#it
emu
fut
hit
psy
syn

- Halo? Cze艣膰, M艂ody....

- Halo? Cze艣膰, M艂ody. Wsiadaj w auto i przyje偶d偶aj do nas na dzia艂k臋.
- Nie chc臋.
- Czemu? B臋d膮 panienki, w贸deczka, grillik. Dawaj!
- Tata, nie dam si臋 zrobi膰 w wa艂a drugi raz. Sami se zbierajcie te jab艂ka!

Ma艂gosia by艂a grzeczna,...

Ma艂gosia by艂a grzeczna, dlatego dosta艂a od mamy dwa z艂ote. Zapomnia艂a jednak podzi臋kowa膰.
- Nie masz mi nic do powiedzenia? - podpuszcza j膮 mama.
Dziewczyna milczy.
- A co ja zawsze m贸wi臋 tacie, kiedy daje mi pieni膮dze?
- "Tylko tyle"?

Eskimos ci膮gnie na sankach...

Eskimos ci膮gnie na sankach lod贸wk臋. Widzi go drugi i pyta si臋: - Po co Ci ta lod贸wka, jest minus 20 stopni? - A niech si臋 dzieciaki troch臋 ogrzej膮.

Pierwszy wrze艣nia, nowa...

Pierwszy wrze艣nia, nowa klasa, nowa nauczycielka.
Pani rozgl膮da si臋 po klasie i widzi trzech identycznych ch艂opc贸w, wi臋c pyta jakie maj膮 imiona. Jeden m贸wi Piotru艣, drugi Pawe艂ek, a trzeci zachrypni臋tym, zniszczonym g艂osem Mietek. Pani zaintrygowana pyta:
- Mieciu, dlaczego masz taki dziwny g艂os?
- By艂o nas trzech, a mama mia艂a tylko dwa cycki, wi臋c musia艂em pi膰 browar.

Ma艂a Zosia spyta艂a mam臋...

Ma艂a Zosia spyta艂a mam臋 sk膮d si臋 wzi臋艂a. ta jej odpowiedzia艂a 偶e z nasionka kt贸re tatu艣 zasadzi艂 i kt贸re wyros艂o w brzuchu mamusi. Zaciekawiona tym wyja艣nieniem Zosia spyta艂a:
Mamusiu, a jak to nasionko trafia do brzucha?? Czy mama je po艂yka??
A mama na to:Tylko kiedy chce now膮 sukienk臋.

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, kt贸ry jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakie艣 ma艂e dziecko, wi臋c dyrektor si臋 pyta:

- Czy tatu艣 jest w domu?
- TAK 鈥 odpowiada cichy g艂osik.
- Czy mog臋 z nim porozmawia膰?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, g艂osik m贸wi NIE. Dyrektor chce oczywi艣cie porozmawia膰 z kim艣 doros艂ym, wi臋c pyta dalej:

- A mamusia, jest w domu?
Odpowied藕 zn贸w brzmi: TAK.
- Czy mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- NIE 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor domy艣la si臋, 偶e rodzice widocznie robi膮 co艣 wa偶nego i zakazali dziecku przeszkadza膰. Kto艣 jednak musi sie opiekowa膰 tym maluchem, my艣li sobie dyrektor, wi臋c postanawia przynajmniej zostawi膰 wiadomo艣膰 niani.

- A czy kto艣 jeszcze jest z wami w domu? - zapytuje.
- Tak, policjant 鈥 odpowiada szepcz膮cy g艂osik.
- Ooo鈥 Czy mog臋 z nim porozmawia膰? 鈥 pyta dyrektor, do艣膰 zaskoczony.
- Nie, on jest bardzo zaj臋ty 鈥 informuje go cichy g艂osik.
- Ooo鈥 A czym jest tak zaj臋ty? 鈥 pyta bardzo ju偶 zaniepokojony dyrektor.
- Rozmawia w艂a艣nie z mamusi膮, tatusiem i stra偶akiem 鈥 relacjonuje malec.

Dyrektor a偶 zaniem贸wi艂... Nagle, s艂yszy w s艂uchawce jaki艣 dziwny d藕wi臋k, tak jakby l膮dowa艂 helikopter. Co to oznacza, u licha? 鈥 zastanawia si臋 dyrektor.

- Co to za d藕wi臋k? - pyta.
- Heli-kopter 鈥 sylabizuje dzieciak.
- Dziecko, na lito艣膰 bosk膮, co si臋 tam u was dzieje? 鈥 dyrektor jest ju偶 bardzo zdenerwowany.
- Policjanci i stra偶acy przeszukuj膮 teraz park za naszym domem 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panik臋: No tak, ale czego oni szukaj膮? - pyta.
Dzieciak chichocze:
- MNIE!

Jasiu przychodzi ze szko艂y...

Jasiu przychodzi ze szko艂y i m贸wi do taty:
-Tato, ty to masz szcz臋艣cie do pieni臋dzy!
-Dlaczego?
-Nie musisz mi kupowa膰 ksi膮偶ek do szko艂y!
Zostaje w tej samej klasie

Ojciec wo艂a syna:...

Ojciec wo艂a syna:
- Synu, znalaz艂em papierosy w kieszeni twojej kurtki.
- No i co?
- Jeste艣my na Jamajce, jest 40 stopni, na co ci kurtka?!

Ksi膮dz chodz膮cy po kol臋dzie...

Ksi膮dz chodz膮cy po kol臋dzie puka do drzwi. Otwiera mu ma艂a dziewczynka i m贸wi:
- Rodzic贸w nie ma w domu.
- Nie szkodzi, wejd臋 tylko pomodli膰 si臋 i zaraz p贸jd臋.
- Niech ksi膮dz wejdzie.
Po wsp贸lnej modlitwie ksi膮dz pyta:
- A gdzie poszli twoi rodzice?
- Do znajomych.
Ksi膮dz:
- Je艣li nast臋pnym razem rodzice b臋d膮 szli do znajomych, powiedz im 偶eby zabrali swoje nogi spod 艂贸偶ka.

Dwoje dzieci w ko艂yskach....

Dwoje dzieci w ko艂yskach.
- Jeste艣 ma艂a dziewczyna czy ma艂y ch艂opiec?
- Nie wiem - odpowiada drugie dziecko chichocz膮c.
- Jak to, nie wiesz? - m贸wi pierwsze dziecko.
- Ja nie wiem jak si臋 rozr贸偶nia - pad艂a odpowied藕.
- Dobrze, ja to zrobi臋 - m贸wi pierwsze dziecko chichocz膮c.
- Wskocz臋 do twojej ko艂yski i dowiem si臋.
Wdrapa艂 si臋, i wtedy szybko znikn膮艂 pod kocem. Po paru minutach, wychyn膮艂 spod koca na powierzchni臋 z du偶ym szczerzeniem z臋b贸w na twarzy.
- Ty jeste艣 ma艂a dziewczynka , a ja jestem ma艂y ch艂opiec - m贸wi dumnie.
- Jakie ty jeste艣 zdolne - zagrucha艂a dziewczynka,
- Ale jak to odgad艂e艣?
- To ca艂kiem 艂atwe jest - odpowiada ch艂opczyk - Ty masz r贸偶owe skarpetki, a ja chodz臋 tylko w niebieskich.