#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Go艣ciu pracuje wieczorami...

Go艣ciu pracuje wieczorami na stacji benzynowej. Nuda jak ....
Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w r臋ce.
"Jak nic - James Bond" - my艣li sobie pracownik.
"Bond" w tym czasie bierze jakie艣 drogie wino i zastanawia si臋 nad wyborem prezerwatyw.
Wybiera w ko艅cu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyci膮ga st贸wk臋, k艂adzie na ladzie.
Pracownik wydaje mu reszt臋 i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i wo艂a:
- Prosz臋 ksi臋dza ? i jeszcze chipsy!

Przychodzi babcia z wnuczkiem...

Przychodzi babcia z wnuczkiem do ko艣cio艂a w dzie艅 zmar艂ych, a ksi膮dz si臋 modli :
- Za dusze Jana, za dusze Mariana, za dusze ...
Wnuczek- Babciu chod藕 z tego ko艣cio艂a, bo on nas wszystkich zadusi !!!

Babcia i Jasiu s膮 w ko艣ciele....

Babcia i Jasiu s膮 w ko艣ciele.
Wszyscy si臋 modl膮 a ksi膮dz m贸wi:
- Za dusz臋 Mariana, za dusz臋 Zbyszka, za dusz臋 Zenona...
Jasiu m贸wi do babci:
- Babciu chod藕my st膮d, bo jeszcze nas zadusi.

Jasio jest wielkim tch贸rzem,...

Jasio jest wielkim tch贸rzem, ale za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e o p贸艂nocy p贸jdzie na cmentarz i wbije tam krzy偶.
O p贸艂nocy Ja艣 idzie na cmentarz i wbija krzy偶.
Ju偶 chcia艂 odej艣膰, ale poczu艂, 偶e co艣 go trzyma z ty艂u, dosta艂 zawa艂u serca i zmar艂 na miejscu.
Gdy badano okoliczno艣ci 艣mierci, okaza艂o si臋 偶e Ja艣 przybi艂 krzy偶 do p艂aszcza i w ziemi臋...

Na przystanku autobusowym...

Na przystanku autobusowym siedzi ksi膮dz, za艂o偶y艂 nog臋 na nog臋 i czeka.
Obserwuje go pasa偶er.
W ko艅cu podchodzi do ksi臋dza i m贸wi:
- Jakie ksi膮dz ma pi臋kne buty, to zamszowe?
- A nie, nie, to za swoje - odpowiada ksi膮dz.

Przychodzi facet do ksi臋dza...

Przychodzi facet do ksi臋dza i m贸wi:
- Ja bym chcia艂 ochrzci膰 mojego kota.
A ksi膮dz:
- Ale jak kota? Pan zwariowa艂e艣 czy jak?
- No normalnie, ochrzci膰, zap艂ac臋 tysi膮c z艂otych...
- Ale, daj pan spok贸j! Kota nie b臋d臋 chrzci艂!
- No to dwa tysi膮ce...
- Ale... No nie no...
- Dobra, daj臋 pi臋膰 tysi臋cy.
- Zgoda!
Po jakim艣 czasie przychodzi ksi膮dz do spowiedzi do biskupa:
- Ojcze, zrobi艂em co艣 g艂upiego, ochrzci艂em kota.
- Zwariowa艂e艣? Jak kota?
- No normalnie, facet da艂 pi臋膰 tysi臋cy!
- Hmm... Pi臋膰 tysi臋cy m贸wisz?To przygotuj tego kota do bierzmowania!

M艂ody, niedo艣wiadczony...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dlaczego w Rzymie jest...

Dlaczego w Rzymie jest tak du偶o ko艣cio艂贸w?
- 呕eby piesi mogli si臋 pomodli膰 przed przej艣ciem na drug膮 stron臋 ulicy.

Pewnego razu by艂a sobie...

Pewnego razu by艂a sobie Mary艣ka, kt贸ra nie chodzi艂a do Ko艣cio艂a.
A偶 pewnego razu, gdy ludzie ze wsi szli do Ko艣cio艂a, s膮siadka powiedzia艂a do Mary艣ki:
- Marycha, posz艂aby艣 Ty do Ko艣cio艂a, chocia偶 raz, o zdr贸wko i szcz臋艣cie prosi膰.
A Mary艣k臋 co艣 w sercu uku艂o i powiedzia艂a:
- No dobra, p贸jd臋, raz mi nie zaszkodzi..
Posz艂a, wchodz膮c do Ko艣cio艂a, ludzie 艣piewali: O Maryjo witam Ci臋 i Maryna pomy艣la艂a, 偶e to do Niej, wi臋c wysz艂a na 艣rodek o艂tarza i powiedzia艂a:
- Ja, ja Was Wszystkich zapraszam na kaw臋, lub herbat臋.
I id膮c przez Ko艣ci贸艂 uradowana zobaczy艂a, ksi臋dza spowiadaj膮cego w Konfesjonale, wi臋c powiedzia艂a:
- A Ty, ty jak si臋 tam wysrasz to te偶 przyjd藕!

Pani Stasia by艂a organistk膮...

Pani Stasia by艂a organistk膮 w ko艣ciele, mia艂a ju偶 prawie 70 lat na karku i by艂a star膮 pann膮. By艂a podziwiana przez wszystkich parafian za sw膮 dobro膰 i oddanie sprawom ko艣cio艂a. Pewnego razu wpad艂 do niej ksi膮dz om贸wi膰 szczeg贸艂y jakiej艣 ko艣cielnej uroczysto艣ci. Pani Stasia zaprosi艂a duchownego do pokoju go艣cinnego i zaoferowa艂a mu herbatk臋. Ksi膮dz usiad艂 sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, 偶e przed nim sta艂y stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu ksi臋dza, na organach tych sta艂a szklanka wype艂niona wod膮, a co jeszcze bardziej zaniepokoi艂o ksi臋dza to fakt, 偶e w szklance tej p艂ywa艂a prezerwatywa. Jak Pani Stasia wr贸ci艂a z herbatk膮 zacz臋艂a si臋 rozmowa. Ksi膮dz chcia艂 jako艣 delikatnie zacz膮膰 rozmow臋 o szklance wody i kondomie w niej p艂ywaj膮cym, ale mu si臋 nie udawa艂o, wi臋c postanowi艂 zapyta膰 wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym by艂 rad, gdyby mi pani to wyt艂umaczy艂a - tu wskaza艂 na nieszcz臋sn膮 szklank臋.
- Ooo tak, dobrze, 偶e ksi膮dz pyta... Czy偶 to nie wspania艂e? Sz艂am sobie raz przyko艣cielnym parkiem par臋 miesi臋cy temu i znalaz艂am t臋 ma艂膮 paczuszk臋 na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyra藕nie m贸wi艂a, 偶e nale偶y to umie艣ci膰 na organie, zapewni膰 by by艂o wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem si臋 chor贸b.... I wie ksi膮dz co? Przez ca艂膮 zim臋 nie mia艂am grypy.