zaczyna 艣piewa膰:
"Happy birthday to you, happy birthday to you!...."