#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

- Kazimierz, chcia艂abym...

- Kazimierz, chcia艂abym troch臋 uatrakcyjni膰 nasze 偶ycie seksualne.
- OK, Brygida. Jak?
- Wyobra藕 sobie, 偶e jestem dziewczyn膮 z agencji.
- Hmmm鈥 a mo偶na kole偶anki obejrze膰?

Rozmawiaj膮 dwie znajome...

Rozmawiaj膮 dwie znajome dziewczyny lubuj膮ce si臋 w zaliczaniu nowych ch艂opak贸w.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj by艂am z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma d艂ugie jaja!
- No! Ju偶 mi si臋 obi艂y o uszy!

- Kiedy kobieta prze偶ywa...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawiaj膮 dwaj przyjaciele:...

Rozmawiaj膮 dwaj przyjaciele:
- Wczoraj poszed艂em do psychologa.
- I co?
- Przez dwie godziny opowiada艂 mi jakie to suki, jego 偶ona i te艣ciowa. Od razu zrobi艂o mi si臋 l偶ej...

Pewien cz艂owiek zwiedza艂...

Pewien cz艂owiek zwiedza艂 Genew臋 w poszukiwaniu nowych wynalazk贸w. Nagle zobaczy艂 na ulicy Chi艅czyka pokazuj膮cego mu jab艂ko - z wygl膮du po prostu zwyk艂e jab艂ko. Zapyta艂 wi臋c go:
- Dlaczego to jest nowy wynalazek?
- Spr贸buj, spr贸buj - odpowiedzia艂 Chi艅czyk, oczywi艣cie z chi艅skim akcentem
Facet spr贸bowa艂 jab艂ka i m贸wi:
- Ale to smakuje jak zwyk艂e jab艂ko!
Na to Chi艅czyk:
- Odwr贸膰, odwr贸膰!
Wi臋c facet odwr贸ci艂 jab艂ko i spr贸bowa艂 ponownie. Po chwili rzek艂:
- Hej, teraz smakuje jak truskawka!
Chi艅czyk znowu zawo艂a艂:
- Odwr贸膰, odwr贸膰!
- Teraz smakuje jak pomara艅cz. To jest fantastyczne! - zawo艂a艂 facet. A czy potrafisz sprawi膰 aby smakowa艂o jak kobieca c*pka?
- Przyjd藕 jutro - powiedzia艂 Chi艅czyk.
Nazajutrz facet pop臋dzi艂 niezw艂ocznie do Chi艅czyka, wzi膮艂 szybko jab艂ko i popr贸bowa艂:
- Cholera, teraz to smakuje jak g贸wno!
- Odwr贸膰, odwr贸膰...

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z 偶贸艂wiem pod pach膮. Zwierz膮tko jest w op艂akanym
stanie: pop臋kana skorupa sklejona ta艣m膮, jedna z n贸偶ek owini臋ta banda偶em,
opuszczona smutno g艂贸wka. Barman patrzy na zwierz臋 z lito艣ci膮:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz膮dku. Wygl膮da mo偶e nie najlepiej, ale jest w 艣wietnej
formie. Czy pan wie, 偶e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w艂a艣ciciela 偶贸艂wia ze zdziwieniem.
- To niemo偶liwe!
- No, to mo偶emy si臋 za艂o偶y膰. Zanim pa艅ski pies ruszy sw贸j t艂usty ty艂ek,
m贸j 偶贸艂w b臋dzie ju偶 przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie m臋偶czyzna chwyta swojego 偶贸艂wia, bierze pot臋偶ny zamach i
rzuca nim w stron臋 drzwi. Pies jest w po艂owie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l膮duje na framudze.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie pierwszy?

- "Miesi膮c temu jad艂em...

- "Miesi膮c temu jad艂em tutaj doskona艂膮 piecze艅. Prosz臋 o tak膮 sam膮." - zwraca si臋 go艣膰 do kelnera.
- "Niech szanowny pan chwilk臋 poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej troch臋 zosta艂o!"

Porucznik R偶ewski uchlawszy...

Porucznik R偶ewski uchlawszy si臋 na balu jak 艣winia zacz膮艂 si臋 narzuca膰 damom. Nie zwraca艂 przy tym uwagi ani na urod臋, ani na wiek, ani na p艂e膰.

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej...

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej z pracy i zasta艂em swoj膮 偶on臋 i kumpla, siedz膮cych w przedpokoju, spoconych i nie mog膮cych z艂apa膰 oddechu. Spyta艂em "Co si臋 tu dzieje?"
呕ona powiedzia艂a "E... grali艣my sobie na Wii Fit". Mrugn臋艂a do kumpla i doda艂a "Dawid radzi sobie naprawd臋 艣wietnie."
Kiedy wychodzi艂em z pokoju, s艂ysza艂em ich 艣miej膮cych si臋 i nazywaj膮cych mnie frajerem, ale to ja 艣mia艂em si臋 ostatni. Sprawdzi艂em nast臋pnego dnia i nawet nie uda艂o im si臋 wpisa膰 na list臋 high score.

Marynarz opowiada w knajpie...

Marynarz opowiada w knajpie wra偶enia z ostatniego rejsu:
- Wyp艂yn臋li艣my, k***a, z portu. Sztorm, k***a, jak diabli! Ale nasz kapitan, k***a, to dzielny ch艂op! Wkr贸tce zawin臋li艣my, k***a, do portu, to ja, k***a, my艣l臋: trzeba si臋, k***a, napi膰 i zabawi膰. Id臋, k***a, do knajpy, siadam, k***a, przy barze, a tu, k***a, przysiada si臋 do mnie ta... no... kobieta lekkich obyczaj贸w.