Idzie wiewiorka przez...

Idzie wiewiorka przez las. Nagle zaskakuje ja niedzwiedz i mowi:
-Wiewioreczko, prze艣pisz si臋 ze mn膮?
-Nie moge bo jestem dziewica.
-Ale ja znam kogos kto Ci potem zaszyje.
-To dobrze
Po akcji ida do jeza i zaszywa wiewiorce.
Sytuacja powtarza sie z wilkiem i zajacem a na koncu z jeleniem.
Po ostatniej akcji ida do jeza a on mowi:
-Jakbym wiedzial ze ty taka 艂atwa to bym Ci zamek blyskawiczny wszyl

Rolnik skar偶y艂 si臋 lekarzowi,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do sypialni, w momencie...

Do sypialni, w momencie zak艂adania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio.
呕eby ukry膰 sw贸j stan, tata udaj膮c, 偶e niby nic si臋 nie dzieje schyla si臋 i szuka czego艣 pod 艂贸偶kiem.
鈥 Co robisz? - pyta Jasio
鈥 A szukam kota - odpowiada tatu艣.
鈥 I co, b臋dziesz go ru**a艂 ??

M贸wi robak do robaka:...

M贸wi robak do robaka:
- Patrz synu jaki 艣wiat jest pi臋kny! Tamto 偶贸艂te to s艂oneczko, tamto zielone - to las, a to co tu migocze - to strumyk. Widzisz jak pi臋knie jest dooko艂a?
- No dobrze, tato. Ale skoro dooko艂a jest tak pi臋knie, to dlaczego my siedzimy w g贸wnie?
- Bo widzisz synu... Bo to jest nasza ojczyzna.

W Stumilowym lesie zapad艂a...

W Stumilowym lesie zapad艂a zima. Puchatek, jak prawdziwy misio, spa艂 snem zimowym ss膮c palec. A Prosiaczek, jak prawdziwa 艣winia, bezwstydnie to wykorzystywa艂.

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z tygodniowej...

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z tygodniowej przepustki. Major pyta go:
- No i jak tam na przepustce?
- Wspaniale, panie majorze. Przez ca艂y tydzie艅 oddawa艂em si臋 uciechom cielesnym.
- No siadajcie i opowiadajcie.
- Niestety nie mog臋, panie majorze...

Sta艂y sobie w parku dwa...

Sta艂y sobie w parku dwa posagi, naga kobieta i nagi m臋偶czyzna. Ustawiono je tak, 偶e patrzy艂y na siebie wzrokiem, w kt贸rym mo偶na by艂o odczyta膰 nut臋 po偶膮dania. I sta艂y tak lata i dziesi臋ciolecia ca艂e, i w upa艂 i w s艂ot臋, pod deszczem i w s艂o艅cu, pod opadaj膮cymi jesiennymi li艣膰mi i w艣r贸d wiosennych tulipan贸w. A偶 pewnego dnia zjawi艂 si臋 w parku dobry anio艂, spojrza艂 na posagi i powiedzia艂:
- Za to, 偶e tak dzielnie przez ca艂e lata w tym parku stoicie, o偶ywi臋 was na p贸艂 godziny. B臋dziecie mogli zej艣膰 z coko艂u i zrobi膰, co tylko zapragniecie.
Cud si臋 dokona艂. Pos膮gi zesz艂y z coko艂u, chwyci艂y si臋 za r臋ce i czym pr臋dzej pobieg艂y w pobliskie krzaki, z kt贸rych wkr贸tce zacz臋艂y dobiega膰 pomruki i okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzak贸w ponownie wynurzy艂a si臋 para pos膮g贸w:
- Ach, jak cudownie by艂o - rzek艂a kobieta.
- Tak, doprawdy to wspania艂e - odrzek艂 m臋偶czyzna.
Obserwuj膮cy ich z u艣miechem anio艂 zauwa偶y艂:
- S艂uchajcie, min臋艂o dopiero pi臋tna艣cie minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!
- To co, wracamy w krzaki? - zapyta艂 m臋偶czyzna.
- Tak, tak, musimy koniecznie to powt贸rzy膰! - odpar艂a kobieta.
- No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz go艂臋bia, a ja mu b臋d臋 sra艂 na g艂ow臋!

Lew zebra艂 na polanie...

Lew zebra艂 na polanie zwierz臋ta i m贸wi:
- Musimy si臋 podzieli膰. M膮dre zwierzaki przejd膮 na prawo a 艂adne na lewo.
Cz臋艣膰 zwierz膮t pobieg艂a na prawo a cz臋艣膰 na lewo.
Tylko 偶aba pozosta艂a na 艣rodku.
- 呕abo, a ty co? Dlaczego nigdzie nie posz艂a艣? - pyta zdziwiony lew.
- Przecie偶 si臋 nie rozdwoj臋!

Na pla偶y dla nudyst贸w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.