Fąfara skarży się Malinowskiemu: - Pies, którego pan mi sprzedał to nie pies, tylko suka. - To już taka rasa. Jego matka też była suką.
Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecież to Dzień Kobiet...? No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka k***a...