- January, dzisiaj seksu...

- January, dzisiaj seksu nie b臋dzie.
- Czemu?!
- Bo nie kupi艂e艣 prezerwatyw.
- Ale przecie偶 jest schowana jedna paczka!
- To dla go艣ci.

Prosto z gabinetu ortodonty,...

Prosto z gabinetu ortodonty, pewna pani idzie pochwali膰 si臋 swoj膮 nowo艣ci膮 na z臋bach.
U艣miech od progu i...
- Wooow!... Widz臋, 偶e masz nowy aparat!
M膮偶 gospodyni, informatyk siedz膮cy przed komputerem, nawet nie odwracaj膮c g艂owy pyta:
- Ile pikseli?

Bli藕niacy na komisji...

Bli藕niacy na komisji wojskowej. Pierwszy wychodzi. Drugi pyta:
- I jak tam?
- Odroczka. Spoko.
- To wejd藕 jeszcze raz za mnie, bo mi si臋 nie chce rozbiera膰.
- OK.
5 minut p贸藕niej
- I jak tam?
- Dziwne. Ciebie wzi臋li do piechoty ...

- Zbyszku, opisz prosz臋...

- Zbyszku, opisz prosz臋 w dw贸ch s艂owach swoje 偶ycie seksualne.
- Moje co?

Zdarzy艂o Ci si臋 kiedy艣,...

Zdarzy艂o Ci si臋 kiedy艣, 偶e k艂adziesz si臋 do 艂贸偶ka p贸藕n膮 noc膮, panuje ca艂kowita ciemno艣膰, a Ty nie mo偶esz pozby膰 si臋 tego niezno艣nego przeczucia na dnie 偶o艂膮dka, czujesz, 偶e co艣 jeszcze jest z Tob膮 w pokoju, jaka艣 z艂owroga obecno艣膰. Nie mo偶esz tego zobaczy膰, nie mo偶esz tego us艂ysze膰, ale WIESZ, 偶e tu jest.
Zesz艂ej nocy te偶 mi si臋 to zdarzy艂o. To by艂o prze偶ycie, na kt贸re 偶aden horror nie m贸g艂by mnie przygotowa膰.
Ka偶dy w艂os podni贸s艂 mi si臋 na ciele, a zimny dreszcz przeszy艂 m贸j kr臋gos艂up, kiedy zi艣ci艂y si臋 moje najgorsze koszmary...
To by艂a moja 偶ona.

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂...

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂 raz do kolegi:
- Wiesz, po d艂ugich rozmy艣laniach doszed艂em do wniosku, 偶e najdziwniejszym napojem na 艣wiecie jest szklanka kawy.
- Dlaczego szklanka kawy?
- Najpierw wsypuje si臋 do niej kaw臋, 偶eby by艂a czarna. Potem dolewa si臋 mleko, 偶eby by艂a bia艂a. Potem dodaje cykori臋, 偶eby by艂a gorzka, a nast臋pnie sypie cukier, 偶eby by艂a s艂odka. W ko艅cu ogrzewa si臋 j膮, 偶eby by艂a gor膮ca, a potem dmucha, 偶eby by艂a zimna...

Rozmawia dw贸ch facet贸w...

Rozmawia dw贸ch facet贸w na pla偶y:
- Wi臋c zak艂ada艂 pan w latach 90. sw贸j biznes. Ale przyszli ch艂opaki z miasta w sprawie haraczu. Nie chcia艂 pan p艂aci膰. Ale przecie偶 oni maj膮 swoje metody. Przekonali?
- Nie, nie przekonali. A to znami臋 na brzuchu w kszta艂cie stopy od 偶elazka to mam od urodzenia.

Do jaskini wchodzi jaskiniowie...

Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w bia艂膮 sk贸r臋 z mamuta polarnego i trzymaj膮c w r臋ce wielki sopel lodu w kszta艂cie maczugi. Syn w艂a艣ciciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie 偶aden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.

Zapytany Tadeusz Mazowiecki...

Zapytany Tadeusz Mazowiecki przez dziennikarza:
- Co woli pan bardziej Bo偶e Narodzenie czy seks ?
Mazowiecki po d艂ugich przemy艣leniach odpowiedzia艂:
- Oczywi艣cie 偶e seks ale Bo偶e Narodzenie jest cz臋艣ciej !!!

Dwaj przyjaciele pij膮...

Dwaj przyjaciele pij膮 piwo, rozmawiaj膮c o 偶yciu:
- Czesiu, mam dla ciebie dwie wiadomo艣ci: dobr膮 i z艂膮.
- Zacznij od z艂ej.
- Nasze 偶ony tak si臋 zaprzyja藕ni艂y, 偶e sta艂y si臋 lesbijkami.
- O, kurde! A ta dobra wiadomo艣膰?
- Coraz bardziej mi si臋 podobasz, Czes艂awku!

S艂o艅 pyta wielb艂膮da:...

S艂o艅 pyta wielb艂膮da:
-Dlaczego twoje piersi znajduj膮 si臋 na grzbiecie?
-Hmmm...- odpowiada wielb艂膮d - dziwne pytanie od kogo艣 komu ku*as zwisa z twarzy...

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Co to jest antykwariat?...

- Co to jest antykwariat?
- To jest zwi膮zek 20 letniego m臋偶czyzny z 50 letni膮 kobiet膮.
Ona antyk, a on wariat.

Niech臋tniem dzisiaj zasn膮艂, ...

Niech臋tniem dzisiaj zasn膮艂,
Bom zasn膮艂 z 偶ona w艂asn膮.
I niech臋tnie si臋 budz臋,
Bo mi si臋 艣ni艂y cudze.
(Jan Sztaudynger)

Zauwa偶y艂em kar艂a nios膮cego...

Zauwa偶y艂em kar艂a nios膮cego telewizor do swojego samochodu. Zapyta艂em:
"Hej, stary! Pom贸c ci z t膮 plazm膮?"
Us艂ysza艂em.
"Wal si臋! To iPad!"