#it
emu
psy
syn

Idzie Adam i Ewa przez Raj....

Idzie Adam i Ewa przez Raj.
Ewa pyta Adama dr┼╝─ůcym g┼éosem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam odpowiada:
- A kogo mam kocha─ç?

M─ů┼╝ telefonuje z polowania...

M─ů┼╝ telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, b─Öd─Ö za dwie godziny w domu.
- A jak tam łowy?
- Przez miesi─ůc nie b─Ödziemy kupowa─ç mi─Ösa.
- A co upolowa┼ée┼Ť? Jelenia?
- Nie.
- Dzika?
- Przepi┼éem ca┼é─ů pensj─Ö...

Noc po┼Ťlubna. Mosiek...

Noc po┼Ťlubna. Mosiek m├│wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd─Ö.
- A to sobie id┼║.
Mosiek wyszed┼é, ale po┼╝─ůdanie wzi─Ö┼éo g├│r─Ö. Chce otworzy─ç drzwi - a tu zamkni─Öte!
- Salcie, otw├│rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz─Ö drzwi.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, otw├│rz drzwi, bo je wywa┼╝─Ö.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g┼éupi jeste┼Ť? Drzwi to by┼Ť wywa┼╝a┼é, a koszulki zdj─ů─ç nie potrafisz?!

Pi─Ötnasta rocznica ┼Ťlubu....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W barze przy kielichu...

W barze przy kielichu rozmawiaj─ů dwaj koledzy:
- Stary, co ty taki załamany?
- Wiesz, wczoraj w nocy kocha┼éem si─Ö z ┼╝on─ů.
- No i co?
- Dzi┼Ť nad ranem zostawi┼éem jej z przyzwyczajenia 200 z┼é.
- Masz przekichane stary.
- Kiedy wróciłem po te 200 zł. znalazłem 50 zł reszty.

┼╗ona Szkota odwiedza...

┼╗ona Szkota odwiedza m─Ö┼╝a w wi─Özieniu i m├│wi:
- Mam problem. Nasze dzieci s─ů ju┼╝ w takim wieku, kiedy zadaje si─Ö k┼éopotliwe pytania. Ostatnio pyta┼éy, gdzie ukry┼ée┼Ť zrabowane pieni─ůdze.

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn─ů r─Ök─ů zmywam, drug─ů gotuj─Ö, trzeci─ů ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu┼éy g┼éos m─Ö┼╝czyzny mojego, kt├│ry wyleguje si─Ö na kanapie:
- S┼éonko moje ty ┼Ťliczne, chod┼║ na chwilk─Ö!
No i biegn─Ö, mo┼╝e chce si─Ö zreflektowa─ç za ostatnie przewinienia (lub co┼Ť r├│wnie nierealnego).
- No co chcia┼ée┼Ť, mi┼Ťku?
- Nie mog─Ö patrze─ç jak tak tyrasz, zaharowujesz si─Ö dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z łaski swojej, zamknij drzwi od kuchni, proszę...

- Chcia┼éabym co┼Ť praktycznego...

- Chcia┼éabym co┼Ť praktycznego do pokoju dziennego - m├│wi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sze┼Ťcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt...

Biznesmen zakochał się...

Biznesmen zakocha┼é si─Ö w wampirzycy. Pobrali si─Ö. ┼╗yli d┼éugo i szcz─Ö┼Ťliwie. Dorobili si─Ö gromadki dzieci. Wszystkie pracuj─ů w skarb├│wce.

Obrotna kobitka w czasie...

Obrotna kobitka w czasie gdy m─ů┼╝ by┼é w pracy, przyjmowa┼éa kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przera┼╝ony, ale kobitka t┼éumaczy mu spokojnie - schowaj si─Ö w ┼éazience. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to drugi jej kochanek. Nie przejmuj─ůc si─Ö pierwszym posz┼éa do ┼é├│┼╝ka z drugim. W pewnym momencie znowu dzwoni kto┼Ť do drzwi. Kolejny gostek przera┼╝ony, kobitka ze spokojem mu t┼éumaczy - schowaj si─Ö w kuchni. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to jej trzeci kochanek. Nie zwa┼╝aj─ůc na dw├│ch poprzednich, posz┼éa z nim do ┼é├│┼╝ka. Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka my┼Ťli sobie: - Jeden jest w ┼éazience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Ju┼╝ wiem schowa si─Ö w zbroi kt├│ra stoi w pokoju. Tak te┼╝ i uczynili. Tym razem to by┼é m─ů┼╝. Ona do niego - Dzie┼ä dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynaj─ů rozmawia─ç. W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z ┼éazienki i m├│wi: - Ubikacja jest ju┼╝ naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie. ┼╗ona m├│wi: - Dzi─Ökuje. Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i m├│wi: - Zlew ju┼╝ przetka┼éem, przyjd─Ö jutro naprawi─ç kuchenk─Ö. ┼╗ona odpowiada: - Dobrze prosz─Ö Pana. Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi ca┼é─ů sytuacj─Ö, wychodz─ůcych kochank├│w i my┼Ťli co tu zrobi─ç. W pewnym momencie zaczyna i┼Ť─ç w tej zbroi i pyta si─Ö Pana Domu:
- Przepraszam, kt├│r─Ödy na Grunwald?!