Jasiowi ci膮gle zda偶a艂o...

Jasiowi ci膮gle zda偶a艂o si臋 sika膰 podczas snu. Zaniepokojona tym faktem mama wys艂a艂a go do lekarza. Jasiu m贸wi o swojej dolegliwo艣ci:
- Ci膮gle sikam w majtki.
- Co艣 ci si臋 艣ni Jasiu gdy robisz siku?
- Tak. Przychodzi do mnie krasnoludek i pyta si臋 czy sikamy, wi臋c ja m贸wi臋 tak.
Lekarz daje na to maluchowi rad臋:
- Nast臋pnym razem gdy krasnoludek przyjdzie powiedz, 偶e nie sikamy.
- Dobrze prosz臋 pana.
- W nocy przychodzi do Jasia krasnoludek.
- Sikamy?
- Nie!
- No to sramy??

- I pami臋taj! E-mail...

- I pami臋taj! E-mail nie cieszy, tak jak zwyk艂y list! - rzek艂 do kobiety listonosz, z szelmowskim u艣miechem dopinaj膮c spodnie.

Jasiu przychodzi do domu...

Jasiu przychodzi do domu i m贸wi do mamy:
- Mamo dosta艂em 5 w szkole.
Mama:
- Naprawd臋.
Jasiu:
- Tak, dw贸jk臋 z matematyki, dw贸jk臋 z historii i jedynk臋 z Polskiego...

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji siedzi Francuz z pewn膮 madame. Ona prosi go, 偶eby wybra艂 dla niej jakie艣 danie. Ten spogl膮da w menu i zamawia danie o egzotycznej nazwie "Argadon de markiz alojet". Po jakim艣 czasie, kelner przynosi danie do sto艂u. Madame zaczyna je艣膰 i pyta:
- Mniam mniam, z czego jest to danie?
- Jakby to powiedzie膰... Wie pani co to jest krowa?
- Wiem.
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To Pani teraz w艂a艣nie je t膮 r贸偶nic臋.

- Tato, mog臋 spr贸bowa膰...

- Tato, mog臋 spr贸bowa膰 skok贸w na bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, do samiu艣kiego pocz膮tku prze艣ladowa艂y ci臋 wypadki z gum膮.

Hrabia puka do drzwi...

Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
- Hrabino, azali偶 mog臋 wej艣膰?
Hrabina na to:
- A wejd藕, a zali偶!

W nadmorskiej miejscowo艣ci...

W nadmorskiej miejscowo艣ci letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia ryb臋. Gdy kelner podaje rachunek, facet m贸wi:
- Przyjecha艂em tutaj przed dwoma tygodniami i teraz 偶a艂uj臋, 偶e ju偶 wtedy nie odwiedzi艂em tego lokalu!
- Mi艂o mi to s艂ysze膰, drogi panie.
- W贸wczas ryba, kt贸r膮 mi pan poda艂, musia艂a by膰 jeszcze 艣wie偶a.

Szczyt chamstwa:...

Szczyt chamstwa:
Da膰 g艂odnemu murzynowi Apetizer.

Kapitan stoj膮cy na mostku...

Kapitan stoj膮cy na mostku kapita艅skim dostrzega nieprzyjacielsk膮 torped臋 zmierzaj膮c膮 w kierunku statku i przywo艂uje bosmana.
- Id藕 do marynarzy i powiedz im, 偶e za chwil臋 statek wyleci w powietrze. Tylko zr贸b to tak, 偶eby nie wywo艂a膰 paniki.
Bosman schodzi pod pok艂ad statku i wo艂a do marynarzy graj膮cych akurat w karty:
- Ch艂opaki! Za chwil臋 uderz臋 pi臋艣ci膮 w st贸艂 i nasz statek rozpry艣nie si臋 w drzazgi.
Marynarze wybuchaj膮 艣miechem.
Bosman podwija r臋kaw i z ca艂ej si艂y wali pi臋艣ci膮 w st贸艂.
W tej samej chwili statek rozlatuje si臋 na dwie cz臋艣ci i zaczyna ton膮膰.
Po kilku minutach w艣r贸d morskich fal spotykaj膮 si臋 p艂yn膮cy na ko艂ach ratunkowych: kapitan i bosman.
Kapitan zdziwiony:
- Nic nie rozumiem, przecie偶 torpeda przesz艂a obok.

Przychodzi facet do lekarza,...

Przychodzi facet do lekarza, ale piel臋gniarka zas艂ania mu przej艣cie m贸wi膮c, 偶e lekarz ma bardzo du偶o klient贸w.
Wreszcie lekarz przyj膮艂 faceta, chc膮c zrobi膰 na nim wra偶enie podni贸s艂 s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Nie, nie mog臋 pana przyj膮膰, no mo偶e za miesi膮c, dobrze prosz臋 jeszcze zadzwoni膰.
Odk艂ada s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Co pana sprowadza?
-Jestem monterem, przyszed艂em pod艂膮czy膰 telefon.