emu
psy
syn

Idzie facet przez wie┼Ť...

Idzie facet przez wie┼Ť i u┼Ťmiecha si─Ö od ucha do ucha.
- Janek z czego si─Ö tak cieszysz?
- W┼éa┼Ťnie zosta┼éem ojcem, mam syna.
- To gratulacje! Jak si─Ö czuje ┼╝ona?
- Nie wiem. Jeszcze jej o tym nie powiedziałem.

Przychodzi staruszek...

Przychodzi staruszek (powiedzmy, ┼╝e oko┼éo 80) do banku spermy i m├│wi, ┼╝e chcia┼éby odda─ç swoje nasienie. Piel─Ögniarka troch─Ö zdziwiona, ale da┼éa dziadkowi s┼éoiczek i powiedzia┼éa, ┼╝eby poszed┼é do kabiny i zrobi┼é co trzeba. Dziadek zamkn─ů┼é si─Ö w kabinie. Po chwili s┼éycha─ç uuuu..., aaaa....., eeeee.... Min─Ö┼éy trzy minutu. Nadal s┼éycha─ç st─Ökanie dziadka. Po pi─Öciu wci─ů┼╝ to samo. W ko┼äcy po 10 minutach dziadek wychodzi z pustym s┼éoiczkiem i m├│wi:
- Pr├│bowa┼éem praw─ů r─Ök─Ö, lew─ů r─Ök─ů, obiema.. Na sucho i na mokro... Przez szmatk─Ö... I za choler─Ö nie mog─Ö tego s┼éoiczka otworzy─ç !!!

- Kochanie, chyba powinni┼Ťmy...

- Kochanie, chyba powinni┼Ťmy si─Ö rozsta─ç. Za du┼╝o nas r├│┼╝ni ÔÇô Ty chcesz dzieci, ja nie.
- Troch─Ö za p├│┼║no, dupku! ÔÇô krzykn─Ö┼éa mi─Ödzy skurczami.

- Co to jest: du┼╝e, zielone...

- Co to jest: du┼╝e, zielone i kwadratowe?
- Mała czerwona kuleczka.

- Co to jest staro┼Ť─ç?...

- Co to jest staro┼Ť─ç?
- To czas, kiedy połowa moczu idzie na analizy.

Małżeństwo wybrało się...

Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dob─Ö hotelow─ů. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, ┼╝e rachunek opiewa na zawrotn─ů sum─Ö 3000 z┼é.
- Dlaczego tak du┼╝o? Przecie┼╝ sp─Ödzili┼Ťmy tu tylko kilka godzin! - pyta m─ů┼╝.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Ma┼é┼╝e┼ästwo za┼╝─ůda┼éo spotkania z dyrektorem, kt├│ry spokojnie wys┼éucha┼é za┼╝ale┼ä i stwierdzi┼é:
- Prosz─Ö pa┼ästwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposa┼╝ony w kilka basen├│w, wielk─ů sal─Ö konferencyjn─ů, saun─Ö i solarium. Wszystko to by┼éo do pa┼ästwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystali┼Ťmy!
- Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
M─Ö┼╝czyzna wyci─ůga wreszcie z portfela 300 z┼éotych i wr─Öcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
- Zgadza si─Ö.
- Obci─ů┼╝y┼éem pa┼ästwa rachunkiem opiewaj─ůcym na 3000 z┼é.
- Pozosta┼ée 2700 z┼é to rachunek dla pana za przespanie si─Ö z moj─ů ┼╝on─ů - m├│wi m─Ö┼╝czyzna.
- Ale ja nie spa┼éem z pana ┼╝on─ů! - krzyczy dyrektor.
- Cóż, była do pana dyspozycji.

Rozmawia dziewczyna z...

Rozmawia dziewczyna z koleg─ů:
- Jak dosz┼éo do tego, ze Basia zasz┼éa w ci─ů┼╝─Ö?
- To wszystko przez jej ojca!
- Jak to przez ojca?
- No, w┼éa┼Ťnie si─Ö wycofywa┼éem kiedy on wszed┼é do pokoju i kopn─ů┼é mnie w dup─Ö!

Istnieje podejrzenie,...

Istnieje podejrzenie, ┼╝e jab┼éko, kt├│re Ewa poda┼éa Adamowi by┼éo z robakiem. Dlatego m─Ö┼╝czy┼║ni po dzie┼ä dzisiejszy go zalewaj─ů.

Dzwonisz na telefon stacjonarn...

Dzwonisz na telefon stacjonarny:
-Tak słucham.
-Jeste┼Ť w domu?

Na ostrym kacu facet...

Na ostrym kacu facet podnosi si─Ö z ┼é├│┼╝ka, odkleja j─Özyk od podniebienia i chwiejnym krokiem pod─ů┼╝a do kuchni. Siada za sto┼éem. ┼╗ona grzecznie podaje mu talerz z jajecznic─ů. Facet zaczyna je┼Ť─ç, nagle m├│wi:
- P.....lony te┼Ť─ç!
Dalej je, ale po chwili zn├│w m├│wi:
- P.....lona te┼Ťciowa!
┼╗ona krz─ůta si─Ö po kuchni jak mo┼╝e najciszej, aby nie denerwowa─ç m─Ö┼╝a, ale zaciekawiona, decyduje si─Ö spyta─ç:
- Dlaczego blu┼║nisz na moich rodzic├│w, kochanie?
Facet zrywa si─Ö ze sto┼éka, rzuca w ni─ů widelcem i wrzeszczy:
- Bo ci debile dali ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć!