Hrabia puka do drzwi...

Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
- Hrabino, azali偶 mog臋 wej艣膰?
Hrabina na to:
- A wejd藕, a zali偶!

Stary hydraulik bierze...

Stary hydraulik bierze praktykanta na robot臋. U go艣cia wybi艂o szambo, hydraulik nurkuje w tym szambie...po 2 min. wyp艂ywa i m贸wi do praktykanta:
- Podaj klucz p艂aski 5!
Po czym znowu nurkuje na kolejne 2min. wyp艂ywa i m贸wi:
- Podaj klucz p艂aski 3!
Znowu nurkuje...w pewnym momencie zabulgota艂o ca艂e szambo sp艂yn臋艂o z powrotem, hydraulik wyszed艂 z rowu ca艂y uwalony w g贸wnie i m贸wi do praktykanta:
- no a ty si臋 ucz bo ca艂e 偶ycie b臋dziesz podawa艂 klucze.

Najlepszym dowodem na...

Najlepszym dowodem na to, 偶e w kosmosie istnieje inteligencja,
jest to, 偶e si臋 z nami nie kontaktuj膮.

Przychodzi facet do gara偶u...

Przychodzi facet do gara偶u gdzie "kr臋c膮" liczniki.
Mechanik pyta:
-ile cofn膮膰 licznik?
- ale ja chcia艂em doda膰 100 tysi臋cy
Mechanik:
- o przepraszam , nie pozna艂em Pana pos艂a...

Wanda i Stefan, wracaj膮...

Wanda i Stefan, wracaj膮 ze szko艂y, ze zjazdu absolwent贸w ich rocznika, znale藕li worek z pieni臋dzmi. Nazajutrz do ich drzwi puka dzielnicowy:
-Czy nie widzieli pa艅stwo worka, kt贸ry m贸g艂 le偶e膰 na poboczu?
-Tak, widzieli艣my 鈥 przytakn膮艂 prawdom贸wny Stefan.
-Niech go pan nie s艂ucha, on ma demencj臋 偶yje w swoim 艣wiecie 鈥 ratuje si臋 Wanda.
Ale policjant dopytuje Stefana:
-Jakie by艂y okoliczno艣ci?
-Kiedy Wanda i ja wracali艣my ze szko艂y鈥

Dyrektor przeprowadza...

Dyrektor przeprowadza rozmow臋 kwalifikacyjn膮 z atrakcyjn膮 blondynk膮, kandydatk膮 na sekretark臋:
- Pisze pani na maszynie?
- Niestety, nie zd膮偶y艂am si臋 jeszcze nauczy膰.
- Zna pani stenografi臋?
- Ale偶 sk膮d!
- Orientuje si臋 pani w pracy biurowej?
- Nie mam o niej zielonego poj臋cia.
- Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, 偶e b臋d臋 m贸g艂 Pani膮 wykorzysta膰 w pracy jako sekretark臋!

POTWOREK- Program Oferuj膮cy...

POTWOREK- Program Oferuj膮cy Tanie Wyposa偶enie Oboz贸w Rekonstrukcji Elektrowstrzasowej Kom贸rek

Dlaczego m臋偶czy藕ni lubi膮...

Dlaczego m臋偶czy藕ni lubi膮 kawa艂y o blondynkach?
- Bo tylko te rozumiej膮.

Pewnemu facetowi codziennie...

Pewnemu facetowi codziennie wypada艂 jeden w艂os z g艂owy.Przed ka偶dym wyj艣ciem do pracy starannie uk艂ada艂 fryzur臋.
W ko艅cu zosta艂y mu tylko trzy w艂osy.Tak wi臋c jeden uczesa艂 do przodu,jeden na prawo,jeden na lewo.
Nast臋pnego dnia na g艂owie ko艂ysa艂y si臋 dwa w艂osy - jeden na lewo,drugi na prawo.
Kolejnego dnia zosta艂 ostatni w艂os:
- Kurcz臋,do przodu nie pasuje,do ty艂u te偶 nie.Na prawo, albo na lewo to dziwnie b臋dzie wygl膮da膰...A dobra!.Dzisiaj p贸jd臋 rozczochrany...

Przylatuje mucha do baru...

Przylatuje mucha do baru i m贸wi:
- poprosz臋 kup臋!
- co? ( pyta barman)
- g贸wno! (odpowiada mucha)