Pani karze Jasiowi ułożyć zdanie z ,, prawdopodobnie,,. Po chwili Jasiu mówi: - Mój tata poszedł do kibla z gazetą. Prawdopodobnie będzie sr*ł , bo czytać nie umie.
Dzwoni Jaś do wychowawczyni: - Jaś dzisiaj jest chory i nie przyjdzie na lekcje. - Kto mówi? - Mój ojciec.
Jasio przechwala się przed kolegami: -jestem silny jak byk bo jem dużo mięsa. -akurat ja jem dużo ryb a pływać nie umiem