psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

- Ile blondynek trzeba...

- Ile blondynek trzeba żeby wkręcić żarówkę?
- Sześć! Jedna stoi na krześle z żarówką w ręku, cztery obracają ją razem z krzesłem w celu wkręcenia żarówki, a jedna chodzi wokół krzesła w przeciwnym kierunku, żeby tej pierwszej nie zakręciło się w głowie.

Blondynka pisze w liście...

Blondynka pisze w liście do syna przebywającego na kolonii:
"Kochany wiesz, chciałam Ci jeszcze wysłać parę groszy, ale już zakleiłam kopertę".

Podchodzi blondynka do...

Podchodzi blondynka do kiosku:
-Poproszę bilet za złotówkę.
-Broszę bardzo.
-Ile płacę?

Blondynka zdaje egzamin...

Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy.
Komisja zadaje pytanie:
- Proszę nam opisać pracę silnika.
-Brrrruuum, bruuum, wrrrryyy..

Dwie blondynki śpiewają:...

Dwie blondynki śpiewają:
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat...
przed nami piąta klasa!

Blondynka dzwoni do warsztatu...

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
- Zauważyłam, że coś mi kapie spod auta - zaczyna mówić.
- Niech mi Pani powie, jak to wygląda - prosi fachowiec.
- Jest takie ciemne i gęste...
- To olej - stwierdza mechanik.
- Ok, to oleję - odpowiada blondynka i rozłącza się.

Blondynka leży na porodówce...

Blondynka leży na porodówce po cesarskim cięciu. Przychodzi jej mąż, biegnie do łóżeczka i widzi, że dziecko jest czarne. Zanim zdążył powiedzieć choćby słowo, blondynka zaczyna wrzeszczeć:
- A teraz chodź tu i powiedz mi prosto w oczy, że nie sypiasz z naszą sąsiadką z Jamajki!!!

Dlaczego blondynka przechodzi...

Dlaczego blondynka przechodzi obok pasów,a nie a pasach?
A żeby zebra bólu nie czuła...

Posterunek policji:...

Posterunek policji:
- Czy niczego pani nie podejrzewaa, gdy weszliscie z oskarżonym do
ciemnego parku?
- Alez podejrzewałam, lecz nie przyszło mi do głowy, że może mi zerwać
zegarek i uciec.

Blondynka przychodzi...

Blondynka przychodzi do lekarza i mówi:
- proszę pana, jestem w 3 miesiącu ciąży a brzuszek nie jest gruby.
Lekarz:
- a jadła pani owoce?
- nie, a trzeba?
- tak trzeza
Za 3 miesiące blondynka znów przychodzi i mówi:
- proszę pana jestem w 6 miesiącu ciąży a brzuszek nie jest gruby.
- a jadła pani mandarynki?
- nie, a trzeba?
- oczywiście, że trzeba.
Przed porodem znów to samo:
- proszę pana jestem w 9 miesiącu ciąży a brzuszek nie jest gruby.
- a robiła pani sex z mężem?
- nie, a trzeba?