psy
#it
hit
fut
emu
syn

Facet wyjecha艂 na wakacje...

Facet wyjecha艂 na wakacje w g贸ry. Mieszka艂 w pokoju w g贸ralskiej chatce. Pewnego dnia postanowi艂, 偶e si臋 po艂o偶y i poopala na golasa. Niestety, le偶a艂 troch臋 za d艂ugo i spiek艂 sobie ptaszka. Polecia艂 do ga藕dziny po pomoc. Nie mia艂a 偶adnych krem贸w, wi臋c nala艂a mu ma艣lanki do wiadra i kaza艂a moczy膰 w tym przyrodzenie. Go艣膰 zadowolony kuca, i moczy.
Nagle do izby wesz艂a s膮siadka. Przygl膮da si臋 go艣ciowi, i m贸wi ze zdziwieniem:
- Jak si臋 ch艂op spusca - to jo widzia艂a, ale jak tankuje - to jesce nigdy...

Ciechocinek, wiecz贸r....

Ciechocinek, wiecz贸r. Dwie panie przy barowym stoliku oczekuj膮 "nieoczekiwanego" spotkania na jeden wiecz贸r, a mo偶e i nawet romansu na ca艂y turnus. Siedz膮, s膮cz膮 drineczki, popalaj膮 papieroski, dyskutuj膮...
Nagle obok ich stolika przechodzi m臋偶czyzna. W zasadzie ca艂kiem przystojny i interesuj膮cy, ale zalany w trupa. Zauwa偶ywszy 艂akome k膮ski prostuje si臋, podchodzi do stolika i m贸wi:
- Panie poszwol膮, sze sz臋 sznimi szzzaposssnam...
Panie odwr贸ci艂y g艂owy i spojrza艂y na pana:
- Oczywi艣cie, pozwolimy.
M臋偶czyzna podaje r臋k臋 pierwszej:
- Andszej.
Podaje r臋k臋 drugiej:
- 艁ukaszz.

Prostytutka zachorowa艂a...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Najbardziej efektywnym...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Czemu oskar偶ony zabra艂...

- Czemu oskar偶ony zabra艂 poszkodowanej zegarek?
- Chcia艂em wiedzie膰, kt贸ra godzina.
- To nie mo偶na by艂o zapyta膰?
- Ja taki wgl臋dem kobiet mocno nie艣mia艂y...

Siedz膮 dwa Yeti przy...

Siedz膮 dwa Yeti przy jaskini, pod艣piewuj膮 sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj膮 mnie ju偶 te stare 艣piewki - m贸wi. - Znudzi艂y mi si臋. Id藕 no na d贸艂, do miasta, wybadaj czego si臋 teraz s艂ucha.
M艂odszy schodzi z g贸r. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz膮cym basem.
Sprzedawcy a偶 p艂yty wypad艂y z r膮k na pod艂og臋. Zblad艂, g臋b臋 rozdziawi艂, oczy wyba艂uszy艂 i wycelowa艂 paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j膮ka艂 dr偶膮cym g艂osem. Prze艂kn膮艂 艣lin臋. - Ye... Ye...
Yeti machn膮艂 zrezygnowany 艂ap膮, odwr贸ci艂 si臋 i wyszed艂. Wr贸ci艂 w g贸ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci膮偶 Beatlesi...

Zmarzni臋ty w czasie 艣nie偶ycy...

Zmarzni臋ty w czasie 艣nie偶ycy turysta puka do bac贸wki - otwiera baca.
- Macie baco co艣 do jedzenia? - Niii! - To mo偶e chocia偶 wrz膮tek macie??
- Mom... ino zimny.

- Kelner, co macie do...

- Kelner, co macie do jedzenia?
- Polecam piecze艅 huzarsk膮!
- Nie jestem 偶aden huzar, 偶ebym jad艂 piecze艅 huzarsk膮! Co jest jeszcze?
- Piecze艅 barani膮!
- 艢wietnie, poprosz臋!

NO! ALE! EEEJ!!!

Sytuacja ta ma miejsce w K臋dzierzynie-Ko藕le. Kursantowi zgas艂o auto przy wje藕dzie na skrzy偶owanie. Panu taks贸wkarzowi, jednak zbytnio si臋 spieszy艂o by wytrzyma膰 taki "przest贸j".