Przychodzi chwiejnym krokiem mąż nad ranem do domu. Widzi go zdenerwowana żona i krzyczy: - Będziesz jeszcze pił? - Ale tylko pół mi kochanie nalej.
- Tato, kto to jest alkoholik? - Widzisz tamte cztery brzozy? Alkoholik widzi ich osiem. - Tato, ale tam są dwie brzozy…