Gadaj─ů dwaj kumple w...

Gadaj─ů dwaj kumple w biurze po urlopie:
- Ty! Dobrze si─Ö czujesz?
- Dlaczego sie pytasz?
- Od kiedy nosisz biustonosz?
- Od momentu, jak go żona znalazła w naszym samochodzie.

Rozmawiaj─ů ma┼é┼╝onkowie. ...

Rozmawiaj─ů ma┼é┼╝onkowie.
- Kupisz mi nowe futro?
- Dlaczego? Przecie┼╝ to stare wygl─ůda jeszcze bardzo dobrze...
- No ale widzisz, sam powiedzia┼ée┼Ť ┼╝e jest stare...

Pewna para w wieku 85...

Pewna para w wieku 85 lat mia┼éa 60-letni sta┼╝ ma┼é┼╝e┼äski. Cho─ç nie byli bogaci, to dawali sobie rad─Ö, ostro┼╝nie gospodaruj─ůc pieni─Ödzmi. Cho─ç nie byli m┼éodzi, byli dobrego zdrowia, w du┼╝ej mierze dzi─Öki naciskowi ┼╝ony na zdrowe jedzenie i ─çwiczenia przez ostatni─ů dekad─Ö. Pewnego dnia, podczas podr├│┼╝y na wakacje rozbi┼é si─Ö ich samolot i trafili do nieba. Stan─Öli przed niebia┼äskimi wrotami i ┼Ťw. Piotr poprowadzi┼é ich do wewn─ůtrz. Zabra┼é ich do pi─Öknego dworku, umeblowanego w z┼éoto i jedwabie, z w pe┼éni wyposa┼╝on─ů kuchni─ů i wodospadem w g┼é├│wnej ┼éazience. Zobaczyli
s┼éu┼╝─ůc─ů wieszaj─ůc─ů ich ulubione ubrania w szafie. Westchn─Öli oszo┼éomieni, gdy Piotr powiedzia┼é:
- Witamy w niebie. To b─Ödzie teraz wasz dom.
Staruszek zapytał Piotra ile to wszystko będzie kosztować.
- Ależ, nic odpowiedział Piotr, pamiętajcie, to wasza nagroda w niebie.
Staruszek wyjrzał przez okno i zobaczył wielkie pole golfowe, wspanialsze niż jakiekolwiek na ziemi...
- Jakie s─ů op┼éaty? - mrukn─ů┼é.
To jest niebo - odpowiedzia┼é ┼Ťw. Piotr. Mo┼╝esz codziennie gra─ç za darmo.
Nast─Öpnie udali si─Ö do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st├│┼é, z kuchni─ů, jak─ů sobie mo┼╝na wymarzy─ç, od owoc├│w morza, poprzez steki a┼╝ do egzotycznych deser├│w oraz r├│┼╝nego rodzaju napoj├│w.
- Nawet nie pytaj - powiedzia┼é ┼Ťw. Piotr zwracaj─ůc si─Ö do staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si─Ö.
Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę.
- No c├│┼╝, a gdzie s─ů nisko t┼éuszczowe i niskocholesterolowe potrawy, i bezkofeinowa herbata? - zapyta┼é.
- To jest najlepsza cz─Ö┼Ť─ç, odpowiedzia┼é ┼Ťw. Piotr, mo┼╝ecie je┼Ť─ç i pi─ç ile chcecie i nigdy nie b─Ödziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek naciskał: "Żadnej gimnastyki, aby to zgubić?"
- Nie, chyba że chcecie - padła odpowiedź.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci┼Ťnienia krwi?
- Ju┼╝ nigdy - rzek┼é Piotr. - Wszystko co tu robicie ma wam sprawia─ç rado┼Ť─ç.
Zaszokowany i wkurzony Staruszek spojrzał na żonę i powiedział:
- Ty i te twoje pieprzne otr─Öby !!!! Mogli┼Ťmy ju┼╝ tu by─ç dziesi─Ö─ç lat temu!!!!

Facet wracał do domu...

Facet wraca┼é do domu swoim nowym samochodem, szcz─Ö┼Ťliwy niemo┼╝ebnie i ca┼éy podekscytowany zakupem. W po┼éowie drogi mi─Ödzy salonem i domem co┼Ť go tkn─Ö┼éo.
- Musia┼éem o czym┼Ť zapomnie─ç - pomy┼Ťla┼é i pocz─ů┼é przeszukiwa─ç wszystkie kieszenie, schowki i zakamarki w swoim ubraniu. Niczego nie znalaz┼é, ale my┼Ťl nie przesta┼éa go prze┼Ťladowa─ç. Kiedy dojecha┼é do celu, z domu wybieg┼éa c├│rka. Przywita┼éa si─Ö, wyca┼éowa┼éa tatusia i pyta:
- A gdzie mama?

Małżeństwo w Teksasie...

Ma┼é┼╝e┼ästwo w Teksasie spa┼éo w jednym ┼é├│┼╝ku, gdy nagle zerwa┼éo si─Ö tornado. Si┼éa by┼éa tak du┼╝a, ┼╝e wywia┼éo ich z domu razem z ┼éo┼╝em. Gdy si─Ö uspokoi┼éo, kobieta zacz─Ö┼éa p┼éaka─ç. M─ů┼╝ zaniepokojony zapyta┼é:
- Dlaczego p┼éaczesz, przecie┼╝ jeste┼Ťmy cali?
- Ja p┼éacz─Ö ze szcz─Ö┼Ťcia. Po raz pierwszy od 15 lat wyszli┼Ťmy gdzie┼Ť z domu razem.

Po rocznym pobycie za...

Po rocznym pobycie za granic─ů m─ů┼╝ wraca do domu. ┼╗ona rzuca mu si─Ö na szyj─Ö i wo┼éa:
- Kochany, najdro┼╝szy, jedyny, nareszcie jeste┼Ť! W tym momencie s─ůsiad zza ┼Ťciany krzyczy:
- Cicho tam! Mam do┼Ť─ç s┼éuchania tego samego co wiecz├│r!

Jest p├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Telefon na policj─Ö:...

Telefon na policj─Ö:
- M─ů┼╝ mnie uderzy┼é!
- I co, mamy go aresztowa─ç?!
- Nie, reanimowa─ç!

- Ja z Patrycj─ů przed...

- Ja z Patrycj─ů przed ┼Ťlubem zawar┼éem uk┼éad: co zbierzemy na weselu, przeznaczamy p├│┼é na p├│┼é na ulubione zaj─Öcia. Patka wczoraj polecia┼éa na Kanary, a zachodz─Ö w g┼éow─Ö...
- Co ona tam sama robi?!
- Nie. Gdzie ustawi─ç w kuchni 180 butelek w├│dki.

Przychodzi para do knajpki...

Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kaw─Ö. - odpowiada facet.