F膮farowie postanowili...

F膮farowie postanowili p贸j艣膰 do opery.
Kiedy艣 w ko艅cu trzeba, nie?
Ubrali si臋 od艣wi臋tnie - on w garnitur, ona w sukni臋 wieczorow膮.
Ustawili si臋 w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki艣 facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz臋.
Po chwili F膮fara m贸wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te偶 dwa poprosz臋!

M膮偶 i 偶ona wracaj膮 do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Poranek po nocy po艣lubnej....

Poranek po nocy po艣lubnej. M艂ody m膮偶 przynosi 偶onie kaw臋 do 艂贸偶ka. 呕ona, popijaj膮c, stwierdza:
- I jeszcze kawa s艂aba!

M膮偶 robi jajecznic臋....

M膮偶 robi jajecznic臋. Nagle 偶ona wpada do kuchni.
- Ostro偶nie!!! 鈥 krzyczy. 鈥 UWA呕AJ!!! Wi臋cej mas艂a!!! Cholera, sma偶ysz za du偶o jajek na raz!!! ZA DU呕O!!! Mieszaj! MIESZAJ SZYBCIEJ!!! Dodaj jeszcze mas艂o!!! GDZIE JEST MAS艁O??? Jajka si臋 przyklej膮!!! UWA呕AJ!!! Powiedzia艂am 鈥 UWA呕AJ!!! NIGDY mnie nie s艂uchasz, jak robisz jajecznic臋!!! NIGDY!!! Odwr贸膰 jajka!!! SZYBKO!!! Nienormalny jeste艣??? Ca艂kiem ci臋 pogi臋艂o??? S脫L!!! U呕YJ SOLI!!! S脫脫脫脫脫脫L!!!
M膮偶 w zdumieniu patrzy na 偶on臋:
- Odbi艂o ci? My艣lisz, 偶e nie potrafi臋 zrobi膰 jajecznicy?
- Chcia艂am ci tylko u艣wiadomi膰, co prze偶ywam, kiedy prowadz臋 samoch贸d.

Pewna para by艂a 艣wie偶o...

Pewna para by艂a 艣wie偶o po 艣lubie - dwa tygodnie temu by艂o wesele. M膮偶, jakkolwiek wielce w ma艂偶once zakochany, nabra艂 ochoty, by spotka膰 si臋 ze starymi kumplami i poimprezowa膰 w ich ulubionym barze. Zacz膮艂 si臋 wiec ubiera膰 i m贸wi do 偶ony:
- Kochanie, wychodz臋, ale wr贸c臋 nied艂ugo.
- A dok膮d idziesz, misiaczku? - zapyta艂a 偶ona.
- Id臋 do baru, 艣licznotko. Mam ochot臋 na ma艂e piwko.
- Chcesz piwo, m贸j ukochany? - 偶ona podesz艂a do lod贸wki, otworzy艂a drzwi i zaprezentowa艂a mu 25 r贸偶nych rodzaj贸w piwa z 12 kraj贸w: Niemiec, Holandii, Anglii i innych. M膮偶 stan膮艂 zaskoczony i jedyne, co zdo艂a艂 wydusi膰 z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te ch艂odzone kufle...
Nie zd膮偶y艂 sko艅czy膰, gdy 偶ona mu przerwa艂a:
- Chcesz do piwa sch艂adzany kufel? Nie ma problemu - i wyj臋艂a z zamra偶arki wielki, oszroniony kufel. Ale m膮偶, cho膰 nieco ju偶 blady z wra偶enia, nie dawa艂 za wygran膮:
- No tak, skarbie, ale wiesz, w barach maj膮 takie naprawd臋 艣wietne i pyszne przystawki... nie b臋d臋 d艂ugo. Wr贸c臋 naprawd臋 szybko, obiecuj臋.
- Masz ochot臋 na przystawki, nied藕wiadku? - 偶ona otworzy艂a drzwi od szafki, a tam s艂one paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzyde艂ka, marynowane grzybki i wiele innych smako艂yk贸w.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te m臋skie gadki, przeklinanie, niewyszukany j臋zyk...
- Chcesz przekle艅stw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO K***SKIE PIWO Z J***NEGO ZMRO呕ONEGO KUFLA I 呕RYJ PIE****ONE PRZYSTAWKI!! JESTE艢 TERAZ, DO **UJA CIE呕KIEGO, 呕ONATY I NIGDZIE, k***a, NIE WYJDZIESZ!!! POJ膭艁E艢, S***WYSYNU!?!?!?

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego: ...

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego:
- Musisz wreszcie wybra膰: albo ja albo piwo.
- A ile by艂oby tego piwa?...

- W Krakowie moja matka...

- W Krakowie moja matka mia艂a idiotyczn膮 przygod臋...
- Co艣 podobnego! A ja my艣la艂am, 偶e ty si臋 urodzi艂a艣 w Bia艂ymstoku.

呕ona odwiedza w wi臋zieniu...

呕ona odwiedza w wi臋zieniu m臋偶a:
- He艅ku, musz臋 ci si臋 do czego艣 przyzna膰... Zdradzi艂am ci臋!
- Wiesz, Agatko... Ja te偶 ci臋 zdradzi艂em!
- Ale ja tego nie chcia艂am He艅ku, tak jako艣 wysz艂o!
- Wyobra藕 sobie, Agatko, 偶e ja te偶 tego nie chcia艂em...

Ch艂op z bab膮 zwo偶膮 siano. ...

Ch艂op z bab膮 zwo偶膮 siano.
Nagle rozp臋ta艂a si臋 straszna burza.
Ch艂op m贸wi do baby:
- Wiesz co stara, taka burza, mo偶e my ju偶 do domu nie dojedziemy, bo nas piorun zabije po drodze. Wyznajmy sobie ile razy kto kogo zdradzi艂.
Baba si臋 zgodzi艂a.
Zacz臋艂a opowiada膰, jak to zdradzi艂a ch艂opa dwa razy, raz z J贸zkiem i raz z Mietkiem.
Opowiedzia艂a o szczeg贸艂ach, dziadek wys艂ucha艂.
Na koniec baba m贸wi:
- No stary, teraz twoja kolej.
- Wiesz co stara, chyba si臋 przeja艣nia.

Wieczorem m膮偶 wchodzi...

Wieczorem m膮偶 wchodzi do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku. No wi臋c wyjmuje rewolwer i BANG! Zabija delikwenta. Na co 偶ona pretensjonalnym g艂osem odpowiada:
- Widzisz, widzisz co ty robisz?! A potem si臋 dziwisz, 偶e nie mamy przyjaci贸艂.