emu
psy
syn

Impreza w knajpie ze...

Impreza w knajpie ze znajomymi. Lekko podpity zaczynam wodzi─ç r─Ök─ů po kolanie siedz─ůcej obok dziewczyny z kt├│r─ů przyjecha┼éem. SMS. Od kumpeli z naprzeciwka: "To moja noga. Jej jest troch─Ö bardziej w lewo" YAFUD

Ze wzgl─Ödu na 1 kwietnia...

Ze wzgl─Ödu na 1 kwietnia - znany jako "Prima Aprilis", moja siostra postanowi┼éa zrobi─ç ma┼éy ┼╝art swojemu ch┼éopakowi. Kiedy do niej przyszed┼é, z udawan─ů mieszanin─ů rozpaczy i z┼éo┼Ťci wykrzycza┼éa mu w twarz co┼Ť typu: "wiem o wszystkim, widzia┼éam was razem!". Ch┼éopakowi jednak musia┼éo umkn─ů─ç to, ┼╝e dzi┼Ť Prima Aprilis...Jego reakcja? Padni─Öcie na kolana i b┼éaganie o wybaczenie w stylu "ona nic dla mnie nie znaczy, to ciebie kocham, a ten szybki numerek z ni─ů w jego aucie to by┼é niechc─ůcy..." YAFUD

ZNA SWOJE MIEJSCE...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

TŁUMACZENIE...

TŁUMACZENIE

Le┼╝─Ö ja sobie ze ┼Ťlubn─ů moj─ů w ┼éo┼╝u naszym ma┼é┼╝e┼äskim i tak se gwarzymy.
[┼╗]ona - Wiesz, ┼╝e jeste┼Ť najprzystojniejszym facetem, jaki le┼╝a┼é w tym ┼é├│┼╝ku?
[J]a - Co prosz─Ö?!?
[┼╗] - No co, ciesz si─Ö, to znaczy, ┼╝e tu nikt poza tob─ů nie le┼╝a┼é...
[┼╗] - ...
[┼╗] - Nie wiem jak z tego wybrn─ů─ç...

RUSKIE ŚRODKI PRZECIW...

RUSKIE ŚRODKI PRZECIW MOSKITOM

Znajomi sobie ostatnio grilla robili. Miejsce nad jeziorem i wyj─ůtkowo du┼╝a ilo┼Ť─ç komar├│w. Jeden z nich przytarga┼é jaki┼Ť ruski specyfik na owady lataj─ůce. Towarzystwo spryska┼éo si─Ö dosy─ç mocno owym wynalazkiem.
W ci─ůgu kolejnych kilku minut prze┼╝yli istne apogeum, najazd, nawa┼énic─Ö komar├│w. Zlatywa┼éy si─Ö chyba z ca┼éego wojew├│dztwa. Niemal┼╝e rozgoni┼éy towarzystwo...
Wszyscy byli z lekka zszokowani tym, co się działo.
W ko┼äcu kto┼Ť bardziej kumaty wzi─ů┼é ten ruski specyfik i wznosz─ůc si─Ö na wy┼╝yny translatingu wyduka┼é:
- Ss...ss..pryss...kaa─ç jaak─ů─ů─ů┼Ť...szmmmat─Ö─Öee... i pooowiesi─ç... z dalaaaa od luuuudzi...

Pewnego dnia wybrałem...

Pewnego dnia wybra┼éem si─Ö z przyjaci├│┼ékami do klubu. Na "Wiecz├│r Gor─ůcych M─Ö┼╝czyzn".
D┼éugo si─Ö wzbrania┼éem, bo to przecie┼╝ babski wiecz├│r i czu┼ébym si─Ö nieswojo, patrz─ůc na p├│┼énagich go┼Ťci.
Ale, w ko┼äcu, po wielu namowach da┼éem si─Ö skusi─ç. W samym klubie pili┼Ťmy drinki i, chc─ůc nie chc─ůc, ogl─ůdali┼Ťmy tancerzy.
Jedna z moich przyjaci├│┼éek, chc─ůc nam zaimponowa─ç, wyci─ůgn─Ö┼éa z portfela banknot 50 z┼é.
Tancerz podszed┼é do nas, a ona wtedy poliza┼éa ten banknot i przyklei┼éa go do po┼Ťladka tancerza.
Druga z przyjaci├│┼éek, nie chc─ůc by─ç gorsza, wyj─Ö┼éa z portfela banknot 100 z┼é.
Kiedy tancerz podszed┼é do niej, poliza┼éa banknot i przyklei┼éa go do drugiego po┼Ťladka.
Chc─ůc przebi─ç wszystkich, trzecia kole┼╝anka wyj─Ö┼éa z portfela dwa banknoty po 100 z┼é.
Poliza┼éa je i przyklei┼éa do po┼Ťladk├│w tancerza. Uwaga przyjaci├│┼éek skupi┼éa si─Ö na mnie.
Co mia┼éem zrobi─ç? Cos jeszcze ┼Ťmielszego? Wyj─ů┼éem sw├│j portfel, pomy┼Ťla┼éem przez chwile...
W ko┼äcu wyj─ů┼éem swoj─ů kart─Ö bankomatow─ů, przejecha┼éem ni─ů mi─Ödzy po┼Ťladkami tancerza.
Następnie zabrałem całe 350 złotych i poszedłem do domu...

Do oddziału bankowego...

Do oddziału bankowego po remoncie wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi krzyczy:
-Co to jest? Co to ma znaczy─ç?!
Menad┼╝er banku podpytuje:
-W czym mog─Ö panu pom├│c?
-Co to za zmiany? Dlaczego pomalowano cały budynek?
Pracownik odpowiada:
-Dzi─Öki temu nasza plac├│wka wygl─ůda ┼éadniej i schludniej, aby nasi klienci czuli si─Ö lepiej..
-Ale tam przy bankomacie mia┼éem zapisany na ┼Ťcianie numer PIN, a teraz ju┼╝ go nie pami─Ötam!

Do reprezentacji Polski...

Do reprezentacji Polski trafi┼é nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Pawe┼é Janas narysowa┼é na tablicy wielki prostok─ůt i zacz─ů┼é uderza─ç w niego pi┼ék─ů.
-Pi┼éka, rozumiesz? Bramka, tu, prostok─ůt. Bramka, pi┼éka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
-Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu ┼╝on─Ö, dzieci, a studiowa┼éem filologi─Ö polsk─ů i m├│wi─Ö w tym j─Özyku lepiej ni┼╝ niejeden Polak!
Paweł Janas patrzy na niego ze zdumieniem i powiedział:
-Siadaj synu, ja m├│wi─Ö do Rasiaka.

Droga do mojego domu...

Droga do mojego domu była straszna- cała w dziurach, wybojach, błocie. Trudno było przejechać samochodem, a chodzeniu na piechotę nie wspominam.
Razem z s─ůsiadami zebrali┼Ťmy si─Ö i napisali┼Ťmy pismo do urz─Ödu. O dziwo, rozpatrzone pozytywnie i po jakim┼Ť czasie utwardzili nam drog─Ö (zawsze co┼Ť).
Jaki┼Ť miesi─ůc p├│┼║niej przeprowadzano remonty wielu dr├│g w mie┼Ťcie i trafi┼éo r├│wnie┼╝ na nasz─ů- tym razem roboty by┼éby ju┼╝ porz─ůdniejsze. Nowy asfalt, chodniki z kostki. Cud mi├│d.

Jako, ┼╝e w moim mie┼Ťcie du┼╝o si─Ö dzieje, od wczoraj na ulicy przeprowadzane s─ů nowe prace- zrywanie asfaltu i kostki w celu po┼éo┼╝enia kanalizacji. YAFUD

Biedronka. Zima. Ślizgawica...

Biedronka. Zima. ┼Ülizgawica jak jasna cholera. Ze sklepu wychodzi facet nios─ůc pi─Ö─ç wyt┼éaczanek jajek klasy S ( po 3,99 za wyt┼éaczank─Ö ) i kieruje si─Ö w stron─Ö parkingu po┼éo┼╝onego za "w─Ög┼éem supersamu". Facet idzie i ┼Ťlizga si─Ö na nie uprz─ůtni─Ötym chodniku, balansuje cia┼éem, s┼éowem robi wszystko, ┼╝eby si─Ö nie wypier**li─ç. Ca┼é─ů sytuacj─Ö obserwuje m┼éoda id─ůca za nim dziewczyna. Facet znika za rogiem budynku i s┼éycha─ç g┼éuche "jebudu" Dziewcz─Ö rzuca si─Ö w tym kierunku na pomoc. Faktycznie go┼Ť─ç le┼╝y machaj─ůc niezgrabnie nogami. Panienka zapiera si─Ö na ┼Ťnie┼╝nej zaspie i ci─ůgnie faceta do g├│ry.
- Nic panu nie jest? - pyta
- Nic - sapie go┼Ť─ç
- A jajka? Co z jajkami?
- Jajka? Dzi─Ökuj─Ö, w porz─ůdku - odpowiada m─Ö┼╝czyzna patrz─ůc na czerwieniej─ůc─ů twarz dziewczyny, kt├│ra w tym momencie zobaczy┼éa jak facet, za kt├│rym sz┼éa ┼éaduje w┼éa┼Ťnie swoje wyt┼éaczanki do baga┼╝nika samochodu jakie┼Ť dwadzie┼Ťcia metr├│w od nich.