GEOGRAFIA KANCELARYJNA...

GEOGRAFIA KANCELARYJNA

Historia dotyczy kole偶anki z kancelarii, tej samej co b艂ysn臋艂a w kwestii Pana Tadeusza.
Tytu艂em wprowadzenia -w jednym z pokoi w kancelarii zainstalowano nam klimatyzacj臋 i jest tam prawdziwa wichura. Pozosta艂e pokoje mniej lub bardziej bojkotuj膮 takie nowinki, w zwi膮zku z tym bywa u nas spora r贸偶nica temperatur. Kole偶anka troch臋 wymarz艂a, wi臋c wybra艂a si臋 po艂azi膰 troch臋 po biurze, gdy wr贸ci艂a postanowi艂a podzieli膰 si臋 refleksj膮:
- Wiecie, te nasze pokoje to pod wzgl臋dem klimatycznym mo偶na 艣mia艂o por贸wna膰 do trzech kontynent贸w - Afryki, Europy i Sybiru.

MY艢LISZ, 呕E WSZYSTKO...

MY艢LISZ, 呕E WSZYSTKO CI WOLNO?

Stoj臋 przy kasach w markecie, ma艂e zakupy zrobione a za mn膮 stoi parka. Zacz臋li sie k艂贸ci膰, i on do niej m贸wi:
- Co Ty sobie my艣lisz, 偶e jak zrobisz mi czasem dobrze, to ci wszystko wolno?
Ona si臋 zagotowa艂a, a偶 purpurowa si臋 zrobi艂a i ju偶 chcia艂a zacz膮膰 gada膰, a on do niej:
- No jasne Kotu艣, 偶e ci wolno.

FACHOWA EKSPERTYZA...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ze wzgl臋du na 1 kwietnia...

Ze wzgl臋du na 1 kwietnia - znany jako "Prima Aprilis", moja siostra postanowi艂a zrobi膰 ma艂y 偶art swojemu ch艂opakowi. Kiedy do niej przyszed艂, z udawan膮 mieszanin膮 rozpaczy i z艂o艣ci wykrzycza艂a mu w twarz co艣 typu: "wiem o wszystkim, widzia艂am was razem!". Ch艂opakowi jednak musia艂o umkn膮膰 to, 偶e dzi艣 Prima Aprilis...Jego reakcja? Padni臋cie na kolana i b艂aganie o wybaczenie w stylu "ona nic dla mnie nie znaczy, to ciebie kocham, a ten szybki numerek z ni膮 w jego aucie to by艂 niechc膮cy..." YAFUD

. S艂uchaczka RM: - Ja...

. S艂uchaczka RM: - Ja si臋 tego nie wstydz臋. Mam siedemdziesi膮t lat i wszystkim m贸wi臋, 偶e jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka. o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie mo偶e by膰 ryzykowne...

Dwoch kumpli zaj臋艂o dwie...

Dwoch kumpli zaj臋艂o dwie s膮siednie kabiny w WC. W pewnym momencie jeden pyta drugiego:
- Stary, jest u Ciebie papier toaletowy?
- Nie ma!
- A masz mo偶e jak膮艣 gazet臋?
- Nie mam.
- To rozmie艅 chocia偶 100 z艂otych!

Dw贸ch ludzi zgubi艂o si臋...

Dw贸ch ludzi zgubi艂o si臋 na pustyni.
- Jak my艣lisz? Znajd膮 nas? - pyta jeden drugiego
- Mnie napewno. P艂ac臋 alimenty trzem kobietom.

IMPREZA RODZINNA...

IMPREZA RODZINNA

Lata osiemdziesi膮te, sklep chemiczny przy ul. Ko艣ciuszki w Gda艅sku.
Kolejka niewielka, para przede mn膮 - 偶ulik i jego przecudnej urody lady - z wielkiej torby turystycznej wyci膮ga ze 30 pustych flaszek po dykcie i grzecznie prosz膮 o wymian臋 na pe艂ne. Na to sprzedawczyni z paskudnym wyrazem twarzy:
- Coo, weselisko?

呕ARTOWNI艢...

呕ARTOWNI艢

Polecia艂em rano do spo偶ywczaka bo mi si臋 sko艅czy艂y r贸偶ne zapasy...
UWAGA BY艁A 脫SMA RANO! TO WA呕NE!
Przede mn膮 stoi takie indywiduum, kt贸re ostatni raz kontakt z myd艂em mia艂o wtedy, kiedy Hannibal powiedzia艂, 偶e ko艣ci niejada... czy jako艣 tak... i je wyrzuci艂... czy rzuci艂... jako艣 tak...
Pani sprzedaj膮ca m贸wi :
- Co potrzeba panie Heniu ?
- Chleb kochanie艅ka...
- Chleb?!
- Hyhy! 呕artowa艂em! Jasne, 偶e winko!

DIALOGI W ZKM...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.