#it
emu
psy
syn

- Ile idziesz do Kamili,...

- Ile idziesz do Kamili, do domu?
- Jakie┼Ť 40 minut.
- A gdyby┼Ťcie si─Ö um├│wili w po┼éowie drogi?
- To 40 minut i godzin─Ö czekania pod jej cha┼éup─ů...

Do pewnego kapitana statku,...

Do pewnego kapitana statku, b─Öd─ůcego ju┼╝ prawie na emeryturze, dorwa┼éa si─Ö pewna dziennikarka. Przeprowadzaj─ůc z nim wywiad, zada┼éa pytanie:
- Kiedy pan prze┼╝y┼é najwi─Öksz─ů burz─Ö?
Kapitan zamilkł, ale widać po oczach, że rozpamiętuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze:
- To by┼éo zaraz po ┼Ťlubie. Jak splun─ů┼éem w domu na dywan.

Po II wojnie ┼Ťwiatowej...

Po II wojnie ┼Ťwiatowej Stalin og┼éosi┼é rozpocz─Öcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z ko┼échoz├│w Uzbekistanu zwo┼éano zebranie partyjne po┼Ťwi─Öcone komunizmowi jednak nikt nie wiedzia┼é co znaczy s┼éowo komunizm. Wybrano wi─Öc delegata kt├│ry po d┼éugiej podr├│┼╝y dotar┼é przed oblicze Stalina i pyta co znaczy to s┼éowo. Stalin chwil─Ö my┼Ťli w ko┼äcu przywo┼éuje delegata do okna.
- Widzicie towarzyszu t─Ö ci─Ö┼╝ar├│wk─Ö?
- Widz─Ö.
- Jak b─Ödzie komunizm to b─Öd─ů tu sta┼éy tysi─ůce takich ci─Ö┼╝ar├│wek!
Delegat wraca do ko┼échozu. Wszyscy pytaj─ů go co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i m├│wi:
- Widzicie tego ┼╝ebraka?
- Widzimy.
- Jak b─Ödzie komunizm to tu b─Öd─ů tysi─ůce takich ┼╝ebrak├│w...

Zachodzi facet do przyjaciela...

Zachodzi facet do przyjaciela i si─Ö ┼╝ali:
- Nie wiem co robić! Karaluchy się rozpleniły, nie mam na nich sposobu!
- Też miałem ten problem. Ale kupiłem kolorowe kredki.
- A po co? Pomogło?
- Jasne! Widzisz? Siedz─ů w k─ůcie i rysuj─ů...

Chiński sztab, odprawa:...

Chiński sztab, odprawa:
- Będziecie się przemieszczać na tyły wroga małymi grupkami po 2-3 miliony.

Przychodzi prawnik do...

Przychodzi prawnik do lekarza z okropnie spuchni─Ötym penisem.
- Co się panu stało?
- To oczywi┼Ťcie by┼éa kobieta, nie odkurzacz - i tej wersji b─Ödziemy si─Ö trzyma─ç...

Nie┼Ťmiertelno┼Ť─ç jest...

Nie┼Ťmiertelno┼Ť─ç jest bardzo ┼éatwa do osi─ůgni─Öcia. Wystarczy nie umiera─ç.

Woody Allen

Czarnosk├│ry chlopiec...

Czarnosk├│ry chlopiec pyta matk─Ö:
Mamo, czemu Ty jeste┼Ť bia┼éa, tata jest bia┼éy i wszyscy w rodzinie s─ů biali, a ja jestem czarny?
Matka : Ciesz się, żę nie szczekasz, taka była impreza