psy
hit
fut
emu
syn
#it

Jasio przybiega do mamy...

Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja ca艂owal, a potem dotykal... Potem poszli do gabinetu, rozebral ja i wsadzil...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zacz膮艂 mowic.
Jasio:
- No wiec tatus ca艂owal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do gabinetu, rozebral i wsadzil... Wsadzil... Mamo jak si臋 nazywa to co ssiesz szoferowi?

Komentarze

samo 偶ycie ..

W II-iej klasie pani...

W II-iej klasie pani zada艂a dzieciom napisanie wypracowania, kt贸re b臋dzie
zawiera膰 s艂owa "zapewne" i "gdy偶". Jedna dziewczynka napisa艂a:
- "Zapewne jutro b臋d膮 go艣cie, gdy偶 mama ugotowa艂a du偶o zupy".
Druga:
-"Zapewne jutro b臋dzie 艂adna pogoda, gdy偶 w nocy by艂o du偶o gwiazd".
Teraz kolej na Jasia:
- "Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times"a"...
- A gdzie "zapewne i gdy偶?" pyta nauczycielka.
"Zapewne idzie sra膰, gdy偶 nie zna angielskiego..." - doko艅czy艂 Jasio

Zap艂akany Jasio przybiega...

Zap艂akany Jasio przybiega ze szko艂y
-Mamo dzieci si臋 wy艣miewaj膮, 偶e mam wielki nos
-Ale偶 Jasiu to nieprawda.Masz 艂adny i ma艂y nosek tak jak inne dzieci.Uspok贸j si臋 ju偶,id藕 do 艂azienki wytrzyj nos.
-A w co mam wytrze膰?
-W koszu jest brudne prze艣cierad艂o wystarczy ci

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta,...

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta, lecz w rodzinie Jasia si臋 nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do 艣w. Miko艂aja:
"Drogi 艣w. Miko艂aju, jestem bardzo biedny, ale chcia艂bym dosta膰 na gwiazdk臋 klocki Lego, pi艂k臋 i kolejk臋 elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedz膮 co zrobi膰 z tym listem, gdy偶 Jasio nie napisa艂 adresu do Miko艂aja.
Postanawiaj膮 przeczyta膰 list.
Tak si臋 wzruszaj膮 losem biednego Jasia, 偶e postanawiaj膮 spe艂ni膰 jego 偶yczenia.
Jednak pracownice poczty same du偶o nie zarabiaj膮, wi臋c pieni臋dzy starczy艂o tylko na pi艂k臋 i klocki.
Wysy艂aj膮 prezenty do Jasia.
Po jakim艣 czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwieraj膮 go i czytaj膮:
"Drogi Miko艂aju dzi臋kuj臋 Ci za wspaniale prezenty, a t臋 kolejk臋 to pewnie te j臋dze z poczty ukrad艂y"

Ksi膮dz, chirurg i polityk...

Ksi膮dz, chirurg i polityk rozgrywaj膮 cotygodniow膮 partyjk臋 golfa. Mniej wi臋cej przy czwartej jamce podchodzi do nich mened偶er z klubu z pro艣b膮 o przerwanie partii.
- Dlaczego?! - pyta lekko podenerwowany polityk.
- Wiecie panowie, ma艂y ma艂y problem. Ta grupa, kt贸ra gra艂a przed wami, jeszcze nie sko艅czy艂a...
- Co nas to obchodzi! Jeste艣my cz艂onkami klubu, gramy tu co tydzie艅! - krzyczy zdenerwowany ju偶 polityk.
- Przepraszam, ale jest to grupa stra偶ak贸w, kt贸rzy stracili wzrok przy akcji gaszenia szko艂y w naszym mie艣cie, zrozumcie panowie...
Konsternacja...
Pierwszy odzywa si臋 lekarz:
- Hm, to rzeczywi艣cie zmienia posta膰 rzeczy. Mimochodem, jutro jad臋 na sympozjum, porozmawiam z kolegami, mo偶e mogliby艣my co艣 zrobi膰 dla tych odwa偶nych ludzi...
- W niedziele odprawi臋 msz臋 w ich intencji - deklaruje ksi膮dz.
W ko艅cu odzywa si臋 polityk:
- I tak, k***a nie rozumiem, czemu nie mogliby grac w nocy!

Przy wsp贸lnym obiedzie...

Przy wsp贸lnym obiedzie rozmawiaj膮 katolik, protestant, muzu艂manin i 偶yd.
Katolik:
- Jestem tak bogaty, 偶e zamierzam kupi膰 CitiBank.
Protestant:
- Ja jestem bardzo bogaty i kupi臋 sobie General Motors.
... Muzu艂manin:
- Ja jestem bajecznie bogatym ksi臋ciem... Kupi臋 Microsoft
Zapad艂a cisza, wszyscy czekaj膮 co odpowie 偶yd. Ten spokojnie zamiesza艂 kaw臋, obliza艂 艂y偶eczk臋 i od艂o偶y艂 j膮 na spodek. Nast臋pnie popatrzy艂 na pozosta艂ych biesiadnik贸w i m贸wi:
- A ja nie sprzedaj臋.

Ksi膮dz na religii chcia艂...

Ksi膮dz na religii chcia艂 dzieciom wyt艂umaczy膰 poj臋cie "cudu":
- Dzieci, pewien pan wchodzi na dach za艂o偶y膰 anten臋 i spada na ziemi臋, bo si臋 po艣lizn膮艂, ale nic mu si臋 nie sta艂o, prze偶y艂. Co to jest?
Nikt si臋 nie odzywa tylko Jasiu m贸wi do ksi臋dza:
- Przypadek.
- No tak Jasiu ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i nic mu si臋 nie sta艂o. Co to jest?
- To szcz臋艣cie, prosz臋 ksi臋dza - m贸wi Ja艣.
Ksi膮dz nadal chce wyja艣ni膰 co to jest "cud":
- No tak, ale ten sam pan trzeci ju偶 raz wchodzi na dach i znowu spada, i zn贸w nic mu si臋 nie sta艂o, prze偶y艂. Co to jest?!
- Przyzwyczajenie!

Tata m贸wi do Jasia: ...

Tata m贸wi do Jasia:
- Jasiu id藕 do sklepu i kup mi dwa piwa.

Jasiu wchodzi do sklepu i m贸wi:
-Chc臋 dwa piwa
A sprzedawczyni do niego:
-A czy ty na pewno jeste艣 pe艂noletni?

Jasiu nie wie co powiedzie膰. Wraca do domu i zaczyna rozmawia膰 z ojcem:
-Tato, pani sprzedawczyni spyta艂a si臋 mnie, czy jestem pe艂noletni.
Tata:
-Id藕 znowu do sklepu i powiedz:
Mam 20 lat,
2 dzieci,
dow贸d wpad艂 mi do kana艂u,
a 偶ona le偶y ze z艂aman膮 nog膮 w szpitalu.

Jasiu wychodzi z domu, potkn膮艂 si臋 przewr贸ci艂 i uderzy艂 w g艂ow臋. Idzie jednak dalej. Wchodzi do sklepu i m贸wi sprzedawczyni:
-Mam 2 lata, 20 dzieci, 偶ona wpad艂a mi do kana艂u, a dow贸d le偶y ze z艂aman膮 nog膮 w szpitalu.
To dostane to piwo?

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podw艂adny. Wylewa dyrektorowi kaw臋 na koszul臋, pokazuje mu j臋zyk, puszcza b膮ka i wygarnia wszystko. W tym samym te偶 momencie do gabinetu wpadaj膮 koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To by艂 偶art, wcale nie wygra艂e艣 w totka!