Jak funkcjonuje pigu艂ka...

Jak funkcjonuje pigu艂ka antykoncepcyjna?
To proste:

1. Kobieta bierze pigu艂ki, a nast臋pnie wydala je wraz z moczem.
2. 呕aby w wodzie wch艂aniaj膮 te hormony i w nast臋pstwie nie maj膮 potomstwa.
3. Bociany nie znajduj膮 偶abek na polach wi臋c gin膮 z g艂odu..
4. ... i nie ma kto przynosi膰 dzieci.

Jasio na lekcji polskiego...

Jasio na lekcji polskiego odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
- Mianownik: kot
- Dope艂niacz: kota
- Celownik: kotu
- Biernik: kota
- Narz臋dnik: z kotem
- Miejscownik: o kocie
- Wo艂acz: kici kici!

Polak z g艂臋bokiej prowincji...

Polak z g艂臋bokiej prowincji pojecha艂 w odwiedziny do rodziny w Ameryce. Po miesi膮cu wraca do domu. Pod miejscowym sklepem spo偶ywczo-monopolowym wsp贸艂mieszka艅cy pytaj膮 go, co w tej Ameryce zobaczy艂.
- W zasadzie nic szczeg贸lnego. Nar贸d normalny... Ale remizy to maj膮 bardziej eleganckie ni偶 u nas. A w takiej jednej, to go艂a dziewucha przez p贸艂 godziny pr贸bowa艂a rur臋 wyrwa膰.

Wszed艂 facet do kwiaciarni...

Wszed艂 facet do kwiaciarni i m贸wi, 偶e chce kupi膰 jakie艣 kwiaty.
Ekspedientka:
- Oczywi艣cie, a jakie ma pan na my艣li?
- No sam nie wiem...
- Hmmm... no to pozwoli pan, 偶e pomog臋. Co konkretnie pan przeskroba艂?

Porucznik R偶ewski uchlawszy...

Porucznik R偶ewski uchlawszy si臋 na balu jak 艣winia zacz膮艂 si臋 narzuca膰 damom. Nie zwraca艂 przy tym uwagi ani na urod臋, ani na wiek, ani na p艂e膰.

Dzwoni telefon wczesnym...

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i s艂yszy pytanie:
- Klinika?
- Pomy艂ka, prywatne mieszkanie.
Za kr贸tk膮 chwilk臋 ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek. Pytam, czy strzelimy sobie klinika z rana.

Przychodzi trzech wampir贸w...

Przychodzi trzech wampir贸w do baru.
Jeden z nich m贸wi: Poprosz臋 szklank臋 krwi.
Drugi prosi to samo.
Trzeci m贸wi: Poprosz臋 szklank臋 wrz膮tku.
Na to koledzy pytaj膮 sie: Czemu poprosi艂e艣 wrz膮tek?
na to wampir wyjmuje podpask臋 z kieszeni i m贸wi: Ja wole ekspresow膮.

Sanitariusze wioz膮 karetk膮...

Sanitariusze wioz膮 karetk膮 pacjenta.
- Dok膮d jedziemy? - pyta pacjent.
- Do kostnicy - odpowiada sanitariusz.
- Ale ja jeszcze nie umar艂em.
- A my jeszcze nie dojechali艣my.

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶czyzn...

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶czyzn po pi臋膰dziesi膮tce i jeden pyta drugiego:
-Stasiek ile by艣 zap艂aci艂 za moj膮 偶on臋?
-Nic.
-OK, sprzedana