Szła pijana kura ulicą i zemdlała. Obok przechodził Jaś i wziął ją do domu, oskubał i wsadził do lodówki. Rano kura się budzi i mówi: - Piłam wczoraj pamiętam, grałam w bilard wczoraj pamiętam, ale że mi kurtkę ukradli to już nie pamiętam.
- Nasza nauczycielka mówi sama do siebie. Wasza też? - Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!