#it
emu
psy
syn

Jak ze zmywarki zrobi膰...

Jak ze zmywarki zrobi膰 p艂ug 艣nie偶ny?
Da膰 偶onie 艂opat臋...

呕ona schyla si臋 do lod贸wki...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Synek nakry艂 rodzic贸w...

Synek nakry艂 rodzic贸w w intymnej sytuacji
- Co robicie?
- Popycham mam臋 - odpowiada mimowolnie sp艂oszony ojciec.
- To jeszcze nic - stwierdza rezolutny synek wczoraj jakby mama si臋 nie opiera艂a o szaf臋 to pan listonosz by j膮 na poczt臋 zapcha艂.

Do banku spermy wpada...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 m贸wi do 偶ony:...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Nie twierdz臋, kochanie, 偶e twoja mama 藕le gotuje, ale zaczynam rozumie膰 dlaczego twoja rodzina modli si臋 przed obiadem!

Dziennikarz z Europy...

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa: - Czy mo偶na u was pracowa膰, gdy temperatura spada poni偶ej 40 stopni Celsjusza? - Mo偶na, ale wtedy do pracy u偶ywamy kobiet...

Za co nagrod臋 Nobla dosta艂...

Za co nagrod臋 Nobla dosta艂 Reymont, a za co Wa艂臋sa?
- Reymont dosta艂 Nobla za "Ch艂op贸w", a Wa艂臋sa za to, 偶e z ch艂op贸w zrobi艂 dziad贸w

Dwaj biznesmeni przypadkowo...

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaj膮 si臋 nad brzegiem morza. Mocz膮c nogi, rozmawiaj膮 coraz bardziej poufale.
- Widzisz t臋 brunetk臋 tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja 偶ona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - m贸wi drugi. U mnie - odwrotnie!

By艂o sobie takie 艣rednio...

By艂o sobie takie 艣rednio dobrane ma艂偶e艅stwo: 偶ona - dewotka, a m膮偶 - pijak. Pewnego razu 偶ona zdenerwowana na m臋偶a m贸wi:
- S艂uchaj, nawr贸ci艂by艣 si臋, poszed艂 do ko艣cio艂a...
- Nie, stara mowy nie ma, um贸wi艂em si臋 z kolesiami.
- A za sto z艂otych? - pyta ma艂偶onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz艂a niedziela, m膮偶 poszed艂 do ko艣cio艂a, a 偶ona sobie my艣li: "P贸jd臋, zobacz臋 co on tam robi". Przysz艂a do ko艣cio艂a, patrzy a m膮偶 chodzi po ca艂ym ko艣ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o艂tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m膮偶 na to:
- Zrzuta by艂a i nie wiem gdzie pij膮...

M艂oda, atrakcyjna kobieta...

M艂oda, atrakcyjna kobieta pojecha艂a do sanatorium. Spotka艂a tam Murzyna, no i zasz艂a w ci膮偶臋. Teraz, kilka miesi臋cy p贸藕niej, zastanawia si臋 jak przygotowa膰 m臋偶a na narodziny Murzyni膮tka. M贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, 艣ni艂 mi si臋 dzisiaj w nocy koszmar!
- Jaki koszmar? - pyta z zainteresowaniem m膮偶.
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e urodzi艂am malutkiego Murzynka, z uszami wi臋kszymi ni偶 ma Jerzy Urban!
- Uspok贸j si臋, moja droga. To tylko z艂y sen.
Gdy nadszed艂 termin porodu, m膮偶 zawi贸z艂 偶on臋 do kliniki. Nazajutrz rano oczekuje na wie艣ci pod oknami kliniki. Wreszcie w oknie pojawia si臋 jego 偶ona.
- No i co, moja droga? Co urodzi艂a艣?
- Murzynka - m贸wi zmartwiona 偶ona.
- A uszy ma chocia偶 normalne?
- Tak.
- No to chwa艂a Bogu!