ja艣 fasola je 艣niadanie

Na balu przebiera艅c贸w...

Na balu przebiera艅c贸w podesz艂a do mnie pewne gruba laska:
- Cze艣膰 - powiedzia艂a z u艣miechem - s艂odziutki jeste艣, podobasz mi si臋.
- To tylko kostium. Naprawd臋 nie jestem gigantycznym p膮czkiem.

Pewnego dnia szef du偶ego...

Pewnego dnia szef du偶ego biura zauwa偶y艂 nowego pracownika.
Kaza艂 mu przyj艣膰 do swego pokoju.
Jak si臋 nazywasz
Jurek - odpar艂 nowy.
Szef si臋 skrzywi艂:
S艂uchaj, nie dociekam, gdzie wcze艣niej pracowa艂e艣 i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam si臋 do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufa艂o艣膰 i mo偶e zniszczy膰 m贸j autorytet. Zwracam si臋 do pracownik贸w tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Je艣li wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko
Kochany - westchn膮艂 nowy. - Nazywam si臋 Jerzy Kochany.
Dobra, Jurek, om贸wmy nast臋pn膮 spraw臋.

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dwaj przyjaciele pij膮...

Dwaj przyjaciele pij膮 piwo, rozmawiaj膮c o 偶yciu:
- Czesiu, mam dla ciebie dwie wiadomo艣ci: dobr膮 i z艂膮.
- Zacznij od z艂ej.
- Nasze 偶ony tak si臋 zaprzyja藕ni艂y, 偶e sta艂y si臋 lesbijkami.
- O, kurde! A ta dobra wiadomo艣膰?
- Coraz bardziej mi si臋 podobasz, Czes艂awku!

Gwiazda, kt贸ra od d艂ugiego...

Gwiazda, kt贸ra od d艂ugiego czasu prowadzi艂a Trzech Kr贸li, zatrzyma艂a si臋 nad stajenk膮 w Betlejem.
Wielce uradowa艂 ich ten fakt, gdy偶 zm臋czeni byli ju偶 srodze.
Zatrzymali zatem swoje wielb艂膮dy w zagrodzie, wzi臋li cenne dary i ruszyli w kierunku drzwi.
Zapukali nie艣mia艂o i czekaj膮.
Po chwili w drzwiach ukaza艂 si臋 J贸zef ze strachem w oczach.
Widz膮c jednak trzech m臋drc贸w, o kt贸rych mu anio艂 co艣 wspomnia艂 wcze艣niej we 艣nie, odetchn膮艂 i ruchem r臋ki wskaza艂 kierunek.
- Wejd藕cie do 艣rodka!
Wchodzili kolejno schylaj膮c g艂owy w niskich drzwiach.
Kacper, Melchior i Baltazar.
Kiedy zbli偶ali si臋 do 偶艂obu, w kt贸rym le偶a艂o dzieci臋, Baltazar niechc膮cy dotkn膮艂 rozci膮gni臋tego drutu i pad艂 jak pora偶ony.
- Ostro偶nie!... Zapomnia艂em wam powiedzie膰!
- O czym?
- Byli tutaj pasterze przed wami, wszyscy poszli, a elektryczny zosta艂.

Brunetka idzie ulic膮...

Brunetka idzie ulic膮 ze 艣wini膮 pod pach膮. Przechodzie艅 pyta:
- Sk膮d to masz?
艢winia odpowiada:
- Wygra艂am na loterii.

Spec od system贸w bezpiecze艅stw...

Spec od system贸w bezpiecze艅stwa w elektrowni atomowej g艂o艣no i z przek膮sem powiedzia艂 "k***a ma膰", bo przecieka艂o mu jego pi贸ro wsadzone w kiesze艅 koszuli. 15 os贸b i tak trzeba by艂o cuci膰 solami trze藕wi膮cymi.

Zima, stok...Na stoku...

Zima, stok...Na stoku narciarz w pe艂nym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium...Jedzie...Nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo...Wstaje...Kijki zgniecione, narty po艂amane, str贸j rozerwany, gogle rozbite, ca艂a twarz we krwi, par臋 z臋b贸w brakuje...Otrzepuje si臋, patrzy do g贸ry i m贸wi:
"K...a, i tak lepiej ni偶 w pracy!!"