#it
emu
psy
syn

Pewien Chińczyk nakrywa...

Pewien Chi┼äczyk nakrywa faceta romansuj─ůcego z jego ┼╝on─ů i stawia mu ultimatum:
- Je┼Ťli nie zerwie tego zwi─ůzku, on, ma┼é┼╝onek, ze┼Ťle na niego kl─ůtw─Ö trzech chi┼äskich tortur.
Facet tylko si─Ö u┼Ťmiechn─ů┼é i jeszcze tej samej nocy odwiedzi┼é ┼╝on─Ö Chi┼äczyka. Nast─Öpnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim pi─Ötrze b├│l w piersiach. Otwiera oczy i widzi, ┼╝e le┼╝y na nim wielki g┼éaz. Coraz trudniej mu oddycha─ç. A na g┼éazie widnieje napis: Chi┼äska tortura nr1.
U┼Ťmiecha si─Ö, a poniewa┼╝ jest silny podnosi kamie┼ä i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza go z r─ůk, po drugiej stronie g┼éazu dostrzega informacj─Ö: Chi┼äska tortura nr 2 - prawe j─ůdro jest uwi─ůzane do kamienia.
Facet jest bystry, wiec ┼╝eby unikn─ů─ç spustosze┼ä w dolnych partiach cia┼éa, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futryn─Ö, widzi trzeci─ů wiadomo┼Ť─ç: Chi┼äska tortura nr 3 - lewe j─ůdro jest przywi─ůzane do nogi ┼é├│┼╝ka.

Rozmowa w kolejce stoj─ůcej...

Rozmowa w kolejce stoj─ůcej przed sklepem.
- Czy pan jest ostatni?
- Nie, s─ů gorsi ode mnie.
- Czy pan stoi na końcu?
- Nie, na nogach.
- Świnia!
- Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
- Niech mnie pan w d*.*ę pocałuje!
- Ależ, proszę pani ja tu przyszedłem po cytryny, a nie po pieszczoty.

Hrabia i Hrabina p┼éyn─ů...

Hrabia i Hrabina p┼éyn─ů ┼é├│dka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochaj─ůca si─Ö par─Ö ┼éab─Ödzi i z rozmarzeniem zwraca si─Ö do Hrabiego:
- Też bym tak chciała...
Na to hrabia, nie przestaj─ůc wios┼éowa─ç:
- Eee, nie chce mi si─Ö dupy moczy─ç.

Nad rzek─ů siedzi krowa...

Nad rzek─ů siedzi krowa i pali trawk─Ö.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b├│br, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ci─ůgnij macha bracie i poczuj si─Ö cool!
B├│br wci─ůgn─ů┼é dym i od razu go wypu┼Ťci┼é.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci─ůgniesz macha i trzymasz go w p┼éucach d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö. Zreszt─ů - wiesz co? W tym czasie jak wci─ůgniesz, przep┼éy┼ä si─Ö kawa┼éek pod wod─ů w d├│┼é rzeki, wr├│─ç tu i wtedy wypu┼Ť─ç powietrze. I m├│wi─Ö ci b─Ödzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B├│br si─Ö zaci─ůgn─ů┼é, p┼éynie pod wod─ů, ale ju┼╝ po kilku chwilach zrobi┼éo mu si─Ö happy.
Wyszed┼é na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln─ů┼é si─Ö na traw─Ö i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b├│br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj─Ö sobie troch─Ö.
- Daj troch─Ö stuffu, ja te┼╝ chc─Ö.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- B├│br, k****, WYPU┼Ü─ć POWIETRZE!

Ta┼äczy Hrabia z jak─ů┼Ť...

Ta┼äczy Hrabia z jak─ů┼Ť Baronow─ů na balu.
W pewnym momencie odzywa si─Ö:
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomy┼Ťli, chodzi o milion dolar├│w.
Baronowa po chwili: Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ale┼╝ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To ju┼╝ ustalili┼Ťmy, teraz si─Ö targujemy....

Gazeciarz biegnie ulic─ů...

Gazeciarz biegnie ulic─ů i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo !45 poszkodowanych.
Przechodzień kupuję gazetę i mówi:
- Tu nie ma nic o tej sprawie!
Tymczasem gazeciarz biegnie dalej i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo! 46 poszkodowanych.

- Jasiu cho─ç napijesz...

- Jasiu cho─ç napijesz si─Ö ze mn─ů w├│deczki.
- Ale┼╝ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.

W życiu nie zdołasz zerwać...

W życiu nie zdołasz zerwać z hazardem!- A założysz się?

Weterynarz dzwoni do...

Weterynarz dzwoni do Kowalskiej:
- Jest tu u mnie pani m─ů┼╝ z psem i prosi o u┼Ťpienie. Zgadza si─Ö pani na to?
- Oczywi┼Ťcie, psa mo┼╝e pan potem pu┼Ťci─ç wolno. Zna drog─Ö do domu.