ja艣 fasola je 艣niadanie

Pasa偶er w poci膮gu wychyla...

Pasa偶er w poci膮gu wychyla si臋 mocno przez okno, wsp贸艂podr贸偶ny zwraca mu uwag臋, 偶e to niebezpieczne.
- Spokojnie, ja t臋 tras臋 znam na pami臋膰, teraz b臋d膮 trzy be.. be.. betonowe s艂upy.

- Jak p贸jd臋 na emerytur臋,...

- Jak p贸jd臋 na emerytur臋, to nic nie b臋d臋 robi艂, kompletnie nic. Pierwsze par臋 miesi臋cy posiedz臋 w bujanym fotelu...
- A potem?
- Potem si臋 mo偶e rozhu艣tam.

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji widnia艂o takie og艂oszenie:
- Je艣li przegra艂e艣 du偶o pieni臋dzy na wy艣cigach to masz okazj臋 si臋
zem艣ci膰. Przyjd藕 do nas na befsztyk z koniny!

O jejku, jejku!!! Mam...

O jejku, jejku!!! Mam 332 znajomych na facebooku... Wow! No to skoro si臋 ju偶
tutaj zebrali艣my... to chcia艂bym z Wami porozmawia膰 o mo偶liwo艣ciach
biznesowych Amway...

O偶 ty cholero jasna,...

O偶 ty cholero jasna, ty zgago pieru艅ska, by ci臋 szlag trafi艂! Musia艂a艣 si臋 ujawnia膰? Musia艂a艣? O偶, taki karabin mi zabrali. Ile to by spraw rozwi膮za艂o. A co ja mam tymi kulkami rzuca膰 teraz? Kulomiot jestem czy co? A dziadkowi granat te偶 wzi臋li. A nie wiem czemu... on by艂 tylko zaczepny. Dziadek rzuca艂 i od razu wiedzia艂, jakie wojsko idzie. A teraz kto mu powie? Wszystko tajemnica.

Pewnego dnia zabra艂em...

Pewnego dnia zabra艂em ze sob膮 mojego dziadka do sklepu w centrum miasta aby kupi膰 mu nowa par臋 but贸w.
Zatrzymali艣my si臋 aby kupi膰 sobie co艣 szybkiego do przek膮szenia.
Kiedy podchodzi艂em do stolika gdzie siedzia艂 dziadek, zauwa偶y艂em jak przygl膮da si臋 on nastolatkowi z nastroszonymi r贸偶nokolorowymi w艂osami.
M贸j dziadek przygl膮da艂 mu si臋 uwa偶nie, a偶 w ko艅cu m艂ody ch艂opak bardzo wulgarnie odezwa艂 si臋 do dziadka:
- Co, k...., stary dziadu, nigdy w 偶yciu nie zrobi艂e艣 nic zwariowanego ?
Znaj膮c mojego dziadka szybko po艂kn膮艂em kawa艂ek pizzy kt贸ry mia艂em w ustach, aby nie zakrztusi膰 si臋 podczas jego odpowiedzi.
Nie zawiod艂em si臋. Bardzo spokojnie i bez zmru偶enia oka odpowiedzia艂:
- Tak....raz si臋 tak nar膮ba艂em, 偶e wyrucha艂em pawia, i w艂a艣nie si臋 zastanawiam czy nie jeste艣 przypadkiem moim synem......

Dwie dziewczyny odpoczywaj膮...

Dwie dziewczyny odpoczywaj膮 w Turcji. Wieczorem zapozna艂y dw贸ch Turk贸w, bawi膮 si臋, ta艅cz膮. Przerwa na toalet臋. Tam si臋 naradzaj膮. Jedna m贸wi:
- Blondyn jest m贸j. Ten czerniawy zupe艂nie nie w moim gu艣cie.
Nied艂ugo potem pary rozesz艂y si臋 po pokojach. Rano spotykaj膮 si臋 na 艣niadaniu. Ta, co wybra艂a blondyna, m贸wi:
- By艂o zajebi艣cie! Trzy razy i minetka.
- A mnie m贸j czerniawy si臋 o艣wiadczy艂! - odpowiada druga.
- Ale on jest paskudny!
- Jeszcze raz tak powiesz o moim narzeczonym, to ci臋 wyciepn臋 z mego hotelu!