emu
psy
syn

Kowalski pyta koleg─Ö:...

Kowalski pyta koleg─Ö:
- Czy twoja ┼╝ona jest brunetk─ů, czy blondynk─ů?
- Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie
wróciła.

Pewna żona miała zawsze...

Pewna żona miała zawsze pięknie opisane potrawy w zamrażarce.
Na karteczkach widniały nazwy takie jak "Mielone", "Schab", "Łopatka", "Stek", "Wołowina z warzywami" itp...
Jednak ilekroć pytała męża co chce na obiad, nigdy nie prosił o żaden z rodzajów posiłków, które były w zamrażarce.
Postanowi┼éa wi─Öc zmieni─ç spos├│b opisywania potraw, tak aby zawsze mie─ç to, co jej m─ů┼╝ b─Ödzie chcia┼é na obiad.
Od tego dnia na zamro┼╝onych woreczkach pojawi┼éy si─Ö karteczki, na kt├│rych by┼éo napisane: "Cokolwiek", "Wszystko jedno", "Co┼Ť dobrego", "Nie wiem", "Bez znaczenia", "Co┼Ť do jedzenia".

Facet przychodzi do gazet...

Facet przychodzi do gazet zamówić ogłoszenie:
,,Zagin─ů┼é ukochany kotek mojej ┼╝ony: czarny, bia┼ée skarpetki, weso┼ée ┼Ťlepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda - 5000 z┼éotych!".
- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
- Nie ma obawy, sam ┼Ťmierdziela utopi┼éem.

Idzie facet przez wie┼Ť...

Idzie facet przez wie┼Ť i u┼Ťmiecha si─Ö od ucha do ucha.
- Janek z czego si─Ö tak cieszysz?
- W┼éa┼Ťnie zosta┼éem ojcem, mam syna.
- To gratulacje! Jak si─Ö czuje ┼╝ona?
- Nie wiem. Jeszcze jej o tym nie powiedziałem.

Rozmowa dw├│ch kumpli:...

Rozmowa dw├│ch kumpli:
- Powiedz Karol, kto ci─Ö pozna┼é z twoj─ů ┼╝on─ů?
- To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.

- Mówiłam ci tyle razy...

- M├│wi┼éam ci tyle razy ┼╝eby┼Ť nie przeszkadza┼é mi w kuchni - m├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a.
- Zamkn─ů┼ée┼Ť ksi─ů┼╝k─Ö kucharsk─ů i teraz nie wiem co przygotowa┼éam na obiad.

S─ůd. Sprawa rozwodowa....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Dlaczego usun─ů┼ée┼Ť mnie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pan Władek Kowalski wraca...

Pan Władek Kowalski wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, więc wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wi─Öc ┼╝ona na dobre udaje si─Ö na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego m─Ö┼╝a siedz─ůcego na wycieraczce i trz─Ös─ůcego si─Ö z zimna.
- W┼éadziu, to ty puka┼ée┼Ť w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiada┼ée┼Ť na moje pytania?
- Jak to nie odpowiada┼éem, kiwa┼éem g┼éow─ů...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej ┼╝ony siedzi m─ů┼╝.
- Mo┼╝e ci co┼Ť potrzeba kochanie m├│wi smutnym g┼éosem.
- Chcia┼éabym - odpowiada cichutko ┼╝ona, ┼╝eby┼Ťmy kochali si─Ö ten ostatni raz.
- Oj taka s┼éaba jeste┼Ť, ale jak tak bardzo chcesz...
I go┼Ť─ç w┼éazi do ┼é├│zka, robi co ┼╝ona sobie ┼╝yczy, a potem przytula si─Ö i usypia ze zm─Öczenia. Budzi si─Ö po jakim┼Ť czasie, a ┼╝ona w ┼Ťwietnej formie krz─ůta si─Ö p
o kuchni gotuj─ůc obiad. Facet zrywa si─Ö z po┼Ťcieli i wo┼éa:
- Kochanie, co si─Ö sta┼éo, przecie┼╝ taka chora by┼éa┼Ť?
- A to ten seks z tob─ů tak mi pom├│g┼é - informuje go z u┼Ťmiechem kobieta.
Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
- Co jest? Nie cieszysz się, że wyzdrowiałam?
- Nie o to chodzi - m├│wi m─ů┼╝ - tylko jakbym wiedzia┼é, ┼╝e mam takie mo┼╝liwo┼Ťci, to i babci─Ö Zosie bym uratowa┼é i wujka Zdzi┼Ťka...